Rozmyślania adwentowe (13) – Dzień miłości bliźniego


PIĄTEK II. ADWENTOWY
Dzień miłości bliźniego.

ĆWICZENIE — Aby się należycie wywiązać z tego ważnego obowiązku: bądź bardzo ostrożnym w obejściu z drugimi. — Kochaj bliźniego z jego przywarami, bo ci to Bóg nakazuje, kochaj go, bo on będąc równie jak ty odkupiony Krwią Chrystusa Pana, jest współdziedzicem Królestwa wiecznego.
Nic nie rób, nic nie mów, co by mogło obra­zić brata twego, co więcej kochaj go, pia­stuj w sercu, tak, abyś nie tylko uczynkiem i mową, ale nawet myślą niechętną przeciw­ko miłości bliźniego nie wykroczył.

Rozmyślanie.

I. Niech wam da (Bóg) abyście jednoż między sobą rozumieli wedle Jezusa Chrystusa. Abyście jednomyślnie jednymi usty czcili Boga i Ojca Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Rzym. 15.)

Niech wam da Bóg, abyście jedno między sobą rozumieli itd: Miłość zatem bliźniego z Boga jest, łaska to i przepis zarazem. Nie możemy kochać bliźniego jak należy nie miłując go sposobem nadprzyrodzonym.

Prawda, że i prawo natury każe nam miłować bliźniego, chwalebna jest ta miłość przyrodzona, ale jeśli nie wychodzi z porządku natury nie wysłuży nam Nieba, a co więcej, podlega rozmaitym omamieniom i uprzedzeniom z miłości własnej lub pożądliwości zrodzonym.
„ Pracuj więc nad tym, aby miłość twoja wzniosła się ze stanu niższego natury do wyższego stanu łaski. „Abyście jednoż między sobą rozumieli.“ Przez te słowa Apostoł żąda miłości ostatecznej tak w niedoli jak w pomyślności, w zdrowiu jak w niemocy, w dostatkach, jak w ubóstwie.— „ Jedno między sobą” to jest żeby nic nie potrafiło rozerwać waszej przyjaźni, ani jej oziębić nawet: podejrzenia, domysły, przymówki: zmienność humoru – wszystko zwyciężaj dla miłości bliźniego.

Wedle Jezusa Chrystusa” A więc nie podług świata, nie w duchu stronnictwa wyniosłości, zazdrości lub własnego interesu, co tak często rozdziela brata od brata, zwłaszcza kiedy ich łączy krew sama, a  nie Chrystus.

„Abyście jednymi usty czcili Boga.” To się stosuje do pierwszych Chrześcijan za czasów Apostoła, którzy jednym byli sercem, jedną duszą pomiędzy sobą, a przez tę jedność czcili i sławili miłość Jezusową.—Zapatruj się na ten wzór doskonały i staraj się miłość twoją doń zastosować.

II. „ Przeto przyjmujcie jedni drugie, jako i Chrystus przyjął was ku czci Bożej”
Apostoł, podawszy nam świętą naukę o miłości bliźniego, przedstawia na koniec jej powody, prawidła i wzór, które bierze  z połączenia serca Jezusowego z naszym; przez miłość najtkliwszą najmocniejszą i najdoskonalszą,

To też Chrystus Pan nazywa tę miłość przykazaniem Swojem: ,,Hoc est praeceptum meum “ (Jan 13). Ogłasza się szczególnym sposobem Twórcą tego przykazania nad wszystkie inne, jakby chciał powiedzieć: (wedle Św. Augustyna), że jeżeli wszelkie prawa pochodzą z ust Jego, to prawo miłości, w Jego sercu się poczęło. — Lex cordis. „Przyjmże je ze czcią; niech ono wejdzie z serca Jezusowego do twego serca. Oto brzmienie onego: „Uczniowie mili będziecie przyjaciółmi moimi, jeżeli wypełnicie co wam rozkazuję: oto moje przykazanie, abyście się miłowali wzajemnie tak, jakiem ja was umiłował; po tym poznają, czy mnie prawdziwie miłujecie. Zbadaj to dobrze w tym względzie, a obacz czy jesteś przyjacielem Chrystusowym.

Ale kiedy miłość najsłodszego Zbawiciela jest regułą według której urządzać mamy miłość bliźniego,  rozpatrujmyż się dobrze w tym wzorze Świętym, pewnym, nieomylnym. Chrystus ukochał nas, chociaż grzeszników i dał nam swą łaskę nigdy i niczym niezasłużoną; nauczał nieumiejęt­nych, szukał błądzących, pocieszał w smu­tkach, wspomagał w potrzebach duszy i ciała; nikogo nie odepchnął, w sercu Swoim nas upiastował, dał nam co miał naj­droższego, dał na koniec Sam Siebie,—cierpiał i umarł za nas. Oto miara, oto pobudka; oto wzór miłości naszej — Naśladuj ją jeśli chcesz w przyszłości otrzymać Królestwo wieczne w nagrodę.

UCZUCIA — Rozlej, o Boże miłości! rozlej w sercu moim tę miłość prawdziwą, której Ty jesteś początkiem, środkiem i koń­cem. Niech zamieszkam w tej miłości nad­przyrodzonej, kiedy przez nią mieszkać mam w Tobie — a Ty we mnie. O nic nie proszę, jak tylko o tę miłość, którą łaską w duszy rodzi, a która jest obrazem miło­ści, jakąś Ty miał dla mnie, dając wszystką Krew Twoją dla zbawienia mego. — Chcę pomocy łaski Twojej, o którą Cię pokorne proszę, chcę miłować bliźniego dlatego, że jest ceny Krwi Twojej, chcę miłować tak samo i na tenże koniec jak Ty go miłujesz. Chcę Ciebie Panie miłować naprzód w Tobie samym, boś jest nade wszystko kochania godnym. Chcę cię miłować w Sobie Samym, boś Ty jest we mnie zawsze, jeśli Cię miłuję.

Chcę Cię kochać w bliźnim moim, bo tak każesz, i dlatego, że Twoim jestem obrazem.

Wiem, (mówi Św. Bernard ), że jest mi­łość przyrodzona, pochodząca z ciała i pokrewieństwa, jest miłość moralna, którą zasługa pociąga, ale jest i miłość nadprzyro­dzona, którą Łaska rodzi.—O tę jedną Panie, proszę, ona wszystkie inne uświęci.

Tak je st (mówi Św. Augustyn), ukocham Ciebie, Panie, w przyjaciołach moich, dlatego, że w nich jesteś, albo dla tego, abyś w nich był. Daj mi moc wypełnienia tego prawa miłości, połącz serca nas wszystkich z Twoim: a z tego to najsłodszego źródła niech czerpię wszelkie pobudki miłości mojej, abym się stał godnym kochać Ciebie i posiadać na wieki. Potem poznają wszy­scy, iżeście uczniami moimi, jeżeli miłość mieć będziecie jeden ku drugiemu. (Jan 13).

Przykazanie nowe daję wam: Abyście się społecznie miłowali, jakem was umiłował.
( ibid. 13. ).

Nie trzeba nam tu długiej mowy do usta­nowienia prawa: chceszli odbierać, dawaj:
chceszli doznać miłosierdzia, czyń miłosier­dzie. (Ś. Chryzostom),

Jeśli miłość bliźniego nie nosi obrazu Boga na sobie, nie jest doskonałą (Św. Augustyn).

Majestat pieszczący.

Dostojny tytuł Majestatu, nie przystoi jedno samemu Bogu, dla przedziwnej doskonałości Istoty i zupełności mocy Jego, ogarniającej Niebo i ziemię ze wszystkimi Mocarzami najpotężniejszymi, którym lu­dzie godność Majestatu przyznają, dlatego jedynie, że oni są najświetniejszym wyobra­żeniem Majestatu Bożego i wypływem chwa­ły, wielkości i potęgi Jego.

Majestat Boga mojego promienieje jasnością niedostępną dla wzroku ludzkiego tak, że Mojżesz na górze Synai, odebra­wszy z szczególnej łaski Bożej jeden promień z tej światłości, musiał zasłaniać swo­je oblicze, kiedy mówił do Żydów, aby ich nie oślepić.

Prorok opiewa ten Majestat, kiedy mówi: Błogosławione imię Majestatu Jego na wieki: i będzie napełniona Majestatem Jego wszystka ziemia. (Ps. 71).

Ale o cudo dobroci Bożej! ten Majestat tak jaśniejący składa swoje promienie, biorąc ciało nasze, i zaraz w chwili Wcielenia nie chcąc olśnić Maryi blaskiem chwały i Majestatu Słowa, Duch Ś. okrył Ją mgłą tajemniczą, aby zakryć Majestat Boży przed Tą nawet, która Matką Jego być miała- i Ten Majestat na chwilę tylko Bóg przybie­ra znowu na górze Thabor, a widoku Jego znieść nie mogli trzej Apostołowie, powa­leni o ziemię blaskiem tej Chwały, która na straszliwy dzień Sądu będzie radością wybranych a postrachem potępionych. — Ten Majestat Boży niepojętej jasności zaćmi się, aby obcować poufale z człowiekiem którego chciał zbawić. Słuszniej tedy niźli Mojżesz, możemy mówić teraz: Nie ma narodu, jakkolwiek potężnego, z którym by Bogowie jego obcowali tak, jak Bóg nasz obcuje i pieści się z nami.

Idź do żłobka—tam znajdziesz dzieciątko pilnie ukrywające Swój Majestat, przyjmu­jące z równą dobrotliwością i uprzejmością prostych Pastuszków jak i Monarchów. Idź za Nim każącym, obaczysz Go przy­garniającego grzeszników i jedzącego z ni­mi, pomimo szemrania żydów. Idź do Szy­mona, tam zastaniesz jawnogrzesznicę cału­jącą święte nogi Jego, i oblewającą je łza­mi pokuty i miłości. Idź za Nim podejmu­jącym okrutną mękę, znajdziesz Go zawsze przystępnym, zawsze cierpiącym, zawsze łagodnym, zawsze gotowym dać Krew Swo­ją za ciebie. Odpowiadaj pieszczotami na pieszczoty Jego.

AKT STRZELISTY
Intende animae meae, et libera eam; propter inimicos meos eripe me. (Ps. 98).
Wysłuchaj duszę moją i wyzwól ją: dla nieprzyjaciół moich wybaw mnie.

Rozmyślania adwentowe (12) – Dzień czystości. Niepokalane Poczęcie NMP


Adwent. Rozmyślania i modły na czas Adwentu oraz Święto Narodzenia Pańskiego. Nakładem XX. Missyonarzy u Ś. Krzyża. Warszawa  1860.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: