Rzucam się w otchłań rozpaczy
W smutku pogrążam swoje myśli
Dawniej łez nie było,
może jedną kropelkę
Czasami uronił wiatr
Teraz zmienił się świat
Inny jestem ja
W płaczu odnajduję sens
Życia czy śmierci
Nie wiem sam
Gdy granice nie istnieją
Zaciera się różnica
Widzę coś, czego nie ma
Dostrzegam siebie
tam gdzie mnie nie ma
Dusza karmiona kłamstwem
Zawsze umiera
Więc prawdę widzisz
Więc prawdę odrzucasz
Nie zostaje nic
Czarna dziura
Tam gdzie powinieneś być ty
Małe gwoździe
Małe cierpienia
Myślisz, że umierasz?
Nie
Pobielane groby
Nie czynią tego jeszcze raz…
Arkadiusz Niewolski


Skomentuj