Co katolik wiedzieć powinien (1) : Wiara, Sakramenty, walka duchowa – Uwagi według nauki Świętych i Kościoła

Nie myśl, że ja zawsze byłem ta­kim !. .. powiedzieć może niejeden godny potępienia. I ja miałem chwile, kiedy w modlitwie składa­łem przed Tron Boga wszystkie marzenia i nadzieje serca niewin­nego. Lecz patrz! co to życie we­dle zasad świata zrobiło: wszędzie, gdzie spojrzeć, błoto grubego materjalizmu i cuchnące błoto niewia­ry, które głęboko czepia się duszy i serca, prześladuje i goni i kala —dławi sumienie; takie życie bywa, jeżeli nie chce się wierzyć w nagrodę wieczną i Boga.

(…) Jakże często na falach modlitwy matczynej przez dobre na­tchnienia, Anioł Stróż przypłynął na próżno, aby czuwać w niebezpiecznych życia chwilach! Z opuszczonemi skrzy­dłami odszedł w ciemną dal tam, gdzie niebo płacze łza­mi upadłych gwiazd, a jam został ze znużoną myślą i duszą w poszukiwaniu szczęścia lub skarbów świata na ziemi. Wszystkom przemyślał i przeżył i przebolał, a gdy wielu chwaliło mój rozum i praktyczność, przyznać muszę w świetle wiary świętej, że nie umiałem żyć: dla mnie wszystko było za mało, życie snem wielkich fanta­zji i pragnień, bo nie szukałem i znaleźć nie chciałem skarbów “niezwykłych”, czyli skarbów dla duszy. . . .

O  ratuj mnie Ty, coś mię stworzył dla nieba! Chcę po­znać skarby “niezwykłe”, których mól i rdza nie psuje, jakich szukali Święci, czyli prawdziwie mądrzy i cnotli­wi ludzie na tej biednej ziemi. Owóż, prawdziwym skar­bem jest Bóg, i wszystko, co do Niego nas prowadzi, a jako Sam naucza nieomylnie przez Swój Kościół i Świę­tych.

 

Na pierwszem miejscu jest sakrament Chrztu — Wiara św. Rzymsko-katolicka — dobre uczynki, bez cze­go nie można być zbawionym. Uczyńmy krótkie uwagi o Wierze świętej — Sakramentach — Walce duchownej dla cnoty.

 

Zacznijmy od określenia cnoty wiary świętej, i tak: “jest to cnota od Boga w serce nasze wlana, któ­ra sprawia, że to wszystko za nieomylną prawdę uznajemy, co Bóg objawił i przez Kościół swój święty do wierzenia podaje.”

Wiara jest łaską, ale zasłużyć na nią trzeba pracą i pokorą i ofiarą; po sakr. chrztu niewinnych dzieci, cno­ta św. wiary zdobywa się nie rozumowaniem — ale do­brymi czynami. . człowieka pokornego umysłu. Dla tego to, chociaż są na tej ziemi naszej tysiące uczonych, to są tysiące i tysiące przy powszechnej oświacie nawet w Japonji i Ameryce — pogan bez chrztu, zajadłych wrogów świętej Wiary i Kościoła Bożego. Słusznie po­wiada wielki filozof, Augustyn święty, że prostacy zdo­bywają niebo, a my z całą swoją uczonością w błocie ziemskiem grzęźniemy. Jedna z zasad ascetycznych mó­wi, że stań się głupim wobec świata dla miłości Boga, a będziesz mądrzejszym od Salomona!

Dalej, skąd po­chodzi światło, które kładzie uśmiech słodyczy na usta tych, którzy w największych umierali męczarniach za wiarę świętą w pierwszych wiekach?! W dzisiejszych czasach słabej wiary, gdy chrześcijanin katolik w nie­szczęściu ziemskiem jest bliskim rozpaczy, Bóg w sumie­niu nań woła: Jam ci pozostał, duszo rozdarta, pamię­taj, iż moc Boska nieskończona i Miłość Jego bez granic.

 

Strzeż się myśli górnych, co pychę rodzą i szkodzą cnocie wiary św., a oczyszczaj twe serce pokorą i umar­twieniem, bo pokorne i litościwe serce jest skarbem czło­wieka i chlubą chrześcijańskiej wiary.(…) Wiara św. nas uczy, iż ziemia — to wyspa śmierci, miejsce pokuty i wygnania, lu­dzie, choć oświeceni, głupi: zawsze i wszędzie im cho­dzi o pieniądze lub kobietę. … a to także marne.

Dziś najbardziej psują cnotę wiary niemoralne książki oraz ga­zety wszelkie, o których znawca mistrz H. Sienkiewicz powiada: “Dzięki gazetom znikł ten zmysł, na mocy którego ludzie odróżniali prawdę od fałszu, znikło poczu­cie słuszności, prawa, zło stało się bezczelnem, krzy­wda zaczęła przemawiać językiem sprawiedliwości; sło­wem: ogólna dusza ludzka stała się niemoralną i oślepła” (“Bez dogmatu” 108 str.), bo zatraciła świętą wiarę.

 

Nauka wiary św. zawiera wszystko, co Bóg dla zba­wienia naszego podał przez Patryarchów i Proroków, Sy­na Swojego Jezusa Chrystusa i Apostołów; przechowała się przez Pismo św. i Tradycję wedle tłumaczenia Kościo­ła, nie zaś luteranów lub innych heretyków.

Do zba­wienia prowadzi tylko wiara Chrystusowa, czyli Rzym­sko-Katolicka, której przymioty są: powszechna, mo­cna, żywa, stała, cierpiąca prześladowanie. Nauka o Bogu nie może być taką, jak kto sobie chce rozumieć i w tem nie masz wolności, a główne jej zasady po kato­licku: Bóg jeden i Stwórca wszystkiego, nagradzający za dobre uczynki niebem i karzący za złe piekłem, jeden we Trzech Osobach, czyli Trójcy świętej, że 2-ga Osoba Boska, czyli Jezus Chrystus odkupił nas umęczony na krzyżu, że dusza człowieka nigdy nie umiera, że łaska Boska jest koniecznie potrzebna do zbawienia i dobrych uczynków.

Nie nauka pogańskich uczonych, o których w operze “Faust” Goetego zły duch powiada: “Podły świat, głupi świat, za pieniądze mnie się wszystko kła­nia” . . . Lecz, tylko św. wiara Rzymsko-katol. prawdzi­wie tłumaczy cel stworzenia człowieka i świata — to jest, abyśmy Boga znali — kochali wiernie Mu służyli i w ten sposób niebo otrzymali; ta wiara powstrzymuje od samobójstwa grzeszników.(…)

 

Na nieszczęście do utraty wiary św. prowadzi: pycha i lekkomyślne rozumowanie o św. tajemnicach, zaniedbanie obowiązków religijnych i ciężkie grzechy, czy­tanie złych książek i obcowanie z bezbożnymi.

 

Następnie, skarbem niezwykłym i większym ponad wszelkie bogactwa — są Sakramenta, czyli tajemnice świętej naszej wiary. Sakrament — jest to znak wi­dzialny, łaski Boskiej niewidzialnej, ustanowiony przez Jezusa Chrystusa. Są dla duszy, czyli wewnętrznego uświęcenia człowieka, źródła prawdziwe żywej wody na życie szczęśliwe wieczne, wysłużone Męką Zbawiciela.
Skuteczne zawsze, jeżeli z godnem i należytem przygo­towaniem przyjmowane — inaczej zaś tylko kary godnem świętokradztwem! Jest ich 7, i dzielą się na Sakramen­ta “żywych”, t.j które należy przyjmować bez grzechu ciężkiego na sumieniu, czyli w stanie łaski: Bierzmo­wanie, Komunja, Ostatnie Olejem św. namaszczenie. Ka­płaństwo, Małżeństwo.
Sakraenta “umarłych”, t.j. które gładzą wszystkie grzechy ciężkie, śmiertelne, umar­łych na duszy, czyli dla nieba: Chrzest i Pokuta. Są Sakramenta, co wyciskają piętno, czyli charakter na duszy i raz tylko w życiu przyjmowane być mogą —trzy: Chrzest, Bierzmowanie i Kapłaństwo; cztery in­ne w miarę potrzeby — mogą być powtarzane, a szczególnie sakrament Pokuty.

 

CHRZEST gładzi grzech pierworodny i wszystkie uczynkowe u dorosłych; jest najpierwszym i bez niego wszystkie inne nieważne;- w duszę Duch św. wlewa łaskę uświęcającą wraz z cnotami teologicznemi: wiarą—nadzie­ją — miłością. Jest niepowtarzalnym i bez niego zbawio­nym być nie można, w potrzebie może ochrzcić każdy, byle według przepisu i intencji Kościoła, i wodą natu­ralną, choćby nawet niepoświęconą. Udziela się: lać wodę na głowę, by skórę dotykała i jednocześnie mó­wić: “Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha św…”. Prócz z wody, chrzest może być z pragnienia połączonego z żalem doskonałym i miłością, jeżeliby do chrztu z wody nie dopuszczono;— albo gdyby poganie umęczyli kogo za wiarę św., to się nazywa chrzest z krwi. Chrzest czyni nas poddanymi Kościoła Rzymsko- Katolickiego i przybranymi dziećmi Boga; chrzestni ro­dzice, którzy powinni być dobrymi katolikami, obiecu­ją w imieniu dziecka: trzymać się wiernie Kościoła, uni­kać grzechu, wyrzec się złego ducha i wszelkiej pychy jego, wierzyć podług “Credo” Rzymsko-katolickiego Ko­ścioła Chrystusowego.

 

BIERZMOWANIE udziela Biskup, czyniąc świę­tym chryzmem znak na czole i uderzając lekko w poli­czek, byśmy nie wstydzili się wiary św.— utwierdza nas w wierze św., a Duch św. niewidzialnie wstępuje przez kładzenie rąk biskupa i św. namaszczenie oraz modlitwę, przy czem otrzymujemy 7 darów Ducha św., i stajemy się z dzieci żołnierzami Chrystusa. Jak dary Ducha św. są skarbem nieocenionym, tak 6 grzechów przeciw Du­chowi św.— są największem nieszczęściem.

 

CIAŁO I KREW PAŃSKA, t.j. Komunja św. czyli Przenajświętszy Sakrament. Znak widzialny chleb, “opła­tek” i wino; niewidzialny sam Bóg-Człowiek Jezus Chrystus, co ustanowił to w Wielki Czwartek, a kto by słowom Jego nie uwierzył — już tem samem potępia siebie na wieki! — Swoją władzę Boską przeistoczenia chleba i wina w Ciało i Krew swoją w czasie Mszy św. pozo­stawił Apostołom i Kapłanom w Kościele katolickim.
Skutki komunji św. są, że: łączy ściśle człowieka z Je­zusem Chrystusem i pomnaża łaskę uświęcającą, osła­bia złe skłonności i dodaje ochoty i siły do dobrego, oczyszcza z grzechów powszednich i broni nas od śmier­telnych, jest zadatkiem zmartwychwstania i wiecznej szczęśliwości.

 

POKUTA; znak widzialny, to rozgrzeszenie przez ka­płana władzą i mocą Boga dającego odpuszczenie grze­chów po szczerej spowiedzi; niewidzialną łaską są sku­tki rozgrzeszenia. Temi są: odpuszczenie grzechów po chrzcie popełnionych, także kary wiecznej w piekle i niekiedy doczesnej na ziemi w znacznej części, lub zu­pełnie, przywrócenie łaski uświęcającej lub pomnożenie gdybyśmy mieli tylko grzechy powszednie; lub poprawy i życia pobożnego w skutek żalu doskonałego, czyli tak zwana, łaska “druga” .

 

OSTATNIE OLEJEM ŚW. NAMASZCZENIE: znak widzialny, namaszczenie Olejem świętym przez Kapłana z modlitwą. Jego niewidzialne skutki dla chorego nastę­pne są: pomnożenie łaski uświęcającej, odpuszczenie grzechów powszednich i zapomnianych śmiertelnych których dla braku sił wyspowiadać się chory nie mógł; ten sakrament gładzi resztki grzechów już odpuszczonych przez dobrą spowiedź, dodaje siły do cierpliwości w chorobie i odpierania pokus w godzinę śmierci, albo nieraz przywraca zdrowie choremu.

 

KAPŁAŃSTWO: udzielić może tylko biskup kato­licki, cnotliwym z powołaniem i długie lata przygotowy­wanym w nauce i pobożności. Sakrament niczem nieza­tarty i niepowtarzalny. Skutki niewidzialne: udziela władzy przeistoczenia we mszy św. chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa, daje władzę odpuszczania grzechów po szczerej spowiedzi należycie pokutującemu. Znak widzialny — kładzenie rąk i modlitwa biskupa, wręczenie kielicha i pateny.

 

MAŁŻEŃSTWO: Znak widzialny — przyrzeczenie— ślub przy ołtarzu wobec kapłana; niewidzialny — łaska zachowania ślubów małżeńskich wiernie, i dobrego oraz religijnego wychowania dzieci dla dobra Kościoła i społeczeństwa. Powinni przystępować do ślubu nie lek­komyślnie, bez przeszkód wzbraniających lub unieważniających, z intencją szlachetną i oświeceniem w nauce wiary św.; przed ślubem trzeba spowiadać się szczerze i potem komunikować.

 

Walka duchowna, by zostać zbawionym, acz przy­kra i trudna, jest skarbem prawdziwym. Najwyższy zaszczyt — jest zostać świętym; więcej to znaczy, niż być królem lub papieżem. Ta walka powinna być prze­ciwko: pokusom ciała i miłości własnej, świata i szata­na; a to przez chętne znoszenie cierpień i trudów i ubó­stwo przynajmniej w duchu. Zwycięstwo tern pewniej­sze, im bardziej rozmiłujesz się w trudnościach walki o cnotę; nie staraj się być nad innymi wyższym w sposób niski. Dziś jeszcze masz walczyć przeciwko tym namiętnościom głównym i tej, co bliżej naciera; nawykaj do pokonania zniewag i trudności walki, a mimo ran odnie­sionych, nie składaj broni i nie uciekaj. Kto nie wal­czy — musi dostać się do niewoli grzechu i zginąć.

Gdy­byś jako buntownik chciał ujść przed Bogiem — służba światu twe serce boleściami konania napełniłaby; masz co dzień krzyżować ducha i grzeszną wolę swoją, czyli też wszelkie krzyże życia znosić cierpliwie.

Kto nie wal­czy a popełnia grzech śmiertelny, odłącza się od Boga na wieki, co jest gorsze, niż rąbać członki ciała. Prze­chodzi pojęcie, jaki ogrom katuszy mąk dusza nasza nieśmiertelna w piekle znosić musi, więcej niż męczen­nicy tu na ziemi, bez zasługi żadnej na niebo! Ilekroć kto przełamie siebie i zwycięży złe namiętności — tylekroć aniołowie uwieńczą duszę jego.
W razie upadku staraj się odzyskać spokój serca, gdyż powodem niepo­koju bywa miłość własna, która nam wielce szkodzi. Za zwycięstwo nie licz twe postanowienia dobre: bądź po­kornym i bój się samego siebie, a ufaj tylko łasce Bo­skiej i módl się, by cię strzegł od zaufania w sobie.

Miej za stracony, mimo licznych prac, każdy dzień, w którym byś nie odniósł zwycięstwa przeciw złej skłon­nści twej i własnej woli, nie dziękował Bogu za Mękę i tobie krzyże zesłane. Większa rzecz walczyć i pogardzać światem, niż być panem jego; posłuszeństwo z miłości Boga jest cenniejsze, niż zdobywanie miast i wojsk lub czynienie cudów i wskrzeszenie umarłych. Walczyć na­leży, aby ustrzec duszę od ognia namiętności; by w nim nie spłonęła wola i męstwo; broń rozum od cie­kawości, rozpoznawaj przez modlitwę — rady i łaskę. Umrzyj dla świata; strzeż się myśli górnych, co pychę rodzą,— oczyszczaj serce przez pokorę i umartwienie, unikaj filozofowania.

 


 Ks. Jan Domaszewicz – NIEZWYKŁE SKARBY (Krótkie uwagi) : Wedle nauki Świętych i Kościoła. 

 

Skomentuj