W cieniu drzewa


W cieniu drzewa usiądę.

Wiem, słońca nie widać.

Niebo roni łzy,

a raczej rzewnie płacze

nad losem złym.

Ciężko jest żyć.

Nieustanna walka,

nieustanny bój.

Każdego dnia dusza krzyczy.

Lecz czy słucham?

Czy może uciekam do Hiszpanii?

Patrząc wstecz,

zamieniasz się w kamień.

Nie widzisz przyszłości.

Jesteś tym, kim byłeś —

niezmiennym złem.

Rozdzierasz rany,

które się nie goją.

Dlaczego?

Szukasz ukojenia

w ciemnościach wczorajszych.

Nie znajdziesz go tam.

Przyszłość to nadzieja.

Przyszłość to miłość.

Przyszłość to wiara.

Straszne miałeś życie?

Zmień je, zaufaj,

a nigdy nie będziesz sam.

Arkadiusz Niewolski


ZASADY PUBLIKOWANIA KOMENTARZY
Prosimy o merytoryczne komentarze. Naszym celem jest obnażanie kłamstwa, a nie przyczynianie się do potęgowania zamętu. Dlatego bezpodstawne opinie zaprzeczające obiektywnej prawdzie publikujemy wyłącznie, gdy zachodzi potrzeba reakcji na fałszywe informacje.

Dodaj komentarz