Nauka Katolicka

O Naśladowaniu Chrystusa i o nauce prawdy

O Boże! Prawdo przedwieczna! spraw, abym jedno był z Tobą w miłości wiecznej. Częstokroć, przykro mi o wielu rzeczach czytać i słyszeć; bo w Tobie jest wszystko, czego pragnę i pożądam. Niech zamilkną wszyscy mędrcy, niech zamilkną wszystkie stworzenia przed Oblicznością Twoją — Ty jeden mów do mnie.

1. Szczęśliwy ten, kogo prawda uczy nie przez znaki i słowa przemijające, lecz sama przez siebie, ukazując mu się taką, jaką jest w sobie.
Pojęcie nasze i zmysł nasz często nas myli i mało widzi. Na co się przyda zaciekanie się w rzeczy zakryte i niepojęte, kiedy w dzień sądu nie oskarżą nas o to, żeśmy ich nie znali? Wielki to nierozum, iż zaniechawszy rzeczy pożytecznych i potrzebnych, uganiamy się za tem, co jest ciekawe a niebezpieczne. Mamy oczy, a nie widzimy.

2. Co nas obchodzą rozprawy o rodzajach i gatunkach? Ten, do kogo Przedwieczne Słowo przemawia, nie wikła się w rozliczne przypuszczenia. Z jednego Słowa świat cały, i jedno głosi świat cały: i ten jest Początek wszystkiego, który i do nas przemawia. Bez niego nikt ani dobrze pojmować. ani zdrowo sądzić nie będzie.
Ten, dla którego wszystko jest w Jednem i który wszystko do Jednego ściąga, i w Jednem wszystko widzi: ten się nie zachwieje w sercu swojem i spokojny w Bogu przebywać będzie.
O Boże! Prawdo przedwieczna! spraw, abym jedno był z Tobą w miłości wiecznej. Częstokroć, przykro mi o wielu rzeczach czytać i słyszeć; bo w Tobie jest wszystko, czego pragnę i pożądam. Niech zamilkną wszyscy mędrcy, niech zamilkną wszystkie stworzenia przed Oblicznością Twoją — Ty jeden mów do mnie.

3. Im kto lepiej skupiony jest w sobie, im więcej prostoty ma w duchu, tem więcej i tem wyższe rzeczy pojmuje bez trudu; bo światło pojętności odbiera z góry.
Duch czysty, prosty i stały, nie rozprasza się nawet wśród prac rozlicznych, bo wszystko czyni dla czci Bożej, a w sobie spokojnym i wolnym od wszelkiej osobistej troski być usiłuje. Cóż cię bardziej obciąża i frasuje, nad nieumorzone namiętności twojego serca?

Dobry a pobożny człowiek pierwej wewnątrz urządza te sprawy, które zewnątrz ma czynić. Nie pociągną go one ku żądzom nieprawej skłonności, lecz on niemi powoduje wedle sądu prawego rozumu. I czyjaż mężniejsza walka, jak tego, który usiłuje zwyciężyć sam siebie?
Toby też powinno być głównem zadaniem naszem: zwyciężać samego siebie, codzień w walce ze sobą mocniejszym się stawać, i codzień choć cokolwiek ku coraz lepszemu postąpić.

4. Wszelka doskonałość w tem życiu z jakąś niedoskonałością jest połączona, i wszelkiemu dociekaniu naszemu towarzyszy cień i pomroka. Pokorne poznanie samego siebie, pewniejszą jest drogą do Boga, aniżeli głębokie zatapianie się w nauce. Nie należy ganić umiejętności, ani też żadnej wręcz znajomości rzeczy, która sama w sobie dobra jest i z Boga jest; ale nad wszelką umiejętność przekładaj zawsze dobre sumienie i żywot cnotliwy. Lecz ponieważ wielu stara się więcej o naukę niż o dobre życie, dlatego często błądzą, i albo mało, albo żadnego nie odnoszą pożytku.

5. O! gdyby miano tyle gorliwości w wykorzenianiu występków i w zaszczepianiu
cnoty, ile jej mają we wzniecaniu czczych sporów i badań; nie byłoby tyle złego i tyle zgorszenia pomiędzy ludem, ani też tyle rozprzężenia w domach zakonnych.
Zaprawdę, gdy przyjdzie dzień sądu, nie zapytają nas o to, cośmy czytali, lecz o to, cośmy czynili; ani też o to, jakeśmy dobrze mówili, lecz o to, jakośmy pobożnie żyli. Powiedz mi, gdzie są teraz owi władcy i mędrcy, których dobrze znałeś, gdy jeszcze żyli i w naukach kwitnęli? Już ich dostatki posiadają inni; 1 nie wiem, czy o nich wspomną kiedykolwiek. Za życia wydawali się czemś, ale teraz o nich milczenie.

6. O jak szybko przemija chwała tego świata! O gdyby ich życie odpowiadało było ich nauce, wtedy by ich ćwiczenia i trudy na dobre im były wyszły.
Iluż to ginie przez marną umiejętność tego świata, jeśli mało dbają o służbę Bożą.
A iż wolą być wielkimi niż pokornymi, dlatego zaćmione jest bezrozumne serce ich, a w myślach swoich rozpraszają się i nikną. Prawdziwie wielkim jest ten, który ma wiele ducha miłości. Prawdziwie wielkim jest ten, który w sobie czuje się małym, a wszelkie zaszczyty świata ma za nic. Prawdziwie roztropnym jest ten, który wszystkie ziemskie rzeczy za śmiecie uważa, aby Chrystusa pozyskał? A prawdziwie mądrym jest ten, który pełni wolę Boga, a swojej się woli wyrzeka.


Tomasz a Kempis – O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA. KSIĄG CZTERY. Kraków 1922 r. Wydawnictwo Księży Jezuitów

0 komentarzy dotyczących “O Naśladowaniu Chrystusa i o nauce prawdy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: