Krzyk duszy w dolinie płaczu!


Samotność duszy to nie kara, Panie!

Samotność duszy to wybawienie!
Tak bardzo się myliłem.

Chciałem udowodnić, że wystarczy rozmawiać,

chciałem udowodnić, że ludzie zrozumieją.

Udowodniłem, że jestem naiwny,

udowodniłem, że są ślepcami.

Samotność i cisza —

ukojenie mojej duszy.

Nie lubię gwaru, zmiennych nastrojów,

pragnę spokoju.


Burzliwe lata minęły,

została po nich pamięć grzechów.

W ciszy zanurzony,

myślę o Tobie, Boże.
Smutno mi aż do śmierci.

Złego ataki coraz mocniejsze,

uderzają w najczulsze miejsce.
Powtórzę jeszcze raz:

Smutno mi, Boże, aż do śmierci!

Moich łez nie zobaczy już nikt.

Arkadiusz Niewolski


ZASADY PUBLIKOWANIA KOMENTARZY
Prosimy o merytoryczne komentarze. Naszym celem jest obnażanie kłamstwa, a nie przyczynianie się do potęgowania zamętu. Dlatego bezpodstawne opinie zaprzeczające obiektywnej prawdzie publikujemy wyłącznie, gdy zachodzi potrzeba reakcji na fałszywe informacje.

2 odpowiedzi na “Krzyk duszy w dolinie płaczu!”

  1. Awatar Małgorzata
    Małgorzata

    „Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni…”

    Polubione przez 1 osoba

  2. Awatar ewakorczynska
    ewakorczynska

    Rada spowiednika w przypadku dręczących grzechów przeszłości (już wyznanych wcześniej na spowiedzi) i różnych złych myśli: odmówić Litanię do Imienia Jezus lub inną, podyktowaną przez Pana Jezusa, najlepiej w formie nowenny. Prawdopodobnie nie zostały jeszcze w całości wynagrodzone.

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do ewakorczynska Anuluj pisanie odpowiedzi