Nauka Katolicka

Apokalipsa Św. Jana – Z objaśnieniami (cz.1)

Błogosławiony, który czyta i słucha słów proroctwa tego, i zachowywa to, co w nim jest napisano: abowiem czas jest blisko.

Wprowadzenie do księgi Objawienia Św. Jana Apostoła.

Wykład X . J. Wujka.

Co stary testament opowiadał o Chrystusie Panu, tego wypełnie­nie Apostołowie pokazali w historyi nowego testamentu, od poczęcia aż do wniebowstąpienia Pana Chrystusowego. Ale o Kościele także uczynić nie mogli: iż się Kościoł za ich czasów tylko po­czął, aby potem trwał aż do skończenia świata. Przetoż chciał Pan Bóg, aby S. Łukasz w Dzie­jach Apostolskich opisał historyą Kościoła nastającego. Lecz postępek Kościoła aż do końca świata (abyśmy i to dobrodziejstwo od Apostołów mieli), chciał, aby Jan S. nam opowiedział w tych księ­gach, prorockim obyczajem.
O tych księgach mówi Hieronim S., iż mają tyle tajemnic, ile słów, i owszem w kazdem sło­wie rozmaite się rozumienia tają. I przetoż bardzo trudne jest tych ksiąg zrozumienie. Wszakże abyśmy wiernym ku ich pociesze jakąkolwiek pomoc dali: rozdzielemy te księgi na pięć części.
Pierwsza część (po przedmowie Rozdz. 1, 2, 3) ma w sobie siedm listów Chrystusa Pana już uwielbionego, do siedmi kościołów w Azyi, albo (co wszystko za jedno) do siedmi Biskupów onych kościołów: a w ich osobie do wszystkich kościołów i Biskupów po wszystkim świecie. Mówi tedy w każdym z nich do wszystkich wobec. Kto ma uszy ku słuchaniu, niechaj słucha, co Duch ko­ściołom mówi. Jako i w każdym nas napomina, abyśmy mężnie bojowali o zwycięztwo, w tym du­chownym boju przeciw grzechom, i w każdym zapłatę obiecuje w niebie, Ale na początku każdego listu, częścią chwali i zaleca te do których pisze: częścią też gani i strofuje, i napomina do po­kuty. Gdzie to z strachem i z bojaźnią obaczywać mamy, że każdego z czegokolwiek strofuje, dwu tylko wyjąwszy, to jest wtórego i szóstego.

Po tem napominaniu do pasterzów i trzód ich, wtóra część ksiąg (Rozdz. 4 aż do 8), opisuje Kościoł i stan jego aż do końca, w otworzeniu niejakich ksiąg w ręce Bożej, i siedmi ich pieczęci przez Chrystusa. Za co widzi dzięki i chwały oddane na niebie i na ziemi, nie tylko Panu Bogu, jako przedtem, ale też (nowym obyczajem) Chrystusowi według człowieczeństwa. A tu gdy przy­chodzi do otworzenia siódmej pieczęci, która znaczy dzień ostateczny, tę materyą o sądzie ostate­cznym opuszcza do czasu, aby jeszcze zupełniej mówił o Kościele i postępku jego: i przywodzi drugie widzenie o siedmi anielech z siedmią trąb. (Roz. 8 do 12) Ten tedy jest skutek tych sied­mi pieczęci i trąb tyle drugich: iż na Kościoł poczynający i postępujący i już dojrzały, miały po­wstać wielkie prześladowania i straszne a zaraźliwe odszczepieństwa: a nawet, po wszystkich odszczepieństwach, jeden pewny a bluźnierski apostata, tudzież przed przyjściem Antychrystowem. Po czem wszystkiem sam Antychryst w personie swej własnej ma się okazać, czasu szóstej pieczęci, i szóstej trąby: który będzie więcej i ciężej zwodził i prześladował (przez swój czas krótki) niżli przed nim wszyscy. Wszakże przecie Kościoł będzie trwał mocny i stateczny, i będzie się poty­kał z nieprzyjacielem: iż Pan Chrystus oblubieniec jego mocniejszy jest niźli prześladowcy wszy­scy. Który też po szóstym czasie, siódmego wieku przyjdzie z mocą wielką i z majestatem, aby sądził wszystkie.

