Rozmyślania adwentowe (1) – Dzień bojaźni


NIEDZIELA I ADWENTOWA
Dzień Bojaźni

ĆWICZENIE. „Początek mądrości bojaźń Pańska,’’ mówi Duch S. Zacznijmy więc świętą drogę Adwentową od zaprawienia się w tej cnocie, aby za jej wodzą trafić do Mądrości wcielonej.

Nie traćmy z oczu strasznego Sądu, który nam Ewangelia dzisiejsza tak groźnie przedstawia —Sądu, na którego wspomnienie drżeli najwięksi Święci, a gdzie, według Proroka, Bóg sądzić nas będzie, nie tylko z grzechów, ale i ze sprawiedliwości naszych.  

Ta bojaźń wszakże nie ma być niewolnicza, lecz synowska; a urządziwszy myśli nasze, słowa i wszystkie sprawy tak, jak gdybyśmy mieli stanąć tej chwili na Sądzie Boskim, powtarzajmy często wciągu dnia z Prorokiem:
Nie wchodź, Panie, do sądu z sługą Twoim, albowiem nie usprawiedliwi przed Tobą żaden żyjący.” (Ps. 142).

Rozmyślanie.

I.  „A tedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku, z mocą wielką i Majestatem” (Łuk. XXI).

Jakiż to obraz przerażający przedstawia nam Kościół dzisiaj, jakąż straszliwą drogą
zaczyna prowadzić nas do Betlejem, gdzie mamy powitać nie sędziego żywych i umarłych, ale ciche Dzieciątko? Nie Boga, brzmiącego z obłoków wyrok straszliwy na grzeszników, ale Zbawiciela, zstępującego na ziemię, aby nam ceną Krwi własnej Niebo otworzyć i drogę doń pokazać. Zastanówmy się nad tym z uwagą, bo jeżeli z jednej strony mamy powód ufności, z drugiej słuszną trwogą przejmować się winniśmy.

W stajence Betlejemskiej znajdziemy Dzieciątko owinione w pieluszki i położone we żłobie. Tutaj ujrzymy Syna Człowieczego w obłoku, z mocą wielką i Majestatem! — W stajni niemowlę, kwilące ze łzami — w obłoku Bóg Wszechmocny, którego glos piorunujący ziemia cała ze drżeniem usłyszy.
Tam Zbawiciel nowo narodzony ręce do nas wyciąga, tam Odkupiciel daje Krew swoją dla wybawienia nas od śmierci i piekła: tutaj Sędzia nieprzebłagany, uzbrojony w samą sprawiedliwość, bo czas miłosierdzia minął. Bójmy się tego, strasznego Sądu teraz, mówi Augustyn Święty, aby się go nie bać, kiedy przyjdzie.

II. Nie oddzielajmy nigdy tych dwóch przedmiotów rozmyślania podanych nam dzisiaj, jeżeli chcemy uniknąć z jednej strony zarozumiałości, z drugiej zwątpienia: dwóch szkopułów zarówno niebezpiecznych.

Pociąga mnie, pociesza i dodaje otuchy maleńki Jezus we żłobie! — przeraża i strachem nabawia Bóg — Sędzia na Niebie! Tamten do ufności, ten do bacznej straży nad sobą pobudza.— Tamten słodycze niewypowiedziane obiecuje, ten wiecznymi mękami grozi. Zaprawdę jest się nad czym zastanowić!

Stawiajmy się duchem przed tym sądem straszliwym, a stawiajmy często: prawdziwy Chrześcijanin winien to czynić codziennie, a zwłaszcza w okazjach do grzechu: nic go skuteczniej nie wstrzyma od złego, i nie obroni w pokusach 

Patrzaj zawżdy ,,końca, a nigdy nie zgrzeszysz” – Memorare ovissima, et in aelernurn non peccabis”-. (Ekkle. VII).

Zerwijmy się jakby ze snu głębokiego na odgłos straszliwej trąby, zwołującej żywych i umarłych na Sąd Boży. —Wznośmy oczy w Niebo, aby tam ujrzeć tego Sędziego w całym blasku Swego Majestatu, z Krzyżem w ręku, z orszakiem całego
Bworu Niebieskiego. — Posłuchajmy, jak wdzięcznie przemawia do Sprawiedliwych:
Pójdżcie, błogosławieni Ojca mojego, albowiem posiądziecie Królestwo, które wam jest zgotowane.” — Posłuchajmy, jak ten sam głos groźnie przemawia do grzeszników: „Idźcie, przeklęci w ogień wieczny, zgotowany diabłu i aniołom jego.”

Jakiż wówczas smutny będzie stan grzesznika? (mówi Święty Ambroży). Z jednej strony strony, obaczy wszystkie swoje grzechy w całej swojej szkaradzie, z drugiej, niezliczone mnóstwo czartów, gotowych wlec go z sobą do otchłani. — Nad głową Bóg „ zagniewany, pogrążający go w piekło: pod „nogami toż piekło roztwarte. — „Gdzie ucieczesz natenczas nędzny grzeszniku? woła S. Bernard, już wtedy czasu nie będzie.—Teraz, teraz uciekajmy zawczasu.

A dokądże uciekać? do żłobka. Tam szukajmy schronienia przed Bogiem Sędzią, u Boga Zbawiciela: tam od sądu Sprawiedliwości odwołujmy się do sądu miłosierdzia, tam uczmy się uchodzić gniewu Bożego w miłości, pokorze i cierpliwości.

Uczucia

Wstrząsły się kości moje od oblicza gniewu Twego.” (Ps). — Przeszyj Panie serce moje, duszę i wszystkie jej władze zbawienną bojaźnią. Niech zadrżę na Twoje sądy; bom grzesznik. Niech to ciało grzeszne, które Cię tyle obrażało, powstając przeciw duchowi, przejmie się na wskroś boleścią i skruchą; niech od dzisiaj zaraz wejdzie na drogę szczerej pokuty, a łzami serdecznego żalu niech zaleje ten ogień piekielny, którym mu grozisz. Niech pamięć moja tak pełna grzesznych wspomnień, w których się kocha, nigdy nie zapomina o tym sądzie straszliwym, niech jej zawsze przytomnymi będą, Panie! dobrodziejstwa Twoje, a moja niewdzięczność.— Niech rozum mój, co Ciebie tyle razy pysznemi i plugawemi myślami zasmucał, o Tobie tylko myśli — niech serce moje, żalem skruszone, miłość Twoja całkiem zapełni.

Wiem to, żem winowajca, Sędzio mój i Panie! przyznaję, żem na tysiąc śmier­ci zasłużył, wiem i to, że ani sądu Twego uniknąć, ani się od niego odwołać nie mogę; ale jedno mogę teraz, póki czas — to jest: odwołać się od Ciebie, — do Ciebie— od Sądu Sprawiedliwości, do Sądu Miłosierdzia — od Stolicy Majestatu Twego, do ubogiego żłobku. Ach! błogo, błogo mi będzie, jeżeli w stajence znajdę łaskawego Boga dobroci, przeląkłszy się pierwej straszliwego Boga sprawiedliwości. — O Panie dajże mi łaskę kochania Cię teraz jako Zbawiciela mego, tak, abym się mógł nie bać kiedyś Ciebie jako Sędziego!

Bóg Sędzia sprawiedliwy, mocny i cierpliwy” ( Ps. VII ) . I rozkazał nam opowiadać ludowi i świadczyć iż On jest, którego postanowił Bóg Sędzią żywych i umarłych (Dziej Ap. X)

„Cóż wdzięczniejszego dla nas być może, jak widzieć na ziemi Zbawiciela, którego pożądamy? wszakże lękajmy się, albowiem „ Ten, który jest teraz pośrednikiem, będzie kiedyś Sędzią naszym.” (S. Aug.) Jezus Chrystus pokornym był i cierpliwym za pierwszym przyjściem swoim; ale któż pojętnie jak wielkim, potężnym i strasznym będzie za drugim? (Hugo)

Sędzia Pośrednikiem

Bóg, jest najwyższym Sędzią Aniołów i ludzi, tak, jak jest ich Stwórcy i Panem wielowładnym. Osądził aniołów zbuntowanych strącając ich do piekła, które w gniewie swoim umyślnie dla nich stworzył,— a duchy, te, tak doskonałe skądinąd, nie miały ani Pośrednika, ani Odkupiciela! My stokroć szczęśliwsi od nich, mamy jednego i drugiego w Bogu, który się dla nas stał człowiekiem. Za takie dobrodziejstwo na każdy dzień, na każdą chwilę, dzięki składać winniśmy — Chrystus tedy, jako Bóg, ma władzę sądzić żywych i umarłych.— Ma jeszcze tę władzę jako Odkupiciel, i jako Ten, któremu Ojciec ,,dał władzę sąd czynić, iż jest Synem Człowieczym” (Jan V.) Lecz On wyrzeka się niejako tej władzy w żłobku i w calem swoim życiu ziemskim, stając się naszym Rzecznikiem u Boga Ojca, a raczej przez niesłychany cud miłości, łączy w Osobie swojej te dwa przymioty Sędziego i Pośrednika, tak niezgodne z sobą.

Oto, co mówi Apostoł narodów (Tymot. II.) „Chce Bóg, aby zbawion był każdy człowiek jako jeden jest Bóg, tak też jeden tylko Pośrednik Jezus Chrystus, który się wydał za wszystkich.“
Ale trzeba uważać, że chcąc utwierdzić ufność naszą w miłosiedziu swoim, Chrystus w żłobie jeden tylko urząd Pośrednika sprawuje, zachowując sobie urząd Sędziego dopiero na koniec wieków.
Biegnijmy w duchu do stajenki Betlejemskiej: czeka nas tam ubogie dzieciątko, i chcące i mogące zbawić grzesznika. Jest Ono Bogiem z Ojcem swoim, przed którym wprowadza sprawę pojednania naszego, jest Człowiekiem z ludźmi, za których się modli. Jakże nie zaufać zupełnie mocy Jego i miłości, byleśmy tę ufność zasługą naszą podpierali?
To niemowlęctwo Pana naszego, Jego niemoc, ubóstwo, cierpienia, a bardziej jak to wszystko, serce Jego przenajsłodsze, wołają za nami do Boga Ojca. Błagajmy z Nim, błagajmy przez Niego, błagajmy Jegoż samego, aby się modlił za nami, jako
Pośrednik, a oszczędzał nas jako Sędzia.

AKT STRZELISTY
Rorate, Coeli, desuper, et nubes pluant Justum
„Spuśćcie rosę niebiosa, z wierzchu, a obłoki niech spuszczą z dżdżem sprawiedliwego.” (Isai. 45)

Na pierwszą Niedzielę Adwentu. O Sądzie ostatecznym – Św. A.M. Liguori


Adwent. Rozmyślania i modły na czas Adwentu oraz Święto Narodzenia Pańskiego. Nakładem XX. Missyonarzy u Ś. Krzyża. Warszawa  1860.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: