Nauka Katolicka

Apokalipsa Św. Jana – Z objaśnieniami (cz.3)

Znam sprawy twoje, iżeś nie jest ani zimny, ani gorący. Bodajbyś był zimny abo gorący: ale iżeś letny, a ani zimny, ani gorący, pocznę cię wyrzucać z ust moich. Iż mówisz: Żem jest bogaty i zbogacony, a niczego nie potrzebuję: a nie wiesz, iżeś ty nędzny i mizerny, i ubogi, i ślepy, i nagi...

ROZDZIAŁ 3

O widzeniu odnoszącem się do kościołów Sardyjskiego, Filadelfskiego i Laodyckiego.

 

1A anjołowi kościoła Sardyjskiego napisz: To mówi, który ma siedm Duchów Bożych i siedm gwiazd: znam uczynki twoje, iż masz imię, że żywiesz, aleś jest umarły (Aniołowi kościoła Sardyjskiego. Bisku­powi Sardyjskiemu. Sardes była stolicą Lidyi. Kto zaś był tym biskupem, niewiadomo. — Który ma siedm Duchów Bożych. Duchów, to jest aniołów, rządców kościo­ła; jak gdyby rzekł: Biskupie Sardyjski! Zostajesz wśród świętych aniołów i biskupów; zawstydź się, że ty jeden nie święcie żyjesz; zawstydź się, że zaniedbujesz obo­wiązki biskupie, które inni pełnią tak gorliwie; zawstydź się, że ty, co innych powinieneś był ożywiać, sam w śmierci duszy zostajesz.—Siedm gwiazd. Siedmiu bisku­pów. — Masz imię, że żyjesz, aleś jest umarły. Jak gdy­by rzekł: Znam obyczaje twoje, i wiem, iż ci się zdaje że żyjesz i wiele dobrego robisz, chociaż rzeczywiście jesteś umarły, gdyż przez grzech łaskę utraciłeś. Zdaje się, że grzechem tego biskupa było niedbalstwo w spra­wowaniu urzędu biskupiego, niedbalstwo w nauczaniu, przestrzeganiu i poprawianiu ludu, niedbalstwo w utwier­dzaniu słabych, w zapobieganiu zgorszeniom, w potłumieniu kacerstw, i t. d.)

2Bądź czujny a utwierdzaj inne, co umrzeć miało. Abowiem nie najduję uczynków twoich zupełnych przed Bogiem moim. ( Bądź czujny. Obudź się, powstań z głębokiego snu niedbalstwa i gnuśności. — Utwierdzaj inne, co umrzeć miało. Innych, którzy, ieśli czuwać nie będziesz i nie utwierdzisz ich w wierze i cnotach, umrą śmiercią duchowną przez grzech—Nie najduję uczynków twoich zupełnych. To jest, nie są one doskonałe; nie zupełnie tak żyjesz, jak powinieneś; nie odpowiadają uczynki osobie i urzędowi twojemu.)

3Pamiętaj tedy, jakoś wziął i słyszał, a chowaj i pokutę czyń. Jeśliż tedy czuć nie będziesz, przydę do ciebie jako złodziej, a nie poznasz, której godziny przydę do ciebie. (Jakoś wziął. Jak cię uczono i jakie ci życie zale­cili, którzy ciebie ochrzcili i oddali ci przełożeństwo nad tym kościołem, tak i postępuj. — Przyjdę do ciebie jako złodziej. Gdy się najmniej będziesz spodziewał, umrzesz i na sąd będziesz powołany.)

4Ale masz mało imion w Sardziech, którzy nie pokalali szat swoich i chodzić będą ze mną w bieli, iż godni są. ( Ale masz mało imion. Niewielu chrześcian. Tak w Dziejach Apost. 1, 15: Był poczet osób wespólek jakoby sto dwadzieścia. — Którzy nie pokalali szat swo­ich. Którzy niewinności swojej zmazą grzechu nie poka­lali, i chociaż wielkie burze na ten kościoł uderzyły, jednakże od wiary i miłości oderwać nie zdołały. Tak się wyrażając ma na myśli białą sukienkę, która z po­dania kościelnego daje się świeżo ochrzczonym na znak niewinności i świętości, — Chodzić będą ze mną w bieli. Ze mną zawsze będą, odziani w szatę nieśmiertelności, jasności i chwały.)

5Kto zwycięży, tak będzie obleczon w szaty białe i nie wymażę imienia jego z ksiąg żywota, i wyznam imię jego przed Ojcem moim i przed anjoły jego. ( Kto zwycięży. Grzech, i wyjdzie ze stanu grzechu, w którym się znajduje. — Tak będzie obleczon. W tekście gr. jest ten: co wychodzi na jedno. — Będzie oble­czon w szaty białe. W szatę chwały, o której już była mowa. — I nie wymażę… z ksiąg żywota. Wszyscy chrześcianie na chrzcie ś. wpisują się do księgi żywota rozpoczętego i jako zupełnie wówczas przed Bogiem usprawiedliwieni. Kto więc z nich przez grzech traci łaskę, ten się wymazuje z księgi żywota, nie w tem zna­czeniu, żeby już nigdy do tej księgi nie mógł być wpi­sanym powtórnie, lecz tylko dopóki nie powstanie z grzechu, przez który utracił łaskę poświęcającą. (Patrz ś. Tomasza 1. part. ąuaest. 24, art. o.). Myśl tedy jest: Zachowam imie iego zapisane w księdze żywota, w spo­sób wyżej oznaczony. — I wyznam imię jego przed Oj­cem moim. Jawnie, wobec Ojca mojego i świętych anio­łów uznam go za mojego ucznia i będę się chlubił, że mam takiego sługę.)

6Kto ma ucho, niech słucha, co Duch kościołom mówi.

7A anjołowi kościoła Filadelfskiego napisz: To mówi Święty i Prawdziwy, który ma klucz Dawidów: który otwiera, a żaden nie zawiera; zawiera, a żaden nie otwiera.( I aniołowi kościoła Filadelfskiego. Filadelfia, miasto położone w Myzyi, niedaleko Lidyi, tak nazwa­ne od założyciela swojega Attala Filadelfa. Kto był tym biskupem Filadelfii, niewiadomo; niektórzy sądzą, iż był nim Ś. Kwadratus. — Święty. Który jest świętym a razem sprawcą i miłośnikiem świętości. — I Prawdziwy. Który prawdę mówi i jest stały w obietnicach swoich; albo który ma prawdziwą świętość. Chrystus bowiem bi­skupowi Filadelfii, którego doskonałość była niewielką, stawi przed oczy doskonałą swoję świętość jakby zwier­ciadło, aby się w niem przejrzał i niedostatki swoje po­znał, i jako cel, aby do niego dążył. — Który ma klucz Dawidów. Ten klucz jest od kościoła Dawidowego i Sa­lomona, to jest klucz Kościoła chrześciańskiego, którego figurą był dawny kościoł żydowski. — Otwiera a żaden nie zawiera. Których Chrystus wprowadza do Kościoła, nikt ich nie może nie przyjąć. —Zawiera a żaden nie otwiera. Komu Chrystus, za jego niedowiarstwo, drzwi zamyka, nikt ich nie w stanie otworzyć, aby wszedł do Kościoła.)

8Wiem uczynki twoje. Otom dał przed tobą drzwi otworzone, których żaden nie może zamknąć: iż masz małą moc i zachowałeś słowo moje, i nie zaprzałeś się imienia mojego. (Wiem uczynki twoje. Wiem, jak gorliwie dla mnie pracowałeś. — Oto dałem przed tobą drzwi. Do opowia­dania Ewangelii paganom i do ich nawracania. – Otworzone. Mam bowiem klucz Dawidów, i otworzę drzwi przed tobą,  abyś wielu wprowadził do Kościoła. — Iż masz małą moc. Dla tego otworzę przed tobą drzwi, ponieważ moc twoja jest słabą i niedołężną, dla tego ci dodam sił, abyś napotkane trudności mógł przezwycię­żyć.—Zachowałeś słowo moje. Zachowałeś wiarę i trzy­małeś się nauki Ewangelicznej. — I nie zaprzałeś się imienia mojego. Lecz je wyznałeś, i nie taiłeś, że jesteś moim uczniem.)

9Oto dam z bóżnice szatańskiej, co się powiedają być Żydami, a nie są, ale kłamają. Oto uczynię im, iżby przyszli i pokłonili się przed nogami twymi, i poznają, iżem ja ciebie umiłował. (Oto dam. Tobie, żeby się nawrócił. — Z bożnicy szatańskiej. Z Żydów i ich stronników, którzy są, syna­gogą nie Boga, lecz szatana, ponieważ powstają prze­ciw Chrystusowi i chrześcianom. — Co się powiadają być żydami. Patrz roz. 2, 9. — Iżby pokłonili się przed nogami twemi. Upadną do nóg twoich, gotowi czynić, cokolwiek rozkażesz.— I poznają, iżem ja ciebie umiło­wał. Wówczas zrozumieją i wyznają, że mówiłeś prawdę, byłeś pobożnym i Bogu miłym.)

10Iżeś zachował słowo cierpliwości mojej, a ja ciebie zachowam od godziny pokuszenia, która przyść ma na wszytek świat kusić mieszkające na ziemi. (Iżeś zachował słowo cierpliwości mojej. Wszy­stko to będziesz miał, ponieważ uczyniłeś, com ja roz­kazał o zachowaniu we wszystkich razach cierpliwo­ści. Albo zobaczę, iż cię umiłowałem, ponieważ spokoj­nym umysłem zniosłeś wszystkie przykrości dla mnie.—
Cierpliwości mojej. Cierpliwość nazywa swoją, ponie­waż sam ją zalecił i przykładem swoim jej nauczył. — Od godziny pokuszenia. Ażebyś w czasie przyszłej po­kusy i prześladowania nie upadł. Zdaje się, iż mówi o prześladowaniu za Trajana, które było silne i po­wszechne.)

11Oto idę rychło: trzymaj, co masz, aby żaden nie wziął korony twojej. (Oto idę rychło. Do ciebie z pomocą i nagrodą.— Trzymaj co masz. Zachowaj męztwo i cierpliwość twoję; nie ustawaj w dziele rozpoczętem, nie lękaj się ża­dnych postrachów, prześladowań, ażeby, jeśli im ule­gniesz, inny twojego miejsca nie zajął i nie otrzymał nagrody i korony żywota wiecznego, którą tobie nagotowałem)

12Kto zwycięży, uczynię go słupem w kościele Boga mego, a więcej z niego nie wynidzie. I napiszę na nim imię Boga mego i imię miasta Boga mego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mego, i imię moje nowe. (Kto zwycięży, uczynię go słupem. Kto wytrwa statecznie w cnocie i przezwycięży wszystkie pokusy, uczynię go wielkim i chwalebnym w kościele i w nie­bie. — A więcej z niego nie wynidzie. I tej chwały ni­gdy nie utraci. — I napiszą na nim. Tej samej prze­nośni używa dalej; na słupach bowiem zwykle się piszą tytuły i imiona zwycięzców, albo tych, dla których one się wznoszą. — I imię Boga mego. Stosuje to do kolumn, na których królowie co je wznieśli, kazali imiona swoje wypisywać na dowód, że one do nich należą, im są poświęcone, a więc dla nich drogie i chwalebne. I imię miasta. Jerozolimy tryumfującej, ażeby wiedzia­no, że te kolumny do niebieskiej Jerozolimy na wieki należą i jej są poświęcone. — I imię moje nowe. No­wem imieniem Chrystusa jest imię Jezus, to nowe imię zostało mu nadane przy obrzezaniu. Myśl tedy jest: Na zwyciężcach, jakby na kolumnach, będzie napisane imie Jezus; co będzie pokazywało, iż oni łaski i zwycięztwa dostąpili przez Jezusa, i Jezus uzna ich za swoich.)

13Kto ma ucho, niechaj słucha, co Duch mówi kościołom.

14A Anjołowi kościoła Laodyckiego napisz: To mówi Amen, świadek wierny i prawdziwy, który jest początkiem stworzenia Bożego. (Aniołowi kościoła Laodyckiego. Laodycea, mia­sto Karyi, którą Pliniusz (w Ks. 5, roz. 29) zowie najznakomitszem. Kto był tym biskupem Laodycei, nie­wiadomo. — To mówi Amen. W tekście grec. ten, któ­ry jest Amen, to jest stały, prawdziwy, wieczny, który owszem jest samą stałością, prawdą i wiecznością.  Świadek wierny i prawdziwy. To dodaje dla objaśnie­nia wyrazu Amen, który sam przez się nie dość jest jasny. Naprzód Chrystus upewnia o swojej prawdomówności i wierności, ponieważ temu biskupowi ma po­wiedzieć takie rzeczy, które wydają się mniej podobnemi do prawdy, jak np. iż lepiej jest być zimnym niż ciepłym; że ten biskup jest nędznym, mizernym, ubogim, ślepym i nagim; że pomimo tego wszystkiego tak wielkie robi mu obietnice, to jest, iż z nim razem do stołu zasiądzie i umieści go na tronie swoim. Który jest początkiem stworzenia Bożego. Chrystus jest przyczyną i wzorem rzeczy stworzonych, a mianowicie ludzi, których śmiercią swoją odkupił. Przez Chrystusa, jako Słowo Ojca przedwieczne, cały świat został stworzony. Powtóre: Ponieważ w tekście greckim, wyraz początek oznacza jeszcze pierwszeństwo, władzę; myśl tedy może być: Który ma władzę nad wszystkiemi stworzeniami.)

15Znam sprawy twoje, iżeś nie jest ani zimny, ani gorący. Bodajbyś był zimny abo gorący:

16ale iżeś letny, a ani zimny, ani gorący, pocznę cię wyrzucać z ust moich. (Iżeś letni. Letnim zowie się ten, kto rozważnie i dobrowolnie nie śmie Boga śmiertelnie obrazić i dlatego sądzi, że jest sprawiedliwym, lecz nie dokłada starań o dojściu do czystszego i doskonalszego życia stąd łatwo się oddaje swoim namiętnościom i dopuszcza się wszelkich grzechów, które się mu tylko powszedniemi wydają, a mogą być i najczęściej są śmiertelne. Lecz jako letnim (obojętnym) można powiedzieć, bodajbyś był zimny albo gorący i t. d.? Kornelius a Lapide odpowia­da: Dobre jest to życzenie, ażeby jakiś ospały, gnuśny i blizki upadku, wpadł w jakie grzechy cięższe i jawne, jeżeli przez to ma poznać swoje upadki, szczerze na­wrócić się i otrzymać zbawienie. Stąd Św. Augustyn (w Księdze 14. de Civitate D ei roz. 13) mówi: Śmiem powiedzieć, iż pożyteczną jest rzeczą pysznym, wpaść w jaki otwarty i jawny grzech, z któregoby siebie obrzydzili, ponieważ, podobając w sobie samych, już byli upadli.— Pocznę cię wyrzucać. Przenośnia wzięta od wo­dy letniej, która wypita sprawuje womity. Tak więc le­tni (obojętny) zaczyna być wyrzucanym, gdy trwając w swojej obojętności i nie poznając nędzy swojej, którą łatwo mógłby poznać, zaczyna Bogu się nie podobać i jakby odrazę obudzać, i powoli przez obojętność i po­gardę dóbr duchownych coraz więcej się od niego oddala, nim na koniec w godzinę śmierci zupełnie nie będzie precz wyrzucon i od Chrystusa oddzielony na wieki.)

17Iż mówisz: Żem jest bogaty i zbogacony, a niczego nie potrzebuję: a nie wiesz, iżeś ty nędzny i mizerny, i ubogi, i ślepy, i nagi. (Jestem bogaty i zbogacony. Obfitujący w dobra du­chowne.— Jesteś nędzny i mizerny. Dla trzech przyczyn jest nędzny i mizerny; lód że ubogi; 2re że ślepy; 3cie że nagi. — Ubogi. Nie masz miłości Boga i bliźniego.—
Ślepy. Niebaczny, nieoględny w postępowaniu. — Nagi. Nieprzyodziany w szatę dobrych uczynków.)

18Radzęć, abyś sobie kupił u mnie złota w ogniu doświadczonego, żebyś się zbogacił i szaty białe oblókł, aby się nie okazowała sromota nagości twojej; a namaż maścią na oczy twoje, abyś widział. (Abyś sobie kupił. Stosuje do owych słów Izajasza, 55, 1: Chodźcie, kupcie bez pieniędzy. .. wina i mleka. Właściwie także używa słowa kupić; jak gdyby rzekł: Nawet z utratą roskoszy postaraj się nabyć tego złota, chociażby trzeba było znosić boleści pokuty i wyrzec się przyjemności.— Złota w ogniu doświadczonego. To złoto oznacza gorejącą miłość Boga i bliźniego, przez którą usuwa się ubóstwo duchowne. —Abyś się oblekł w szaty białe. Abyś się przyodział w niewinność, czystość życia, w święte i czyste cnót uczynki, dla pokrycia duchownej twojej nagości.-— Maścią na oczy twoje. Lekarstwo zwła­szcza od płynienia oczu (Collyrium). Tą tedy maścią jest pokora, która oczy nasze otwiera, ażebyśmy zoba­czyli i poznali nędzny stan duszy naszej.)

19Ja, które miłuję, strofuję i karzę. Bądź tedy żarliwym a pokutuj. ( Ja które miłuję, strofuję i karzę. Jak gdyby rzekł: Tak więc te przestrogi przyjm jako dowod życzliwości, jak są one istotnie.—Bądź żarliwym. Gorliwym o twoje i drugich zbawienie.)

20Oto stoję u drzwi i kołacę: jeśliby kto usłyszał głos mój i otworzył mi drzwi, wnidę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną. (Oto stoję u drzwi i kołacę. Jak gdyby rzekł: Cho­ciaż mnie nie przyjąłeś, jednakże przez chęć zbawienia twojego znowu do ciebie wracam, i jako gość, kołacę do drzwi twoich, abyś mi otworzył i mnie do duszy swojej przyjął. Kołatać zaś, jest to głosem wewnętrznych na­tchnień domagać się, aby wpuszczono.— Wnijdę do niego i będę z nim wieczerzał. Mówi dalej pod przenośnią gościa w nocy przychodzącego, i oświadcza, iż zapomniawszy doznanych zniewag, po przyjacielsku i poufale z nim będzie żył i posługi jego przyjmie.—A on zemną. Ła­skawie mu pozwolę usiąść ze mną razem do stołu. Mó­wi jako gość, lecz jako wyższy i bogatszy, który przy­chodząc, do cudzego domu, raczej wyświadcza niż odbie­ra dobrodziejstwo.)

21Kto zwycięży, dam mu siedzieć z sobą na stolicy mojej: jakom ja też zwyciężył i usiadłem z Ojcem moim na stolicy jego. ( Kto zwycięży. Kto djabła pokona, otrząsnie się z niedbalstwa i obojętności i usilnie będzie pracował, aby się ogniem Ducha Ś. zapalił.—Dam mu siedzieć z sobą na stolicy mojej. Siedzieć na stolicy Chrystusa, jest-to być uczestnikiem jego królestwa i współdziedzicem niebie­skiej szczęśliwości.—Jakom ja też zwyciężył. Bardzo wie­le dla chwały Boga i dla zbawienia ludzi wycierpiałem. — I usiadłem z Ojcem moim na stolicy jego. Dla tego Ojciec mię wyniósł i uczynił uczestnikiem królestwa swo­jego i posadził mię po prawicy swojej.)

22Kto ma ucho, niechaj słucha, co Duch kościołom mówi.

 

 


BIBLIA ŁACIŃSKO -POLSKA CZYLI PISMO ŚWIĘTE STAREGO I NOWEGO TESTAMENTU PODŁUG TEKSTU ŁACIŃSKIEGO WULGATY I PRZEKŁADU POLSKIEGO X. JAKÓBA WUJKA T. J. Z KOMENTARZEM MENOCHIUSZA T. J. Tom IV, Wilno. 1907r.

O autorze A. Szaroleta

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “Apokalipsa Św. Jana – Z objaśnieniami (cz.3)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: