Napisze krótki list do samego siebie. Chciałem powiedzieć samemu sobie, co o sobie myślę, a może chciałem wytłumaczyć, dlaczego jestem taki, jaki jestem.
Tylko nie wiem po co. Może dlatego, że nie słucham nikogo, to może sam siebie posłucham?
Mało prawdopodobne, ale zawsze jest nadzieja.
Nie, to nie będzie list. To tylko monolog, a może lista żalów i narzekań. Tylko że słowa płyną, a konkretów nie widać.
Zawsze sam. Zawsze ze swoimi wierszami, obojętnie czy ponurymi, czy wzniosłymi, ale na pewno niezrozumiałymi.
Wiele lat temu prowadziłem bloga poetyckiego i chociaż słowa tam pisane były ciężkie, ponure, były nawet skargi, że zbyt samobójcze i powinny być zakazane dla młodych ludzi, ale były reakcje, nawet często na pierwszym miejscu wśród poetyckich blogów.
Brak reakcji boli bardziej niż krytyka…
Tylko tak sobie bredzę… Czasami można.
Docierają do mnie wieści, że pewne środowiska kapłanów doradzają nie czytać dla większego dobra…
Ale czasami ktoś napisze słowa, które sprawiają, że serce się uśmiecha…
Po co czytać prawdę?
Bo jak kłamię, to chyba powinni napisać gdzie.
Tak mi się wydaje, ale ja na pewno jestem głupi i nic nie rozumiem…
Może na pewno nie rozumiem uwielbienia kłamstwa.
Nauki Chrystusa to jest encyklopedia życia, obojętnie czy ktoś wierzy, czy nie.
Dla każdego normalnego człowieka są drogowskazem, oczywiście jeżeli weźmie je jako całość, a nie wybiórczo.
Niestety teraz ludzi interesuje, do jakiej grupy należysz.
…Do żadnej…
Żyję w ciszy od ponad 8 lat.
Liczy się tylko dusza, obojętnie czy ktoś powie, że to herezja, czy nie.
Oczywiście słynne 200 km, ale mi nawet to nie pomoże.
Daleka północ, koniec świata…
Jeżeli chcesz pierwszy umrzeć, bo nie chcesz zostać sam bez drugiej osoby, to jest miłość w sensie ludzkim i mało kto ją zrozumie, a co dopiero oddać życie za innych.
Dzisiejsi watykańscy bluźniercy mówią o Judaszu, a nie o prawdzie i miłości.
Nigdy nie czytałem nic o sprawach wiary katolickiej oprócz Ewangelii i oczywiście tekstów, które publikuję, a przepraszam, św. Jana od Krzyża.
Przestali pisać Biblię, ponieważ ile można pisać o karach, które na nich spadają.
Chrześcijanie powinni zacząć, ponieważ postępują teraz tak samo i kara za karą…
W sumie powszechna apostazja to nie kara, tylko następstwo grzechu.
Czy Bóg nas karze teraz?
Nie.
Po co karać głupców, którzy sami się niszczą?
Nawet szatan nie jest taki głupi, żeby wmawiać człowiekowi, że mężczyzna może urodzić dziecko, ale ludzie są…
Nie ma większego zła od zabijania własnych dzieci. Tylko przerażający głupcy mogą to popierać, a jednak większość popiera.
Ukraińscy banderowcy mordowali bezbronne dzieci, starców i kobiety. Polityczna banda ich wspiera i Polacy dalej im wierzą.
Do czego jest potrzebny szatan?
Ludzie bez Boga prawdziwego są od niego wielokrotnie gorsi.
Prawdziwego?
Tak, ponieważ to, w co wierzą teraz, to jest mieszanka własnego „ja” i kłamstwa, co nawet jest gorsze od wiary w szatana.
Wszystko jest, było takie proste, tylko ludzie nawiązali tyle węzłów, że sami tego nigdy nie rozwiążą, ponieważ musieliby odrzucić kłamstwa, a to jest bez interwencji Boga niemożliwe.
A szatan pęka ze śmiechu…
Arkadiusz Niewolski


Dodaj komentarz