Codziennie umieram



Płacze dusza, płacze ciało,
ile siły mi zostało?
Ile czasu mam na odkupienie?
Pamięć grzechów przytłacza,
dalszy brak pokory zabija.

.
W cieniu drzew usiądę w ciszy,
odejdę w zapomnienie.
Taki mój los, takie przeznaczenie.

.
Nie powstanę jak feniks z popiołów.

Sam jestem marnym prochem, z którego nic nie  zostanie.

.
Dałeś mi skrzydła — ale je  uciąłem,
dałeś mi życie ale  je  zmarnowałem.

.
Powiedz mi, proszę,
co mi jeszcze zostało?
Ile smutku i cierpienia?
A może radości z narodzenia?

.
Codziennie umieram,
lecz czy rodzę się na nowo?
W cieniu drzewa usiądę w ciszy,
nikt nie zapłacze, gdy nie powrócę nigdy.

Arkadiusz Niewolski


ZASADY PUBLIKOWANIA KOMENTARZY
Prosimy o merytoryczne komentarze. Naszym celem jest obnażanie kłamstwa, a nie przyczynianie się do potęgowania zamętu. Dlatego bezpodstawne opinie zaprzeczające obiektywnej prawdzie publikujemy wyłącznie, gdy zachodzi potrzeba reakcji na fałszywe informacje.

Skomentuj