Pieśń Prawdy


Widzę cienie — ciągle krążą,
na plecach czuję złowrogi wzrok.
Czasami tracę czujność,
modlitwa zamiera i odwracam wzrok.

Chciałbym chwilę radości,
krótką chwilę śmiechu, nie łez.
Odetchnąć pełną piersią,
poczuć życia smak.

Za długo jestem sam —
Panie, nie wiem, ile to jeszcze będzie trwać.
Czy wytrwam, czy upadnę?
Może nie podniosę się kolejny raz.

Coś we mnie umarło —
Może człowiek?

Wybacz, Panie, ale ciężar życia przygniata mnie.
Ja wiem —
jesteś moją nadzieją,
jesteś moim ostoją.

Lecz czasami z bólu chce mi się wyć.
Tyle przeszkód, tyle zła jest wokół nas,
tyle błędów, które popełniam każdego dnia.

Kiedyś znajdę zaciszne miejsce —
usiądę i zaśpiewam swoją pieśń
o śmiechu i radości.
Lecz to nie będzie miało nic z rzeczywistości.

Nie będę tańczył na wietrze —
lecz czasami potrzebuję ludzkiej nicości.
Łzy, których nie widzi nikt,
prowadzą mnie tam, gdzie jesteś Ty.

O co mam prosić?
O naprawę błędów, czy może prościej
o śmierć, która skończy ten odwieczny taniec obłędu?

Zaśpiewałbym pieśń prawdy —
lecz tę pieśń możesz słyszeć tylko Ty.

Niesie ją duszy cichy wiatr

A w niej Jesteś tylko Ty i ja

Arkadiusz Niewolski


ZASADY PUBLIKOWANIA KOMENTARZY
Prosimy o merytoryczne komentarze. Naszym celem jest obnażanie kłamstwa, a nie przyczynianie się do potęgowania zamętu. Dlatego bezpodstawne opinie zaprzeczające obiektywnej prawdzie publikujemy wyłącznie, gdy zachodzi potrzeba reakcji na fałszywe informacje.

Jedna odpowiedź na “Pieśń Prawdy”

  1. Awatar Andrzej
    Andrzej

    To jest tęsknota za Bogiem. Też tak mam i nienawidzę tego świata .Bardzo chcę już być z Nim , tęsknię za nim i boję się Jego sądu. Nie jestem godny by być w Jego królestwie .

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj