Nie przyniosłem pokoju ale miecz

Z otchłani piekielnej

z mroków szatańskich

wyrwałeś mnie Boże

bym stanął na ruinach

bym zobaczył i zrozumiał

co tutaj zostało

wtedy spojrzałem na grzechu rozmiary

wtedy ujrzałem gruzy naszej wiary

a serce krwią zapłakało

pokornie klękam przed Tobą Boże

ostrząc miecz na dni Twojej Chwały

tylko przed Tobą padam na kolana

tylko dla Ciebie śmierć mi pisana

wybacz mi Panie moją śmiałość

jeżeli mam kark zgiąć przed człowiekiem

wrzuć mnie z powrotem skąd mnie zabrałeś

z Twoich ran krew płynąca zalewa moją duszę

a oni myślą że dobrego wina skosztowali

lecz czas powoli się kończy

Twoje imię rozbłyśnie jak słońce

i stanę do walki po raz ostatni

 

Arek

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s