O którym sądzie jeszcze odkładając mówić, aby potem szerzej o nim mówił, w trzeciej części opisuje jeszcze insze i dalsze sprawy djabelskie, przez Antychrysta i towarzysze jego przeciw Ko­ściołowi: aby jaśniejsza potem była na s ą d z i e sprawiedliwość Pana Chrystusowa. (Rozdz. 12, 13 i 14).

Naostatek w czwartej części przystępuje do siedmi plag (Rozdz. 15 aż do 20), których siód­ma ma w sobie wieczne a ostateczne potępienie wszystkiego zboru, zgromadzenia i towarzystwa złościwych, od początku świata, aż do skończenia jego. Które zgromadzenie w Ewangelii i w pierwszym liście Janowym (jako i pospolicie w inszych pismach) często światem zowią: a tu nadto zowią je czasem nierządnicą: iż złą pożądliwością odwodzi ludzie cielesne i ziemskie od drogi Bożej, a czasem miastem Babilońskim: iż walczy przeciwko Jeruzalem miastu Bożemu, i stara się lud Boży zatrzymać pojmany w grzechach: jako było figurowano w Nabuchodonozorze i w Babilonczykach jego, zawodzących Żydy i w niewolej je trzymających, i z miastem ich Jerozohmskiem, aż Cyrus (w figurze Chrystusowej) wybawił je. Lecz jeśli te wszystkie siedm plag mają być rozumiane (jako siódma) o samym sądzie, to trudno jest wiedzieć. Wszakże podobmejsza jest, ze pierwsze plagi mają być przed dniem sądnym: nadto, jeśli cielesne i wedle litery mają byt te plagi (jakie były one Mojżeszowe nad Egipcyany) czyli duchowne: to jeszcze trudniej rozsądzić, podobniej jest wierzyć iż cielesne: jako też będą plagi, któremi Eliasz i z swym towarzyszem cza­su Antychrystowego będzie karał złościwe, które podobno będą te plagi ostateczne, o kto w tych księgach czytamy. K temu nie mając dosyć Jan Ś. na opisaniu tego potępienia wszystkiego nierządnego i krwawego zboru niezbożmków, wyraźnie tez mianuje ich trzech przedniejszych wodzów, którzy są, Antychryst, jego przedniejszy fałszywy prorok, i sam djabeł sprawca tego wszego złego. Nakoniec z drugiej strony opisuje onę wieczną a niewymówną chwałę do której Kościół po tych wszystkich przeciwieństwach, przez Chrystusa chwalebnego oblubieńca swego będzie przeniesiony. I tak Jan święty księgi swe zamyka.

 

<<>>

1Objawienie Jezusa Chrystusa, które jemu dał Bóg, aby objawił sługom swym, co się ma dziać wrychle, i oznajmił, posławszy przez anioła swojego słudze swemu Janowi, (Objawienie Jezusa Chrystusa. Wzięte od Jezusa Chrystusa. Które jemu dał Bóg. Bóg ojciec dał Chrystusowi. – Aby objawił. Nie otwarcie, lecz w sposób symboliczny i zagadkowy. – Sługom swym. Chrześcianom. – Co się ma dziać w rychle. Co krótce zacznie się spełniać, chociaż nie zaraz skończy. – I oznajmił. Chrystus. – Posławszy. To objawienie, albo proroctwo.—Przez anioła swojego, słudze swemu Janowi. Całe więc to objawienie podała Trójca Przenajświętsza Chrystusowi jako człowiekowi, Chrystus aniołowi, anioł Janowi, Jan Kościołowi.)

2który świadectwo wydał słowu Bożemu i świadectwo Jezusa Chrystusa, cokolwiek widział. (Który świadectwo wydał słowu Bożemu. Który po­świadczył słowo Boże; który to objawienie napisał i po­świadczył, że ono jest od Boga. — I świadectwo Jezusa Chrystusa. Ś. Jan napisał to objawienie, które jest świa­dectwem Chrystusa; gdyż Chrystus przekazał je anioło­wi, anioł zaś Ś. Janowi, jakeśmy wyżej powiedzieli. — Cokolwiek widział. Ś. Jan, gdy te widzenia były mu ukazane.)

3Błogosławiony, który czyta i słucha słów proroctwa tego, i zachowywa to, co w nim jest napisano: abowiem czas jest blisko. ( Błogosławiony, który czyta i słucha. Jak gdyby rzekł: Bardzo pożyteczna jest to, co się tu zawiera, czy­tać, wyrozumieć i zachować.—Zachowywa to, co w niem jest napisano. Już stosując się do przestróg jakie się dają np. biskupom i kościołom Azyi, w rozdziale 2, i 3; już rzecz przeczytaną chowając w pobożnej pamięci, jak przystało na słowo Boże, zwłaszcza, gdy tak przepowia­da przyszłość, iż razem poprawia obyczaje. — Czas jest blisko. Jak gdyby rzekł: Błogosławiony kto czyta i za­chowuje to proroctwo, ponieważ czas jest blisko i pora do korzystania z tego proroctwa.)

4Jan siedmi kościołom, które są w Azyjej. Łaska wam i pokój od tego, który jest, i który był, i który przydzie, i od siedmi duchów, którzy są przed oblicznością stolice jego, ( Siedmiu Kościołom. Które wylicza w rozdziale 2. i 3. Co zaś pisze do tych siedmiu, pisze dla wszystkich innych; jak Ś. Paweł co napisał do Rzymian albo do Koryntyan, napisał też razem dla pożytku wszystkich wiernych.—Które są w Azyi. Mniejszej, która jest czę­ścią Azyi właściwej, jak podaje Ptolom. (Xię. 5 Georg, roz. 2) —Łaska wam i pokój. Takie jest pozdrowienie apostolskie, w którem życzy łaski od Pana Boga i wszelkiego dobra (to bowiem w hebrajskim języku znaczy pokój) — Od tego, który jest i który był. Od Boga. W texcie greckim, od tego, którego imię Istota, Byt, i tak samo rozumieć należy następujące wyrazy który był i ma przyjść.—I który przyjdzie. Na sąd. To właściwie odnosi się do Chrystusa, który świat będzie sądził.— Od siedmiu duchów. Te duchy, w liczbie siedmiu, są to pierwszorzędni aniołowie, którzy stoją przed obliczem Boga, gotowi na wszelki jego rozkaz, jako główni wy­konawcy jego woli i rządów. Ich więc, jako pierwszych sług Boga, a nie zaś żeby co mogli sami z siebie, prosi apostoł o łaskę dla swoich spółwyznawców. Kto bowiem na dworze monarchy posiada łaskę i przychylność głó­wnych dworzan, ten pospolicie ma łaskę i u samego monarchy. P. W .)

5i od Jezusa Chrystusa, który jest wierny świadek, pierworodny umarłych i książę królów ziemie, który nas umiłował i omył nas z grzechów naszych we krwi swojej, (Który jest wieczny świadek. Prawdziwy. — Pierwo­rodny umarłych. Pierwszy który powstał z umarłych do życia błogosławionego i nieśmiertelnego.—Książe królów ziemi. Któremu są poddani monarchowie i królowie ziemi.)

6i uczynił nas królestwem i kapłany Bogu i Ojcu swemu: jemu chwała i władza na wieki wieków. Amen. ( I uczynił nas królestwem. Ażeby w niem królował, obecnie przez łaskę, a w życiu przyszłem przez chwałę. —I kapłanami Bogu. Kapłanami zowią się wszyscy wier­ni Chrystusowi, ponieważ są żywemi członkami najwyż­szego kapłana, Chrystusa. Albo że codzień siebie ofia­rują Bogu przez żal za grzechy, modlitwę i inne dobre uczynki, jak czytamy w psalmie 50, 19: Ofiara Bogu duch strapiony, i w psalmie 49, 14: Ofiaruj Bogu ofia­rę chwały.Bogu i Ojcu swemu. Bogu, który jest Oj­cem Chrystusa. — Jemu chwała i władza. Niech będzie. Powinniśmy bowiem życzyć, ażeby wszyscy go czcili, wielbili i wszyscy przykazaniom jego byli posłuszni. P. Wujka.)

7Oto idzie z obłokami i ujźrzy go wszelkie oko, i którzy go przebili, i bić się będą dla niego wszytkie pokolenia ziemie. Tak, Amen. ( Oto idzie z obłokami. Jak gdyby rzekł: Prędko przyjdzie Chrystus na sąd i już w duchu proroczym wi­dzę go zdaleka przychodzącego. — I którzy go przebili. W czasie ukrzyżowania. Przywodzi miejsce z Zacharyasza roz. 12, w. 10.—I bić się będą. W piersi, jak zwy­kle to czynią żalem przejęci.—Dla niego. Z jego powo­du, to jest że go nie przyjęli i nie usłuchali opowiada­nia Ewangelii. — Wszystkie pokolenia ziemi. Nie tylko żydzi, lecz też wszyscy inni, którzy albo wiary nie przy­jęli albo odpowiednich wierze swej uczynków nie pełni­li.— Tak, Amen. Tak będzie niezawodnie.)

8Jam jest Alfa i Omega, początek i koniec, mówi Pan Bóg, który jest, i który był, i który przydzie: wszechmogący. ( Jam jest Alpha i Omega. Mówi tu Bóg w Trójcy  jedyny, który Ś. Janowi natchnął te słowa: Oto idzie z obłokami i t. d. A ponieważ mocno to był potwier­dził, mówiąc Tak, Amen, teraz wykazuje przyczynę swo­jego wyroku, jak gdyby rzekł: Jak z pomiędzy wszyst­kiego jestem pierwszy i wszystkich ludzi stworzyłem, tak też jestem końcem, do którego wszyscy kiedyś przyjdą, aby byli sądzeni i stosowną do zasług odebrali zapłatę; co wówczas nastąpi, gdy pod koniec świata ukaże się Chrystus, którem u oddałem władzę sądzenia. — Który jest i który był. Patrz wiersz 4.— Wszechmogący. Ażeby wszyscy zrozumiali i uwierzyli; że co się przepowiada, nastąpi niezawodnie, ponieważ Bóg jest wszechmogący, którego woli nikt oprzeć się nie zdoła.)

9Ja Jan, brat wasz i uczesnik ucisku, i w królestwie, i w cierpliwości w Chrystusie Jezusie, byłem na wyspie, którą zową Patmos, dla słowa Bożego i świadectwa Jezusa. ( Brat wasz. W tejże samej wierze.— Uczestnik uci­sku. To mówi, ponieważ i sam doświadczył srogości Domicyana, prześladowcy chrześcian, i na wyspę Patmos był zesłany.—I w królestwie. Jak gdyby rzekł: Tego sa­mego królestwa niebieskiego spodziewam się co i wy. — I w cierpliwości. Sam też trudzę się i wiele ponoszę przykrości w nadziei pociechy i nagrody od Boga. — W Chrystusie Jezusie. Dla Jezusa Chrystusa. Albo uczestnik cierpliwości Jezusa Chrystusa, to jest cierpliwości chrześciańskiej, która wszystko znosi i nie ma nienawi­ści ku prześladowcom.—Patmos. Wyspa, na morzu Ikaryjskiem niedaleko wyspy Krety. — Dla słowa Bożego i świadectwa Jezusa. Za opowiadanie ewangelii i świadcze­nie, że Jezus Chrystus jest Messyaszem i Bogiem.)

10Byłem w duchu w dzień Pański i słyszałem głos za sobą wielki jako trąby (Byłem w duchu. Wpadłem w zachwycenie.— I słyszałem głos za sobą, wielki. Ten głos był słyszany z tyłu, przez co się wyraża, iż to objawienie jest z Du­cha Ś., ponieważ Duch Ś. nie jest widziany od ludzi; dla tego więc, gdy ich naucza i przestrzega, tak czyni, iż uszy słyszą słowa upominającego z tyłu , jak mówi Izaijasz w roz. 30, wierszu 21. Powtóre, że prześlado­wania tu od Ś. Jana słyszane, wnet po Ś. Janie miały nastąpić za Adryana, Antonina i t. d. Prócz tego zdaje się, iż to był głos zwyczajny, którym Bóg przez aniołów przemówił.—Jako trąby. Trąba oznacza, iż chce Chry­stus, ażeby to, co Ś. Jan miał zobaczyć, do powszechnej doszło wiadomości. P. Wujka.)

11mówiącej: Co widzisz, napisz w księgi i pośli siedmi kościołom, które są w Azyjej: Efezowi i Smyrnie, i Pergamowi, i Tiatyrze, i Sardowi, i Filadelfijej, i Laodycyjej. (Mówiącej. Ten przeto głos, silny i rozlegający się jak głos trąby, mówił wyraźnie.—Efezowi. O tych mia­stach powiemy niżej na właściwem miejscu.)

12I obróciłem się, abym obaczył głos, który mówił ze mną. A obróciwszy się, ujźrzałem siedm lichtarzów złotych, (A bym obaczył głos. Abym zobaczył, skąd pochodzi głos, albo kto przemawia. Abym zobaczył może też abym poznał, co się do wszystkich zmysłów zarówno zwykło się odnosić. Tak Exod, r. 20, w. 18. czytamy: wszystek lud widział głosy, to jest słyszał. — Ujrzałem siedm lichtarzów złotych. Zdaje się, iż te lichtarze były podobne do tego, który zrobił Mojżesz w przybytku, i do tych dziesięciu, które postawił Salomon w kościele, do nich bowiem to stosuje. Dla tego to i Chrystusa wi­dział obleczonego w długą suknią, jakby kapłana. Tak więc każdy z tych lichtarzy miał siedmramion jaśnieją­cych u wierzchu światłością. Otóż lichtarz oznacza ko­ściół; tak bowiem mówi S. Jan w wierszu 20: Siedm lichtarzów, są siedm kościołów. I to bardzo właściwie: gdyż naprzód Kościoł jest widzialny i bijący w oczy jak lichtarz; powtóre światło świata, to jest Chrystusa i je­go naukę światu okazuje; potrzecie, jest wzniesiony dla rzeczy boskich i niebiesldch; poczwarte jest złoty dla miłości Boga i bliźniego, i jako złoto, ogniem i młotami prześladowań, doświadcza się, rozszerza i kształci.)

13a w pośrzodku siedmi lichtarzów złotych podobnego Synowi człowieczemu, obleczonego w długą szatę i przepasanego u piersi pasem złotym, ( Podobnego synowi człowieczemu. Anioła który wy­obrażał osobę Chrystusa, i dla lepszego doń podobieństwa, był widziany podobnym synowi człowieczemu. — Obleczonego w długą szatę. Kapłańską, lnianą, sięgającą do kostek. Tak utrzymują Ribera, Pererius i Alcazar.
Kornelius zaś mniema, iż była to raczej tunika hyacyntowa, która była właściwym ubiorem najwyższego kapła­na. Chrystus bowiem ukazuje się tu w takiej postaci, któraby nam przedstawiała jego urząd kapłański wzglę­dem tych kościołów i wszelkich innych, które karci, uczy, przestrzega, udoskonala. — Przepasanego u piersi pasem złotym. Stosuje to do paska dawnych kapłanów wyższego i niższego stopnia; którzy, jak utrzymuje Józef, (w Xiędze 3. Starożyt. roz. 10) tak się wysoko podpasywali, iż na sukni lnianej pasek przechodził trochę tylko niżej pachy. Pas złoty opasujący suknie i ciało, i przydający temu ostatniemu mocy i krzepkości, oznacza naukę świętą ze wszystkiemi środkami zbawienia, która rozum, wyobraźnię, ciało i wszystkie ruchy chrześcian układa, od występków powściąga a do Boga i prawa Bo­żego przywiązuje. Jest zaś złoty, ponieważ to czyni, nie przez bojaźń lecz przez miłość ku Bogu. Kto chce wie­dzieć, jakie inne znaczenia przypisują się temu pasowi, niechaj czyta Korneliusza a Lapide.)

14a głowa jego i włosy były białe jako wełna biała i jako śnieg, a oczy jego jako płomień ognia, ( A głowa jego i włosy były białe. Włosy białe al­bo siwe oznaczają wieczność Chrystusa.—Oczy jego jako płomień ognia. Pałające oczy Chrystusa oznaczają gniew jego i pomstę na prześladowców chrześcian i innych bez­bożnych.)

15a nogi jego podobne mosiądzowi, jakoby w piecu rozpalonemu, a głos jego jako głos wiela wód, (Nogi jego podobne mosiądzowi, jakoby w piecu rozpalonemu. Zamiast mosiądzu, w texcie greckim jest z miedzi Libańskiej, dla tego, że się z Libanu dobywa. Myśl tedy jest: Nogi Chrystusa były podobne do miedzi, nie zimnej lecz rozpalonej i promieniejącej, jaką być zwykła, gdy się roztapia w piecu. Ludzka natura Chry­stusa, która się oznacza przez nogi, jak bóstwo przez głowę, w ogniu męki i krzyża nabrała najwyższej jasno­ści i mocy dla podeptania Domicyana i innych swoich nieprzyjaciół, i do spalenia ich ogniem nieugaszonym. Głos jego jako głos wiela wód. Głos Chrystusa był silny i donośny jakim bywa zazwyczaj łoskot wiela wód gwał­townie spadających. S. Grzegorz i inni rozumieją przez to, iż opowiadanie Ewangelii tak było głośne, iż się po całym świecie rozeszło.)

16a miał w swej prawej ręce siedm gwiazd, a z ust jego miecz z obu stron ostry wychodził, a oblicze jego jako słońce świeci w swej mocy. ( Miał w swej prawej ręce siedm gwiazd. Te siedm gwiazd oznaczają siedmiu aniołów, to jest siedmiu bisku­pów, jak się otwarcie powiada w ostatnim wierszu tego rozdziału; są oni gwiazdami, ponieważ nauką i przykła­dem przyświecać powinni swoim podwładnym Są zaś w prawej ręce Chrystusa, ponieważ wyższe zajmują sta­nowisko i większą posiadają godność; albo też że Bóg większą nad nimi ma opiekę, więcej ich zachowuje i strzeże.— Z ust jego miecz z obu stron ostry wychodził. Zdaje się, iż ten obosieczny miecz oznacza wyrok potę­pienia i samo potępienie jako też i kary wieczne, któremi Chrystus w dzień sądu, bezbożnych dojmie do ży­wego i straci ich do piekła czyli na śmierć powtórną.— Jako słońce świeci w swej mocy. Gdy słońce najwyżej jest podniesione i najsilniejszym bije blaskiem. Oznacza się przez to chwała ciała Chrystusowego, które nakształt słońca jaśnieje teraz w niebie, zajaśniało w przemienie­niu i zaświeci w dzień sądu.)

17A gdym go ujźrzał, upadłem do nóg jego jako martwy. I włożył prawą rękę swoję na mię, mówiąc: Jam jest pierwszy i ostateczny, ( Upadłem do nóg jego. Przez uszanowanie, i z wiel­kiego strachu jakby nieżywy. — Włożył rękę swoję na mnie. Podniósł mię upadającego z przestrachu, ocucił i orzeźwił. Tak Daniel w roz. 8, w. 18. powiada: Padłem twarzą na ziemię, i dotknął się mnie, i postawił mię na nogach moich.Jam jest pierwszy i ostateczny. Jam jest Alpha i Omega; jam jest początkiem i końcem; jak gdy­by rzekł: Ja jestem Bogiem, wszystkich rzeczy Stwórcą i końcem.)

18i żywy; i byłem umarły, a oto jestem żywiący na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła. ( I żywy. Teraz żyję.— I byłem umarły. Na krzyżu. — Oto jestem żyjący. Przez zmartwychwstanie powrócony do życia, które będzie trwało na wieki. — Mam klucze śmierci i piekła. Mam władzę nad życiem i śmiercią, mam moc ożywić i zabić. Jak gdyby rzekł: nie lękajcie się tyranów; u mnie są klucze życia i śmierci. Przeciw woli mojej nic wam złego nie zrobią i was nie zabiją prześladowcy kościoła. Patrz Wujka.

19Napisz tedy, coś widział, i co jest, i co się dziać ma na potym. ( Coś widział. Co dotąd opowiedział.— I co jest. Co się teraz dzieje w Kościele. — I co się dziać ma na po­tem. Pod Trajanem i innymi cesarzami, którzy Kościół prześladować będą, a najbardziej pod koniec świata.)

20Tajemnicę siedmi gwiazd, któreś widział w prawej ręce mojej i siedm lichtarzów złotych. Siedm gwiazd są aniołowie siedmi kościołów, a siedm lichtarzów są siedm kościołów. (Tajemnicę. To co się przez nią oznacza.— Anioło­wie siedmiu kościołów. Biskupi, jak się pokaże z roz­działu następującego. — Są siedm kościołów. Dla czego kościoły zowią się lichtarzami, objaśniliśmy wyżej w wier­szu 12. Mówi o siedmiu kościołach Azyi mniejszej, które później wymieni. Patrz Wujka.)

 

 

Wykłady  X. J. Wujka.

4. I od siedmi duchów. Siedm duchów, nie znacząć siedmi ministrów (jako Czechowic bredzi), bo ministrowie jako łaski i pokoju nikomu dać nie mogą, tak nie są przed oblicznością stolice Bożej: Ale albo same­go Ducha S. z siedmiorakiemi dary jego: albo raczej siedmi aniołów: jako i niżej r. 5, w. 6; i do Żyd. 1, 14. Kę­dy obacz, iż Jan S. żąda łaski i pokoju nie tylko od Boga, ale i od aniołów. Jako i katolicy kiedy mówią: Tak mi Pan Bóg pomóż, i wszyscy święci. Patrz Dzieje 15, 28.

6. Uczynił nas królestwem i kapitany. Nie iżby wszyscy wierni byli prawymi kapłany, którzyby moc mieli przepowiadania słowa Bożego, i sprawowania świętych Sakramentów (jako sektarze uczą). Ale iż wszyscy  chrze­ścijanie mają ofiarę chwały Bogu co dzień ofiarować: a wedle nauki Pawła S. ciała swoje za ofiarę żywą, świętą i Bogu miłą wystawować. (Patrz I. Piotra 2, 5. Objaw. 5, 10. Żyd. 13, 15. Rzym. 12, 1).

10. W dzień Pański. Dzień Niedzielny dniem Pańskim nazywa, (jako nie tylko Doktorowie katoliccy wszy­scy, ale i sami Lutrowie wykładają: o którym też jest wzmianka w Dziejach 20, 7; i w I. Kor. 16, 2), iż się w ten dzień Pan Chrystus narodził, i zmartwychwstał, i zesłał Ducha S., który przeto Apostołowie miasto szabbatu żydowskiego chrześcijanom święcić rozkazali: nie tylko bez pisma, ale przeciw wyraźnemu pismu starego zakonu, które szabbat święcić rozkazowało. Aby kto nie mniemał, żebyśmy to tylko trzymać mieli, co jest napisano. A tać jest jedna z tradycyi i ustaw apostolskich bez pisma podanych: którą i nowoewangelikowie radzi nie radzi chować mu­szą bez pisma żadnego. Sam Czechowic chce być mędrszy nade wszystkie, powiadając, iż dzień Pański pismo ś. zowie nie Niedzielę, ale dzień sądny. A w tem się głupiec nie czuje, iż tu Jan S. nie o dniu sądnym, ale o nie­dzielnym mówi: a iż tu nie stoi Dies Domini, jako w Dzie. 2, 20 i na innych miejscach, gdzie jest rzecz o dniu sądnym. Ale Dies Dominica co się tylko o Niedzieli rozumie. Bo tak i Grekowie dzień Niedzielny zowią. (Magd. cent. 1 lib. 2, cap. 6).

18. Jamci jest pierwszy i ostateczny. Oto widzisz, że Chrystus ten, który umarł za nas według człowieczeń­stwa, według bóstwa jest prawy Bóg, wieczny, pierwszy i ostateczny, także jako i Ojciec, (Isai. 41, 44 i 48); czem idzie, iż Chrystus jest jedno z Ojcem, i tenże Bóg Izraelski. (Objaw. 2, 8).

20. Siedm gwiazd są aniołowie. Biskupi są gwiazdami Kościoła, jako same kościoły są złote lichtarze świata. Czem się znaczy, iż Pan Chrystus w samym Kościele katolickim prawdę chowa, a to przez posługę Biskupów porządnie obranych: a iż prawdy Chrystusowej żaden szukać nie ma po kąciech i zborach kacerskich:ale u porządnych Biskupów i pasterzów kościelnych: i na lichtarzu który świeci wszystkiemu domowi Bożemu. (Mat. 24, 23. Mat. 5, 15).

 


BIBLIA ŁACIŃSKO -POLSKA CZYLI PISMO ŚWIĘTE STAREGO I NOWEGO TESTAMENTU PODŁUG TEKSTU ŁACIŃSKIEGO WULGATY I PRZEKŁADU POLSKIEGO X. JAKÓBA WUJKA T. J. Z KOMENTARZEM MENOCHIUSZA T. J. Tom IV, Wilno. 1907r.

 

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “Apokalipsa Św. Jana – Z objaśnieniami (cz.1)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: