Nauka Katolicka

Maj – Miesiąc Maryi (Dzień 7)

Narodzenie Maryi zatrwożyło piekło, bo Marya wydarła mu zdobyte łupy. Całe nieszczęsne plemię ludzkie po upadku pierwszego czło­wieka łupem piekła zostało. Narodzenie Maryi zapowiedziało przyjście tego, który tak wiele nieszczęśliwych ofiar piekła na wolność synów Bożych wyswobodził; całe więc piekło w Jej Narodzeniu taką swą stratę upatrując zatrwo­żyć się musiało. Niechże ta trwoga piekła względem twej duszy próżna nie będzie; za­patruj się na przykłady Maryi, chroń się pod Jej obronę, abyś łupem piekła nie został.

DZIEŃ SIÓDMY.

Uwaga trzecia o Narodzeniu Maryi.

 

1. Narodzenie Maryi zatrwożyło piekło, bo Ma­rya na to się narodziła, aby zetrzeć głowę węża piekielnego, jak to Ojciec przedwieczny od po­czątku świata, po upadku pierwszych rodziców rozporządził. Przez Nią starta moc szatana, przez Nią nabrali sił nieszczęśliwi dotąd jeńcy których czart w okropnej trzymał niewoli.
Patrzże sługo Maryi, abyś znowu dobrowolnie w tego nieprzyjaciela nie wpadł niewolę, po­kusom jego ulegając; wzywaj w każdej po­kusie Maryę, a zostaniesz zwycięscą piekła.

 

2. Narodzenie Maryi zatrwożyło piekło, bo Marya wydarła mu zdobyte łupy. Całe nieszczęsne plemię ludzkie po upadku pierwszego czło­wieka łupem piekła zostało. Narodzenie Maryi zapowiedziało przyjście tego, który tak wiele nieszczęśliwych ofiar piekła na wolność synów Bożych wyswobodził; całe więc piekło w Jej Narodzeniu taką swą stratę upatrując zatrwo­żyć się musiało. Niechże ta trwoga piekła względem twej duszy próżna nie będzie; za­patruj się na przykłady Maryi, chroń się pod Jej obronę, abyś łupem piekła nie został.

 

MODLITWA

Matko najmilsza, Matko przedziwna, módl się za nami.

Matko najmilsza! Tyś przez świętość Twego żywota, celem miłości Boskiej , celem podziwienia ludzi i Aniołów została. Wszystko w To­bie jest przedziwne, Tyś je st Panną i Matką zarazem , najmilszaś w oczach, swoich, ale najwyższaś i łaski pełna w oczach Boga. Módl się za nam i o Matko miłosierdzia! Uproś nam prawdziwą miłość ku Tobie, abyśmy przez nią w miłości Syna Twego umocnieni zostali. Amen.

 

Przykład

 

Św. Elżbieta, córka króla Węgierskiego; była najświetniejszym cnót wszystkich przykładem i niezwyczajnych darów Bożych przy­bytkiem; a to wszystko należy przypisać szcze­gólnem u jej ku Matce Boskiej nabożeństwu. W pierwszych dzieciństwa latach oddała się całkiem na uw ielbienie Maryi; same nawet zabawy dziecinne nie były jej miłe, jeśli nie tchnęły jakim znakiem ku czci Maryi. Z wie­kiem nabożeństw o to wzrastało, tak, iż wszy­stkie sprawy swoje do naśladowania cnót Ma­ryi kierowała. Marya też naw zajem przy ka­żdej sprawie najdobrotliwszą ku niej się Matką okazywała, osobliwie w utrapieniach. Kiedy ją po śmierci męża, landgrafa Turyngii ha­niebnie z kraju wygnano, ze wszystkiego ogołocono, musiała po pustych mieszkaniach z niemowlętami swemi schronienia szukać. Cieszyła się w tych nieszczęściach Elżbieta, że się tym sposobem stała podobną Maryi, ro­dzącej w pustej stajence Zbawiciela świata. I nie bez przyczyny się cieszyła, gdyż dla niej w tych trudnych razach Mary a prawdziwą utrapionych pociechą była. Często się Jej widomie ukazywała, drogi cnoty nauczając i nadzieją przyszłego po krótkiem cierpieniu szczę­ścia umacniając. Elżbieta też pod takiem przewodnictwem z cnoty w cnotę postępując, sta­nęła w krótkim czasie na najwyższym stopniu chrześcijańskiej doskonałości, a Bóg wyna­grodził jej dojrzałą cnotę w młodym wieku, wzywając ją do swej chwały w 24 roku życia.

Miej i ty tak synowskie do Maryi nabożeń­stwo, a za jej pomocą zostaniesz świętym, zostaniesz szczęśliwym. A to prawdziwe nabo­żeństwo, ta synowska miłość ku Maryi obja­wia się najbardziej przez czystość serca, przez miłosiedzie dla ubogich i chorych, których Pan Jezus swoimi braćmi nazywa, i którzy dla­tego Jego przedziwnej Matce tak bardzo na sercu leżą. Prośmy także Maryę, aby nas raczyła pouczać we wszystkiem dobrem i pro­wadzić na drodze doskonałości i wzmacniać swą wszechwładną opieką, abyśmy szczęśliwie doszli do żywota wiecznego.

 

Przysługa. Ku czci Maryi pociesz strapionych, wspo­móż ubogich: a jeśli do tego sposobności nie znaj­dziesz, wszystkich nędznych i strapionych polecaj w miłości chrześcijańskiej opiece Maryi; co z mi­łości ku Maryi im uczynisz, to uczynisz samej Maryi.

 


„MIESIĄC MAJ POŚWIĘCONY NAJŚWIĘTSZEJ PANNIE MARYI.” Kraków, 1896 r.

O autorze A. Szaroleta

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “Maj – Miesiąc Maryi (Dzień 7)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: