ZDAJ SIĘ NA WOLĘ BOŻĄ! (9) – Objawienie każdochwilowe jest niewyczerpanym źród­łem świętości

Objawienie każdochwilowe jest nam najpożyteczniej­sze, jako odnoszące się wprost do nas.

 

Najlepiej oświeceni bywamy słowami, którymi Bóg wprost do nas przemawia. Nie przez książki, ani przez ciekawe dociekania nabiera się wiedzy w rzeczach Bożych; środki te, same przez się, dają naukę próżną, zmąconą i wiel­ce nadymającą.

To, co nas spotyka w każdej życia chwili, jest nauką najskuteczniejszą, bo na­uką doświadczenia, nauką, nabytą przez Pana naszego Jezusa Chrystusa wprzód, nim rozpoczął swój urząd nauczyciela. To była jedyna nauka, w której mógł wzrastać, jak mówi Ewangelia; nie było bowiem żadnego rodzaju wiedzy spekulatywnej, jakiejby, będąc Bogiem, nie posiadał, ale jeżeli ta nauka pożyteczną była samemu Słowu wcielonemu, to dla nas jest ona nie­zbędną, jeżeli chcemy trafić do serc ludzkich.

 

Tylko to umiemy doskonale, czego nauczy­ło nas doświadczenie przez boleści doznane i przez czyny. Jest to szkoła Ducha św., który podaje sercu słowa żywota, a wszystkie nasze przemówienia do ludzi z tego źródła powinny pochodzić, gdyż to, co widzimy, co czytamy, staje się nauką Bożą tylko wtedy, gdy jest oży­wione tą płodnością i tym światłem, jakie płyną z doświadczenia. Wszystko jest mdłe bez tej przy­prawy, jak potrawa bez soli, a człowiek bez niego idzie na oślep, niby zna drogi do wszyst­kich miast wiodące, a do własnych drzwi tra­fić nie może.

Chcąc więc nabyć biegłości w tej teologii cnoty, która całkowicie opiera się na praktyce doświadczenia, potrzeba słuchać Boga.

Nie tro­szczmy się o to, co było powiedzianem komu innemu, słuchajmy słów do nas wprost wyrzeczonych ; starczy ich dla wyćwiczenia naszej wiary, bo tenże wewnętrzny głos Boży ćwiczy ją, oczyszcza, wzmacnia właśnie przez swoją tajemniczość.

 

Objawienie każdochwilowe jest niewyczerpanym źród­łem świętości.

Nie szukajcie daleko źródła wody żywej o wy wszyscy, którzy pragniecie! Wytryska ono u stóp waszych w każdej chwili; możecie czer­pać z niego bez ubiegania się za strumykami, drażniącemi tylko, a nie gaszącemi pragnienie, które dają jeno wodę w pewnej mierze; źródło tylko jedno jest niewyczerpane. Jeżeli pragnie­cie myśleć, czuć i działać, jak Prorocy, Apo­stołowie i Święci, oddajcie się, jak oni, natchnie­niu Bożemu.

O miłości zapoznania! Zdawałoby się, że cuda twoje, już się ukończyły, że nie pozostaje nic, jak naśladować dawne czyny, odtwarzać dawne wzory. Gdzie tam… niewyczerpane dzia­łanie Twoje jest nieprzebranem źródłem no­wych myśli, nowych cierpień i czynów, nowych Patryjarchów, nowych Proroków , Apostołów i Świętych, którzy bez naśladowania życia i pism dawnych, potrzebują zdać się tylko na bez­ustanne działanie Twoje, pełne tajemnic.

Nie­słusznie twierdzą, że pierwsze czasy to były czasy świętych. Wszystkie czasy są tylko jed­nym ciągiem skutków działania Bożego, które się wylewa w każdej chwili, napełnia ją, uświęca i każdą z nich czyni nadprzyrodzoną. Metoda oddawania się całkowitego temu działaniu była zawsze ta sama, przed wiekami jak i dzisiaj, a święci pierwszych czasów nie posiadali innej tajemnicy, jak stawać się tym w każdej chwili, czym Wola Boża mieć ich chciała; więc też to działanie łaski nie przestanie płynąć na ludz­kość i użyźniać każdą duszę, która mu się podda.

 

O miłości Boga mojego, o działanie wiecz­nie czynne, cudowne i niewyczerpane! Ty bądź moją księgą, moim światłem, moją mądrością; z ciebie niech będą moje myśli, moje słowa i czyny i krzyże moje. Nie stanę się czym chcesz mnie mieć przez naśladowanie innych dzieł twoich — ale tą drogą jedyną, królewską, od­wieczną otrzymam ciebie, tą, jaką ojcowie moi cię otrzymali i w tym chcę ich naśladować, że cię pragnę jak oni, pragnę ich oświecenia i ich szczęśliwości!

 

W chwili obecnej święci się imię Pańskie i przy­chodzi Jego królestwo.

Chwila obecna jest posłannikiem, zwiastu­jącym rozkaz Boży; bezustanne fiat wymawia serce, a dusza płynie, mimo wszystko, ku swe­mu celowi i swemu ognisku, nic jej nie za­trzymuje, rozpuściła żagle, wszystkie drogi i wszelkie sposoby służą jej w tym pochodzie ku nieskończoności. Każda rzecz jest dla niej środkiem i narzędziem uświęcenia się, a w każ­dej chwili znajduje ona swoje unum necessariutn. Modlitwa czy milczenie, samotność czy rozmowa, rozmyślanie czy próżnia myśli, brak czy obfitość pociech duchowych, zdrowie czy osłabienie, życie czy śmierć, wszystko to jest owocem Woli Bożej w chwili obecnej.

 

Na tym polega oderwanie, wyniszczenie, wy­zucie się ze stworzeń rzeczywiste czy uczucio­we, aby nic w samym sobie nie znaczyć i nic nie żądać dla siebie prócz Woli Bożej, a dla zadowolenia jej przyjmować chwilę obecną tak, jakby po za nią nic na świecie nie było. Po­nieważ wszystko, co duszę opuszczoną spotyka ,jest dla niej tym jednym koniecznym, więc nic jej nie brakuje i nie powinna się żalić, a jeżeli to czyni, dowodzi tym braku wiary oraz życia zmysłów i rozumu, które nie uznając tego dostatku łaski, czują się niezadowolone.

Według Pisma św., święcić imię Pańskie zna­czy tyle, co uznawać jego świętość, kochać je i uwielbiać we wszystkim, w każdej rzeczy, bo każda rzecz jest słowem mowy Boskiej. Bóg wciela w każdej chwili myśl Swoją w rzeczy stworzone, więc każda z nich jest wyrazem objawiającym nam Jego Wolę.

Wola ta jedną jest sama w sobie, jedną ma nazwę niewysłowioną, lecz w skutkach nieskończoną posiada rozmaitość, noszącą tysiące imion.

Święcić imię Pańskie, jest to znać, wielbić i miłować tego, który nosi to imię najsłodsze. Jest to jednocze­śnie znać, kochać i uwielbiać Jego najmiłościwszą Wolę, w każdej chwili i w każdym jej objawie, uważając wszystko za powłoki i zasłony tej przenajświętszej i przedwiecznej Woli, świętej w swym działaniu, w swoich słowach, w każdym objawie swoim, świętej pod każdą formą i postacią.

 

Tak błogosławił imię Pańskie Job w zasmu­ceniu strasznym z Woli Bożej nań zesłanym, nie nazywając tego klęską, ale wolą i imieniem pańskim, błogosławił to zasmucenie i było ono mu świętym, choć tak straszne i choć coraz nowe przybierało kształty. Tak czynił i Dawid w każdej chwili i na każdem miejscu. Kró­lestwo Boże w nas jest, a Bóg czyni w niebie to samo, co i na ziemi; karmi nas bezustannie ciągłem objawianiem woli swojej, odsłanianiem swoich zamiarów.

Zdanie się na wolę Jego za­wiera w sobie całego ducha tej niezrównanej modlitwy, jakiej nas Chrystus Pan nauczył; od­mawiamy ją kilkakrotnie przez dzień z roz­kazu Boga i Kościoła św., ale powtarza ją w każdej chwili serce umiejące cierpieć z mi­łością to, co mu zsyła Wola Pańska.

Usta wy­mawiają powoli, po sylabie i po słowie, serce zaś jedną myślą całość obejmuje, a dusze proste wprawiają się w to bezustanne wewnętrzne uwielbienie. A przecież jęczą one nad niemocą swoją, iż nie wielbią tyle, ile by pragnęły; tu znowu jest dowód łask nowych, jakich im Bóg udziela, odejmując jest na pozór. Upośledzić zmysły, a wzbogacić serce, napełnić sobą duszę, a próżnię zostawić w naturze — oto jest tajemnica mądrości Bożej!

Uczmy się więc rozpoznawać we wszystkim to piętno Woli Bożej i Jego uwielbionego na wieki Imienia, które jest jakoby sakramen­tem, uświęcającym siłą swoją dusze, niestawiające mu oporu.

Otwierajmy serca na ciągłe przyjmowanie tej manny, dla wzrostu łaski nam danej, wnoszącej świętość do dusz naszych, która jest, jako chleb anielski, do pożywania na ziemi i w niebie! Nic drobnego nie za­wiera życie nasze, bo każda chwila jest skar­bem łaski, jest pokarmem anielskim.
O Panie, niech przyjdzie do serca mego królestwo Twoje, niech je ożywi, uświęci, oczy­ści, niech mu da zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi jego. Maleńka chwilko! gardzi tobą umysł po­spolity, ale jakże wielką jesteś w świetle wiary…
Jak wielką w oczach Ojca mego, który jest w niebiosach! Wszystko jest doskonałym , co od Niego
pochodzi, wszystko nosi znamię Jego świętości.

 


W. O. J. P. CAUSSADE, T. J. – ZDAJ SIĘ NA WOLĘ BOŻĄ! Przekład z szóstego wydania oryginału francuskiego, przejrzanego i skróconego przez W. O. H. RAMIERE T. J. KRAKÓW 1935. NAKŁAD I WŁASNOŚĆ KSIĘGARNI KATOLICKIEJ

 

Skomentuj