Codziennie rano czuję, że umieram.
Codziennie rano widzę swoją twarz,
Zniszczone życiem oblicze zła,
Które było we mnie kiedyś każdego dnia.
Chociaż teraz często płyną łzy,
Wyrwane z piekła oczy wciąż widzą.
Widzą to, czego nie chce zobaczyć nikt.
Mówią: lata leczą rany, lecz tej rany nie zagoi nic.
Muszę z tym żyć!
Ciepło Matki łagodzi ból,
Lecz każdy grzech to był jeden gwóźdź.
Morze Twojej krwi i morze cierpień.
Trzeba płacić, byś został tylko Ty.
Nie skłonię głowy przed Baala posągami.
Gdy śmierć nadejdzie, zapłacę.
Ale teraz muszę patrzeć, jak płacą inni.
Z prawdy zrodzony, w kłamstwie zanurzony,
W prawdzie odrodzony.
Czekam, aż zostaniesz tylko Ty.
Arkadiusz Niewolski


Dodaj komentarz