Nauka Katolicka

Grzechy wołające o pomstę do Nieba cz.I – Zabójstwo umyślne

Grzech ma to do siebie, że nigdy nie mówi: „Dosyć! — poprzestań”; lecz ciągnie, niejako gwałtem porywa za sobą, człowieka i w coraz większe wtrąca nieprawości. Dzieje
się podobnie, jak gdy garść śniegu na szczytach gór skrzydłem ptaka ruszona, spadając z wysokości, rośnie a rośnie, olbrzymieje, staje się potężną lawiną, i stoczywszy się na doliny, druzgoce mieszkania ludzkie, całe osady, wsie i miasta zagrzebuje, i w niwecz obraca.

Grzesznikowi zdaje się zawsze, że grzech jego mała to rzecz; lecz ten grzech pcha go nieprzepartą siłą do coraz większych występków i zbrodni tak dalece, że człowiek lekceważąc sobie wszelkie natchnienia i przestrogi Ducha św., ostatecznie wpada w grzechy noszące piętno osobliwej złości; wpada w grzechy tak niegodziwe, że je Pan Bóg osobliwym karze sposobem, aby te kary i chłosty były odstraszającym dla każdego przykładem.
Te grzechy zowią się „ grzechami wołającemi o pomstę do Nieba.

Dziwna nazwa, lecz słuszna. Te grzechy bowiem naruszają, psują, przewracają naturalny i moralny porządek tak bardzo, że Pan Bóg jako najwyższy Rządzca świata, czuje się niejako zmuszonym grzechy to karać jak najdotkliwiej i jak najskorzej. Zaledwo grzech taki popełnion, a natychmiast woła, jakoby krzykiem wielkim, do Nieba, przyzywając ku pomście odwieczną Sprawiedliwość Boską.
Takich grzechów jest cztery i o nich usłyszycie teraz naukę:

I. Umyślne zabójstwo.

Co innego to, zabójstwo, a co innego „ umyślne “ zabójstwo.

Zabić człowieka, pozbawić go życia, może to być rzeczą dozwoloną, może być bez grzechu.  Zwierzchność np. ma prawo karać śmiercią wielkich zbrodniarzy, albowiem ona nie napróżno nosi miecz, mówi Apostoł (Rom. 13, 14).
Żołnierz czasu wojny ma prawo bronić życia swego przeciw nieprzyjacielowi z bronią w ręku; ma prawo zabić go, gdy ten na jego własne życie godzi. Podróżny ma prawo bronić się naprzeciw rozbójnikowi, chcącemu mu wydrzeć życie, ma prawo zabić zbójcę. I w wielu innych jeszcze przypadkach zabicia człowieka zabójstwo może być bez
grzechu.

Oprócz tego zdarzają się rozmaite przypadki nieszczęśliwe, że niejeden straci życie np. przy spuszczaniu, rąbaniu drzewa, strzelaniu kamieni, na polowaniu, itp. Jeżeli sprawca tego nieszczęścia nie ma winy moralnej, jeżeli nie chciał, nie zamierzał zabić drugiego, słowem, jeżeli nie jest winien w sumieniu: tedy ona śmierć nie może mu być poczytana za grzech, — jest to po prostu nieszczęśliwy wypadek.

Nawet gdy się kogo w napadzie wielkiego uniesienia gniewu, wściekłością w gorączce namiętności zabije, lecz bez dostatecznego rozmysłu i zastanowienia — będzieć to niewątpliwie grzech bardzo wielki; lecz grzech ten nie jest jeszcze grzechem wołającym
o pomstę do Nieba, ponieważ nie był popełnion z rozwagą i umyślne .

Grzechem wołającym o pomstę do Boga jest zabójstwo umyślne , z wiedzą, wolą, rozwagą.

Niestety! i ta zbrodnia nie rzadko się dzieje. Oto rzuci kto pożądliwym okiem na cudze pieniądze, te pieniądze chciałby mieć, więc czyha nań, zasadza się, i przy nadarzonej sposobności zabija, morduje człowieka. Drugi znowu żywi straszną w sercu zawziętość na sąsiada, na tego lub owego, z którym się pokłócił, procesował — dyszy zemstą, zazdrością — i zgładzi go ze świata.

Nieraz i niewiasty upadłe dopuszczają się tej zbrodni na nieszczęśliwym owocu, który noszą pod sercem, lub który na świat wydały.

(Wspomnę tu mimochodem, że takie osoby, co niszczą życie płodu swego, lub choć tylko zamierzają, usiłują zniszczyć, równie jak i ci, co im do tego radą lub uczynkiem pomagają, nie tylko straszliwy grzech popełniają, lecz także ściągają na siebie wielką klątwę kościelną. Kto ma uszy ku słuchaniu, niech słucha!) [1]

 

Co to za grzech — umyślne zabójstwo?

Okropny! Uważcie, co mówi Pismo św .: „Co żeś uczynił ? rzekł Bóg do Kaina. Głos krwi brata twego woła do mnie ze ziemi . Teraz tedy będziesz przeklętym na ziemi , która otworzyła gębę swą i przyjęła krew brata twego z ręki twojej “ (Gen. 4, 10, 11).

Kto by kolwiek wylał krew człowieka , będzie wylana krew jego “ (Gen. 9, 6). — „Mężobójcom będzie cześć ich w jeziorze ognia i  siarki “ (Apoc. 21, 8).

 

Uważcie co za straszliwa dzieje się krzywda i szkoda!

Zabójca wyrządza straszliwą krzywdę

a) Panu Bogu. „ Ja zabijam i ożywiam “, mówi Pan (Deut. 32, 29). Zabójstwo takie jest więc zuchwałym targnięciem się na prawa majestatu Bożego; co więcej, jest wyraźnym, złośliwym napadem na samego Pana Boga; albowiem zabójca psuje, niweczy arcydzieło Pana Boga, uśmierca człowieka, stworzonego na obraz Boski.

Zabójca wyrządza straszliwą krzywdę

b) bliźniemu , albowiem odbiera mu, co tylko najdroższego mieć można.
Wszakże człowiek odda wszystko, choćby i największe skarby ziemskie, byle życie uratować; odda, gdyż wszystko inne można odzyskać, powetować, lecz życia — nigdy, — przenigdy!

Co więcej: Zabójca, być to może, wtrąca bliźniego w otchłań potępienia. Jeżeli ofiara zbrodni, jeżeli on zabity człowiek znajdował się w stanie grzechu śmiertelnego, tedy musi iść na potępienie.

Zabójca wyrządza wreszcie straszliwą krzywdę

c) całemu społeczeństwu ludzkiemu . Wyrządza krzywdę rodzinie jego. Co tam za boleść, co za łzy na widok ofiary zbrodniczej ręki! Zdarza się częstokroć, że dziatki i żona pozbawione na zawsze jedynej podpory, jedynego opiekuna, żywiciela.
Wyrządza krzywdę wszystkim ludziom społem, bo morderca tą zbrodnią swoją obala, o ile może, wszystkie podstawy, na których spoczywa dobro społeczne; jeżeli bowiem nikt życia swego nie pewien, cóż zatem na świecie może być nietykalne ?

Co za zbrodnia, co za grzech!

I czyż się dziwić, że Pan Bóg grozi przekleństwem , — i pełną czarę gniewu swojego na zbrodniarza wylewa?

Ta klątwa Boża ścigała bratobójcę Kaina przez całe życie. Kain błąkał się jak zwierzę szczute po ziemi, i stał się pierwszym łupem piekła. Podobny przykład mamy na królu Achabie i jego żonie Jezabel. Oboje dopuścili się mężobójstwa; bo kazali zamordować niewinnego Nabotha dla tego, że im nie chciał ustąpić winnicy. Lecz zaledwie tę zbrodnią spełnili, aż oto przed królem stawa Prorok Eliasz, mówiąc: „To mówi Pan : Zabiłeś , jeszcze i posiadłeś . To mówi Pan : Na tym miejscu , na którym lizali psy krew Nabothową, będą też lizać krew twoją . Oto ja przywiodę na cię złe. A wyrżnę poślednie twoje, i wytracę z Achab zamknionego i ostatniego w Izraelu . Lecz do Jezabel mówił Pan , rzekąc : Psy zjedzą Jezabel na polu Jezrahelskim “ (3 Reg. 21, 18—24).

Te kary Boże spadły rzeczywiście na króla i na żonę jego. Achab w bitwie odniósł ranę śmiertelną i tego dnia jeszcze skonał, a psy lizały krew jego na wozie, na którym go wieziono. Jezabel zrzucona została z górnej komnaty pałacowej na bruk, i psy ją pożarły. I siedemdziesiąt synów króla Achaba, i wszystko rodzeństwo jego wytracone. Tak wołała krew niewinna Nabotha o pomstę: ta pomsta przyszła.

Wszystkie narody ziemi brzydziły się tą, zbrodnią i karały śmiercią. Według zakonu Mojżeszowego morderca musiał być karany śmiercią nawet i wtedy, gdyby się schronił do ołtarza świątyni, jako na nietykalne miejsce ucieczki. Podobnież karali śmiercią umyślne zabójstwo Grecy i Rzymianie; bo chociaż poganie, przyrodzonym światłem rozumu poznawali, że morderca, ten srogi nieprzyjaciel Boga i ludzi, musi oddać życie za życie. Tak samo i prawa chrześcijańskich królów po dziś dzień śmiercią karzą tę zbrodnią. Krew za krew. Chociaż mordercę nie zawsze odkryje ramię sprawiedliwości ludzkiej, nie ujdzie on jednakowoż mściwej ręki Boskiej.

Tymczasem dzieje się z nim tak, jak się działo z Kainem : ta zbrodnia zabójstwa tłoczy sumienie nieznośnym ciężarem, obraz zamordowanego ściga go we dnie i w nocy, trwoga, przestrach miotają nim — życie samo staje się dlań katuszą i piekłem. Nierzadko zdarza się, że morderca nie mogąc znieść straszliwego ciężaru, sam się oddaje w ręce sprawiedliwości i przyznaje się do wszystkiego.

 


Nauki katechizmowe o prawdach wiary i obyczajów katolickiego Kościoła. Według średniego Katechizmu Deharba. Tom III.  Wydał Ks. J. Stagraczyński. Poznań. Nakładem Księgarni Katolickiej. 1886,  str. 28 – 33.


Przypis redakcji:

[1] Kodeks Prawa Kanonicznego głosi: Kto powoduje przerwanie ciąży, po zaistnieniu skutku, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa”. (kan. 1398). Oznacza to, że żadna władza kościelna nie musi ogłaszać i nakładać ekskomuniki w formalny sposób, gdyż obowiązuje ona automatyczne z chwilą popełnienia czynu. W ten sposób Kościół pragnie ukazać ciężar i wielkość popełnionej zbrodni, a także szkodę nie do naprawienia, wyrządzoną zamordowanemu dziecku, jego rodzicom i całemu społeczeństwu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s