Raduj się bardzo, Córo Syjonu;
wykrzykuj z radości, Córo Jeruzalem:
oto Król twój przychodzi do ciebie, sprawiedliwy i Zbawiciel;
On jest pokorny i jedzie na ośle,
na oślątku, źrebięciu oślicy.
(Za 9,9)
Arcybiskup Carlo Maria Viganò
Niedziela Palmowa upamiętnia triumfalny wjazd Króla-Mesjasza do Jerozolimy – tajemnicę liturgiczną, w której Święty Kościół kontempluje wypełnienie królewskich proroctw Starego Testamentu w Osobie Chrystusa Pana.
Nie jest to jedynie historyczne wspomnienie, lecz akt wiary w królewską godność Jezusa – pokornego, a zarazem zwycięskiego Króla, który wchodzi do Świętego Miasta, aby dopełnić swojej Męki i otworzyć nam bramy wiecznego Królestwa. Pozostaje to jednak wydarzeniem historycznym, poświadczonym przez wszystkich, którzy owego dnia byli świadkami „ceremonii koronacyjnej” naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Zgodnie z rytuałem opisanym w Pierwszej Księdze Królewskiej (1 Krl 1,32–40), umierający Dawid poleca, aby jego syn Salomon został konsekrowany na króla; aby posadzono go na mule króla Dawida (symbolu pokoju i prawowitej sukcesji, a nie wojny); poprowadzono do źródła Gichon (u stóp Góry Oliwnej); i namaszczono świętym olejem przez kapłana Sadoka i proroka Natana. Nakazuje on również, aby zabrzmiała trąba i aby lud ogłosił Salomona królem. Procesja nowego władcy wchodzi do Jerozolimy wśród okrzyków radości, przy dźwiękach fletów, a miasto „rozbrzmiewa wrzawą” (1 Krl 1,45). Obrzęd ten miał zapowiadać nowego króla jako Pomazańca Pańskiego (Mesjasza) – prawowitego następcę Dawida i zwiastuna pokoju.
Nasz Pan wjeżdża do Jerozolimy, siedząc na oślęciu (Mt 21,2–7; J 12,14–15), wypełniając co do litery proroctwo Zachariasza (Za 9,9). Nie jest On ziemskim królem dosiadającym koni wojennych, lecz Rex pacificus, prawdziwym Salomonem (którego imię oznacza „pokojowy”), qui venit in nomine Domini (Ps 117,26). Płaszcze rozkładane na drodze (Mt 21,8) przypominają obrzęd opisany w Drugiej Księdze Królewskiej (2 Krl 9,13) przy namaszczeniu Jehu; gałązki palmowe i oliwne przywołują triumfalne procesje oraz Święto Namiotów (Kpł 23,40), ale tutaj zapowiadają również paschalne zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią.
Triumfalny wjazd Chrystusa Króla z kapłańskiej wioski Betfage i z Góry Oliwnej nie jest przypadkowym szczegółem topograficznym, lecz aktem prorockiego i typologicznego wypełnienia, który w zadziwiający sposób przywołuje święte miejsca królewskości Dawida i Salomona. Ukazuje on Chrystusa jako prawdziwego Rex et Sacerdos — Króla z rodu Dawida i Wiecznego Kapłana według porządku Melchizedeka — który wchodzi do Jerozolimy, aby królować z Krzyża, wypełniając i przewyższając obrzędy koronacyjne Starego Testamentu.
Kiedy procesja wychodzi z kościoła (obrazu Betfage) i powraca, śpiewając Gloria, laus et honor, zostajemy wprowadzeni w mistyczne przeżycie tego wjazdu: jak dawny lud, tak i my wyznajemy Króla, który przychodzi ze świętej góry i z domu kapłańskiego, aby królować w Nowym Jeruzalem – Świętym Kościele.
Okrzyk „Hosanna Synowi Dawida!” (Mt 21,9) jest królewską aklamacją mesjańską. Naród żydowski – z istotnym wyjątkiem jego przywódców świeckich i religijnych – uznaje dziedziczne prawo Chrystusa do królestwa Dawidowego: jest On obiecanym Królem, prawowitym dziedzicem tronu Dawida, który w owym czasie był faktycznie nieobsadzony, podobnie jak władza kapłańska.
Wyłączenie władz cywilnych i religijnych z tej uroczystej liturgii żydowskiej ukazuje, że Pan chce skupić w sobie zarówno Monarchię, jak i Kapłaństwo, ponieważ jest On z prawa Bożego, z pochodzenia i przez zwycięstwo jedynym prawdziwym Królem i Najwyższym Kapłanem domu Izraela: Israel es tu Rex, davidis et inclyta proles.
Nasz Pan Jezus Chrystus wypełnia starotestamentalne obrzędy koronacyjne (namaszczenie, aklamację i uroczysty wjazd) w sposób najwyższy, duchowy i wieczny. Ten Mesjasz – jedyny i prawdziwy Boski Mesjasz – nie jest jednak politycznym przywódcą, jakiego oczekiwali faryzeusze, lecz Princeps pacifer, który pociąga ku sobie wszystkie narody, przekraczając wszelkie granice rasy i języka.
Święty Augustyn zauważa:
„Źrebię oślicy, na którym nikt jeszcze nie siedział, oznacza lud pogan – tych, których przed Chrystusem nikt nie ujarzmił. Oślica natomiast oznacza lud Izraela, od dawna poddany jarzmu Prawa. […] Chrystus, pokorny Król, siedząc na obu, oznacza oba ludy: Żydów już ujarzmionych i pogan jeszcze nieposkromionych. […] Jako Król pokoju przybywa nie na koniu wojennym, lecz na ośle – znaku pokoju.”
Potwierdza to także święty Paweł: „Czy Bóg jest tylko Bogiem Żydów? Czy nie także pogan? Owszem, także pogan…” (Rz 3,29–30). I dalej: „Wszyscy bowiem jesteście synami Bożymi przez wiarę w Chrystusie Jezusie… nie ma już Żyda ani Greka…” (Ga 3,26–29).
To do Nowego Izraela kieruje się gorliwość prawdziwej miłości Kościoła Chrystusowego, wzywając Żydów do uznania Mesjasza, zgodnie z prośbą, jaką 510 Ojców Soboru Watykańskiego przedłożyło papieżowi Piusowi IX w 1870 roku:
„aby ubogi lud żydowski, znużony długim i daremnym oczekiwaniem, pospieszył uznać Mesjasza, naszego Zbawiciela…”
Kapłani Józef i Augustyn Lémann, nawróceni z judaizmu, widzieli w „Hosanna” aklamację, którą Sanhedryn powinien był przyjąć jako własną, lecz która stała się zapowiedzią odrzucenia – trwałym wezwaniem, aby Izrael rozpoznał swojego Króla.
Wszystko koncentruje się wokół Chrystusa – Króla i Najwyższego Kapłana. Wszystko rozstrzyga się w uznaniu Go za Mesjasza, Zbawiciela i Wyzwoliciela. A dopóki reszta Izraela nie uzna swojego Pana, nie nastąpi Sąd Ostateczny. Ich nawrócenie poprzedzi przyjście Eliasza, opóźni sąd i doprowadzi do „zmartwychwstania świata” (Rz 11,15).
Ta świadomość, wraz z właściwą interpretacją Pisma Świętego, pozwala nam patrzeć także na wydarzenia współczesne w świetle przedziwnego planu Opatrzności Bożej. Nemo vos seducat (Ef 5,6) – nie dajmy się zwieść tym, którzy chcą przedstawić Antychrysta jako prawdziwego Mesjasza lub przyspieszyć koniec świata przez budowanie materialnej świątyni, podczas gdy Chrystus ustanowił ją raz na zawsze w swoim Mistycznym Ciele.
Starajmy się raczej – przez spójność naszego życia i łaskę Bożą – być wiarygodnymi świadkami Boskiego Mesjasza, Słowa Wcielonego, którego już za kilka dni będziemy kontemplować na tronie Krzyża: Regnavit a ligno Deus – „Bóg zakrólował z drzewa (Krzyża)”.
Tak niech się stanie.
Carlo Maria Viganò, Arcybiskup
29 marca 2026
Niedziela II Męki Pańskiej, czyli Palmowa


Skomentuj