Nauka Katolicka

Maj – Miesiąc Maryi (Dzień 21)

Na ciele też Bóg nieraz dopuszcza przy­gody, częścią dla ukarania przeszłych grze­chów, częścią dla ocucenia cię z letargu grzechowego, w którym śpisz bezpiecznie, częścią dla ustrzeżenia od wielu grzechów, do których pomyślność, zdrowie, dobre mienie, przyjaźń ludzka niejednego popycha. Czemuż nie całujesz ojcowskiej ręki z taką cię dotykają­cej miłością? Czemuż nie wołasz z Augustynem św.: „Panie tu pal, tu siecz, bylebyś na wieki przepuścił".

DZIEŃ DWUDZIESTY PIERWSZY

Uwaga druga o boleściach Maryi

 

Czytamy w Ewangelii Łuka­sza św. że gdy Jezus we dwu­nastym roku wieku z Maryą i Józefem kościół Jerozolimski na­wiedzał, stało się z dopuszczenia Bożego, że się tam mimo wia­domości Maryi pozostał. Nie wie­dząc więc najświętsza Matka,  gdzieby się znajdował, z wielką Go boleścią szukała.

1. Uważ przyczynę boleści Maryi. Zgubiła Jezusa, a więc zgubiła co miała najdroższego, najmil­szego, zbiór i źródło wszelkich, dóbr. Jaka boleść, jaki smutek Ją ogarnął, jak gorzkie łzy mu­siała wylewać nad tą z niczem niezrównaną stratą. Ale Marya zewnętrznie tyl­ko, do czasu, bez swej winy, dla doświadcze­nia tylko cnoty, tę stratę poniosła.

Ty zaś chrześcijaninie, jeśli się grzechu śmiertelnego dopuszczasz, tracisz rzeczywiście Jezusa, tracisz Go na wieki, stawiając się w niemożności, abyś Go mógł własnemi odzyskać siłami, a to dla fraszki, dla chwilowej rozkoszy. O ślepoto! o strato nieoceniona! I ty w tym okropnym stanie żyjesz spokojnie, śmie­jesz się, i rozrywek pilnujesz? Broń cię Boże od takiej straty! A jeśli ta rzeczywiście cięży na tobie; ach odzyskaj Jezusa niezwłocznie przez skruchę i spowiedź, by snać łagodność tego Baranka, który cię dotąd cierpiał i teraz łaskawie wzywa, nagle się w nieubłagany gniew, z niepowetowaną dla cię na wieki szkodą nie zamieniła.

 

2. Z jaką pilnością szuka Marya Jezusa? Cała Jej myśl tą jedynie stratą zajęta, nie daje
sobie spoczynku, pyta się troskliwie znajo­mych i krewnych, powraca wreszcie stroskana aż do Jeruzalem . Obyśmy i my z podobną pilnością, na stronę światowe odłożywszy interesa, Jezusa szukali! Trzy dni i trzy noce w boleściach i troskach spędziła Marya, aż wreszcie znalazła ukochanego Synaczka w ko­ściele. Czemuż to Bóg tak ciężki, tak długi smutek na tak świętą dopuścił duszę? Oto je ­dynie dlatego, aby otworzyć pole do większej Jej zasługi, a cierpliwość Jej obficiej wyna­grodzić.

Na ciele też Bóg nieraz dopuszcza przy­gody, częścią dla ukarania przeszłych grze­chów, częścią dla ocucenia cię z letargu grzechowego, w którym śpisz bezpiecznie, częścią dla ustrzeżenia od wielu grzechów, do których pomyślność, zdrowie, dobre mienie, przyjaźń ludzka niejednego popycha. Czemuż nie całujesz ojcowskiej ręki z taką cię dotykają­cej miłością? Czemuż nie wołasz z Augustynem św.: „Panie tu pal, tu siecz, bylebyś na wieki przepuścił”.

Poglądaj też, gdy na cię jaka padnie przygoda, na nagrodę w niebie zgotowaną, tym, którzy się w cierpliwości woli Boskiej poddają. Umacniaj się w złym razie myślami o męce Zbawiciela, o boleściach Ma­ryi, rów nie jak modlitwą do cierpiącego na krzyżu Jezusa, do mieczem boleści przeszytej Matki Jego.

 

MODLITWA

Domie złoty, módl się za nami.

Panno najświętsza! Tyś praw dziwy dom złoty, który Ojciec przedwieczny na mieszka­nie Synowi swemu zgotował, w którym Syn Jego przedwieczny dziewięć miesięcy zamieszkać raczył. O domie ze wszystkich skarbów świata najkosztowniejszy, o błogosławiona mię­dzy niewiastami! módl się za nami. Uproś nam, abyśmy w miłości Jezusa wzrastając, trwali w niej do zgonu, i tak się godnym i stali mi­łować Go i cieszyć się z Nim w niebie na wieki. Amen.

 

Przykład

Św. Jędrzej zwrnny Korsinus uczy nas swym przykładem , jak ą drogą grzesznicy o odzyskanie utraconej łaski Boskiej starać się mają. Skoro się Jędrzej narodził, ofiarowała go po­bożna matka Maryi; lecz on przyszedłszy do lat młodości, wcale innej oddał się służbie, a brnąc z jednego występku w drugi, gorzkie łzy z oczu pobożnych rodziców wyciskał. Stra­piona matka woła o ratunek do Maryi, aby się nad nieszczęśliwym młodzianem , nad ofia­rowaną sobie własnością, ulitować raczyła: woła na Jędrzeja, aby pamiętał, jakiej Pani za sługę jest oddany! Myśl ta, że jest ofiarą Maryi, w strząsnęła sercem młodzieńczem! Od­zywa się więc do Maryi: Panno najświętsza! jam Tobie poświęcony, więc wiernie Ci odtąd chcę służyć, uproś mi tylko licznych mych grzechów odpuszczenie. Po takiej modlitwie spieszy do kościoła Karmelitów, gdzie padłszy na twarz przed obrazem Maryi, dopóty ze łzam i swe prośby powtarzał, aż został wysłuchany. Oczyściwszy duszę przez pokutę, chciał się wywdzięczyć Maryi; w stępuje więc do po­święconego Jej czci zakonu Karmelitów , gdzie z cnoty w cnotę postępując, stał się wszyst­kich wzorem i podziwieniem. Powołany pó­źniej na Biskupstwo, święcie ten Apostolski urząd sprawując, zawsze pamiętał na dobro­dziejstwo, jakie otrzymał od Maryi. To też Matka najświętsza w życiu i przy śmierci była mu zawsze pomocą.

 

Przysługa. Staraj się odmawiać ze szczególnem na­bożeństwem trzykrotne pozdrowienie anielskie, przydając i często przez dzień powtarzając słowa: Ucieczko grzesznych, módl się za mną.

 


 

O autorze A. Szaroleta

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “Maj – Miesiąc Maryi (Dzień 21)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: