Wiersze

sen

chciałbym wynagrodzić swoje błędy lecz przecież wiesz że nie potrafię po co mam się błąkać po tym ludzkim padole gdzie przyjaciół się zadeptuje a wrogom buty całuje gdzie za wyciągnięta rękę obcina się obie

ja  żebrak staje przed Tobą

wzrok mój jest wbity

jak gwoździe w niewinne Twoje Ciało

ja wiem że zsyłasz tyle

ile wytrzyma to co ze mnie zostało

lecz czy nędznik ,świata poplecznik

może oderwać wzrok

od czarnych radości

 

więc powiedz mi proszę

czy jak krew przeleje swoją

to wybaczysz mi ?

tak jak wtedy gdy podałeś mi rękę

i usłyszałem duszy wołanie

dlaczego mnie zabijasz?

 

czy wybaczysz?

kiedy zgnębiony opuszczony

w mrocznych myślach zatopiony

krzyknę

chcę umrzeć tu i teraz !

i choć nikt nie usłyszy

Czy mnie zabierzesz

czy mi wybaczysz?

 

chciałbym wynagrodzić swoje błędy

lecz przecież wiesz że nie potrafię

po co mam się błąkać po tym ludzkim padole

gdzie przyjaciół się zadeptuje

a wrogom buty całuje

gdzie za wyciągnięta rękę

obcina się obie

 

nikt za mną płakać nie będzie

wzrok odwrócą by nie patrzeć

na śmierć biedaka

może ukradkiem ktoś stołek kopnie

niech w końcu zawiśnie

to na pewno był kawał łajdaka

skazany i osądzony stanę przed Tobą

co mi powiesz?

Czy mi bramy piekła wskażesz?

Czy przytulisz i zapłaczesz?

 

otwieram oczy przerażony trochę

Matko ja umieram?

uspokój się Jestem przy tobie

boje się

wiem spójrz trzymam cię za obie dłonie

jeszcze nie czas

tam jest droga Ja ci pomogę

 


Arkadiusz Niewolski

 

 

0 komentarzy dotyczących “sen

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: