Ewangelia wg. św. Łukasza, Rozdz. 4 (Biblia J. Wujka, z komentarzami)

ROZDZIAŁ 4
O poście i kuszenia Chrystusa Pana, opowiadaniu jego w Nazarecie, i t. d.

 

1 A Jezus, pełen Ducha świętego, wrócił się od Jordanu i zaprowadzon jest od Ducha na puszczą,
[ A Jezus. Co tutaj się mówi aż do wiersza 17, wytłumaczyliśmy u Mat. r. 4.— Pełen  Ducha święte­go. Pokazując, że jest pełen Ducha świętego dla speł­nienia tajemnic, poruczonycli sobie od Ojca.]

2 i był przez czterdzieści dni, kuszon od diabła. A nie jadł nic w one dni, a gdy się one kończyły, łaknął.

3 I rzekł mu diabeł: Jeśliś jest syn Boży, rzecz kamieniowi temu, aby się zstał chlebem.

4 I odpowiedział mu Jezus: Napisano jest: Iż nie samym chlebem żywie człowiek, ale wszelkim słowem Bożym.
[Z przypisu do Ew. Mateusza: Nie samym chlebem. Myśl ta: Bóg nie potrzebuje zwyczajnego pokarmu, żeby utrzymywał sługi swoje; może bowiem jednem słowem nowy pokarm stworzyć dla ich nasycenia. Świadectwo to jest wyjęte z Deut. 8, 3, gdzie czytamy: Trapił cię niedostatkiem , i dał ci pokarm mannę, którejś nie znał ty i ojcowie twoi; abyć okazał, iż nie sam ym chlebem żyje człowiek, ale wszelkiem słowem, które wychodzi z ust Pańskich. — Żywie. Po grecku żyć będzie, to jest, jeśli Bóg tak zechce. Słowem Bożym. Które Bóg wyrzeknie, czyli na jego wo­lę i rozkaz.]

5 I wwiódł go diabeł na górę wysoką, i ukazał mu wszytkie królestwa wszego świata w ocemgnieniu.

6 I rzekł mu: Tobie dam władzą tę wszytkę i chwałę ich, bo mnie podane są, a komu chcę, dawam je.
[ Władzę tę wszystkę. Te wszystkie królestwa, albo prawo i rząd nad niemi.—Mnie podane są. Kłamie oj­ciec kłamstwa, nie jemu bowiem dane jest panowanie nad okręgiem ziemskim, lecz człowiekowi; on zaś poko­nawszy człowieka wojną niesprawiedliwą, przywłaszczył sobie to prawo i teraz je przywłaszcza, nie władzą ab­solutną, lecz ograniczoną: niczego bowiem więcej czynić nie może nad to, co Bóg dozwala.]

7 Ty tedy, jeśli się pokłonisz przede mną, będą twoje wszytkie.

8 A odpowiadając Jezus, rzekł mu: Napisano jest, Panu Bogu twemu będziesz się kłaniał i jemu samemu służył.

9 I wiódł go do Jeruzalem, a postawił go na ganku kościelnym i rzekł mu: Jeśliś jest syn Boży, zrzuć się stąd na dół.

10 Abowiem napisano jest, że Anjołom swym rozkazał o tobie, aby cię strzegli.

11 a iż cię na ręku nosić będą, byś snadź nie obraził o kamień nogi twojej.

12 A odpowiedając Jezus, rzekł mu: Nie będziesz kusił Pana Boga twego.
[Nie będziesz kusił. Kusi Boga ten, kto się od niego bez słusznej przyczyny domaga cudu; jest to bowiem jakby chcieć doświadczyć Boskiej potęgi.]

13 A skończywszy wszytko kuszenie, diabeł odszedł od niego aż do czasu.
[ Aż do czasu. Stosownego. Nie tak odszedł, ażeby chciał Jezusa zostawić spokojnym i bez żadnej przykro­ści w dalszym czasie jego życia, lecz mając zamiar po­wrócić, gdy się nastręczy sposobność. P. Wujka.]

14 A Jezus wrócił się w mocy Ducha do Galilejej, a wyszła o nim sława po wszytkiej krainie.
[ W mocy Ducha. Gdy Duch ś. prowadził go, któ­rego był pełen. Do Galilei. Z której przyszedł był do chrztu Janowego.]

15 A on nauczał w bóżnicach ich i był wielce ważony u wszytkich.
[ Wielce ważony. Sławiony, głoszony.]

16 I przyszedł do Nazaret, gdzie był wychowan, i wszedł według zwyczaju swego w dzień sobotni do bóżnice i wstał czytać.
[ I przyszedł do Nazareth. Między innemi Galilei miejscami, które przebiegał. — Według zwyczaju swego. Był bowiem zwyczaj u Żydów, w dni szabatu zgroma­dzać się do synagogi dla słuchania słowa Bożego, i pu­blicznego nabożeństwa.– Wstał czytać. Okazał chęć do czytania. Samym mężczyznom, nie zaś niewiastom godzi­ło się zabierać głos w synagodze, jak mówi ś. Paweł I. do Kor. 14, 34. Jeżeli zaś zachodziła jakakolwiek wąt­pliwość, to wolno było każdemu ją przełożyć i rozpra­wiać o tem co przeczytano, jak widzimy ś. Pawła który korzystając z tego zwyczaju, często w synagogach opo­wiadał Chrystusa. Poprzedzało więc czytanie z ksiąg świętych, a potem następował wykład. Czytali zaś stojąc, przez uszanowanie dla ksiąg świętych, tak jak u nas Ewangeliją i epistołę stojąc czytają.]

17 I podano mu księgi Izajasza proroka. A otworzywszy księgi, nalazł miejsce, gdzie było napisano:
[ Podano. Przez sługę, o którym niżej w. 20. — Otworzywszy księgi. To należy rozumieć względnie do te­go czasu, kiedy księgi, niezszywały się, lecz zwijały się na walcu.—Nalazł miejsce. Zdawało się, iż jakby przy­padkiem natrafił na nie, gdy tymczasem wybrał był to miejsce, i postanowił je czytać.]

18 Duch Pański nade mną: dlatego mię pomazał, abym opowiedał Ewanielią ubogim; posłał mię, abych uzdrowił skruszone na sercu,
[ Duch Pański. Te dwa wiersze w swojem miejscu wytłumaczyliśmy, Izaj. 61, 1.]

19 abych opowiedał więźniom wypuszczenie i ślepym przejźrzenie, żebym wypuścił na wolność znędzone i opowiedał rok Pański przyjemny i dzień odpłaty.

20 A zamknąwszy księgi, oddał słudze i siadł. A oczy wszytkich w bóżnicy były weń wlepione.
[ A zamknąwszy księgi. To jest, po przeczytaniu te­go miejsca. — Oddał słudze. Synagogi, od którego był wziął; jak bowiem byli przełożeni synagogi, którzy nazy­wali się arcybożnikami, tak też byli jej słudzy. — Siadł. W Dziejach Ap. r. 13, w. 16 czytamy, że ś. Paweł stał. Postawa siedząca lub stojąca zależała od woli nauczają­cego.]

21 I począł do nich mówić: Iż się dziś spełniło to pismo w uszach waszych.
[ Dziś. W tym czasie. — Spełniło się. Spełnia się. —To pismo. To świadectwo Pisma ś.— W uszach waszych. To miejsce Pisma ś , które przeze mnie jest wam prze­czytane, a niegdyś napisane przez Izajasza, w tym cza­sie już się spełnia i dokonywa.]

22 A wszyscy dawali mu świadectwo i dziwowali się wdzięcznym słowom, które pochodziły z ust jego, i mówili: Izaż ten nie jest syn Jozefów?
[Dawali mu świadectwo. Mądrości jego i nauki.— Wdzięcznym słowom. Nie tylko bowiem rozprawiał mądrze o rzeczach boskich, lecz nadto wymownie, wła­ściwie, jasno; i przeto słowa wdzięczne znaczą to samo, co wdzięk słów. —Syn Józefów. Cieśli, naszego ubogiego współmieszkańca.]

23 I rzekł im: Pewnie mi rzeczecie tę przypowieść: Lekarzu, ulecz samego siebie. Jako wiele rzeczy słyszeliśmy uczynionych w Kafarnaum, uczyń i tu, w ojczyźnie twojej.
[ Pewnie. Bez wątpienia,—Mi rzeczecie.  Jak gdyby rzekł: Widzę, że wy macie mi uczynić zarzut.—Tę przypowieść. Przysłowie pospolicie używane. — Lekarzu ulecz samego siebie. To przysłowie było skierowane do tych, którzy mając staranie o rzeczach cudzych, niedbali o swoje. —W Kapharnaum . Które jednak miasto nie jest ojczyzną twoją, i nie obchodzi cię tak zbliska jak Nazaret, które wychowało cię, i wyprowadziło na tak wiel­kiego męża, gdzie są twoi rodzice, krewni i współobywa­tele. Zdaje się, że mowa Nazarejczyków zmierza do te­go, ażeby pokazali, że oni nie wierzą dostatecznie w te cuda, które się ogłaszają za zdziałane przezeń gdzieś in­dziej: zgorszeni bowiem niskością osoby, skłaniali się do powątpiewania o prawdziwości nauki i cudów. Patrz Wujka.]

24 I rzekł: Zaprawdę wam powiadam, iż żaden prorok nie jest przyjemny w ojczyźnie swojej.
[ Żaden prorok nie jest przyjemny w ojczyźnie swo­jej. Nie jest w poważaniu, niema szacunku w ojczyźnie, owszem niekiedy jest pogardzany; jak gdyby rzekł: jeżeli nie czynię cudów w ojczyźnie, to należy przypisać wam, którzy gardzicie mną, i nie wierzycie mnie, i dlatego niedowiarstwem waszem tamujecie źródło dobroczyn­ności mojej. ]

25 W prawdzie mówię wam, było wiele wdów za dni Eliaszowych w Izraelu, gdy było zamknione niebo do trzech lat i sześci miesięcy, gdy był wielki głód po wszytkiej ziemi,
[ W prawdzie mówię wam. Pokazuje dwoma przy­kładami, że nie powinno wydawać się niedorzecznem, jeżeli on obcych przenosi nad domowych. — Zamknione niebo Nie wydawało deszczu — Do trzech lat i sześci miesięcy. To Chrystus mówi z własnej wiedzy albo z po­dania, albo z obojga; tego bowiem niema wyraźnie III. Król. r. 18.—Po wszystkiej ziemi. Izraelskiej i krainach okolicznych.]

26 a do żadnej z nich nie był posłan Eliasz, jedno do Sarepty Sydońskiej, do niewiasty wdowy.

27 I wiele trędowatych było w Izraelu za Elizeusza proroka, a żaden z nich nie był oczyścion, jedno Naaman Syrianin.
[ Za Elizeusza. W tym czasie gdy Elizeusz speł­niał urząd proroka. —Naaman Syryanin. Który nie był Izraelitą. Nikt bowiem z Izraelitów tak wielce nie po­ważał Elizeusza, jak ten cudzoziemiec, który sam jeden, jak pisze ś. Ambroży, za pomocą aktu religijnego usiłował dostąpić zdrowia.]

28 I napełnieni są wszyscy gniewu w bóżnicy, słysząc to.
[ I napełnieni są . . . gniewem. Rozumieli bowiem, do czego zmierzały te dwa przykłady ze starego testa­mentu, to  jest, że łaska Boża jaśniejąca w cudach Chrystusa, od Żydów jako jej niegodnych ma być przeniesio­na z rozporządzenia Bożego do innych narodów. Tak więc uważając to sobie za obelgę i krzywdę, gniewem się zapalili; tem bardziej że ten, którego za wzgardzone­go i w yrzutka społeczeństwa uważali, stawił siebie na równi z prorokami.]

29 I wstali, i wyrzucili go z miasta, i wywiedli go aż na wierzch góry, na której miasto ich zbudowane było, aby go zrzucili.
[ Z miasta. Jako godnego śmierci, ponieważ był zwyczaj iż skazani na śmierć byli karani za miastem. — Wierzch. Wierzchołek urwisty.]

30 A on, przeszedszy przez pośrzodek ich, uszedł.
[Uszedł. Odszedł. Przeszedł, gdzie chciał, zapewnie uczyniwszy siebie niewidzialnym dla ich oczu.]

31 I zstąpił do Kafarnaum, miasta Galilejskiego, i tam ich nauczał w szabbaty.

32  I zdumiewali się nad nauką jego, bo była z władzą mowa jego.
[ Zdumiewali się. Patrz Mat. 7, 28.

33 A w bóżnicy był człowiek mający czarta nieczystego i zawołał wielkim głosem,
[Czarta nieczystego. Patrz Mat. 12, 43.

34 mówiąc: Niechaj! Co nam i tobie, Jezusie Nazareński? Przyszedłeś zatracić nas? Znam cię, ktoś jest, Święty Boży!
[ Niechaj. Przestań nas niepokoić.—Co nam i tobie. Cośmy ci złego uczynili, że nas z tych ciał wyrzucasz. Patrz Mat. 8, 29. — Święty Boży. W greckim ów święty Boży, to jest Messyasz.]

35 I sfukał go Jezus, mówiąc: Zamilkni a wynidź z niego! A czart porzuciwszy go w pośrzodek, wyszedł od niego i nic mu nie zaszkodził.
[ Sfukał. Patrz Marek 1, 25 ]

36 I padł strach na wszytki, i rozmawiali jeden do drugiego, mówiąc: Cóż to za słowo, iż z władzą i mocą rozkazuje duchom nieczystym, a wychodzą?
[ Strach. Podziwianie wielkie. Cóż to za słowo. Co to ma znaczyć. Z władzą i mocą. Powagą potężną i skuteczną.]

37 I rozchodziła się sława o nim na wszelkie miejsce krainy.

38 A powstawszy Jezus z bóżnice, wszedł do domu Szymonowego. A świekra Szymonowa zjęta była gorączką wielką. I prosili go za nią.
[ Świekra Symonowa. Patrz Mat. 8, 14 i Wujka,]

39 I stojąc nad nią rozkazał gorączce, i opuściła ją. A natychmiast wstawszy, służyła im.

40 A gdy zaszło słońce, wszyscy, którzy mieli chorujące rozlicznemi niemocami, przywodzili je do niego. A on na kożdego kładąc ręce, uzdrawiał je.

41 A wychodzili czarci z wielu ich, wołając i mówiąc: Iżeś ty jest syn Boży! A łając nie dopuszczał im mówić, że wiedzieli, iż on jest Chrystusem.
[ Wychodzili. Na rozkaz Zbawiciela.— Wołając. Dla udręczenia, które im sprawiła obecność Chrystusa znaglaiącego ich do wyjścia.— Ty jest syn Boży.  Wołali tak nie dla tego, iżby chcieli prawdę powiedziec, lub tem uczcić Chrystusa, lecz dla tego żeby przestał ich niepokoić, jakby mówili: Co tobie z nami, czesc twoja przy tobie zostaje, i niech trwa, tylko nas, którzy na ciebie nie nastawamy, tak nie dręcz. Iż wiedzieli. Patrz Marek 1, 25. ]

42 A gdy był dzień, wyszedszy, szedł na puste miejsce, a rzesze go szukały. I przyszły aż do niego, i zatrzymawały go, aby nie odchodził od nich.
[Szedł na puste miejsce. Dla modlenia się i w celu znalezienia osobności.]

43 Którym on rzekł: Żbom dlatego posłan.

44 I kazał w bóżnicach Galilejskich.

 

Wykład X. J. Wujka.

4. A nie jadł nic w one dni. Tu się począł post czterdzieści dni, który apostołowie podali kościołowi, jako świadczy Klimunt, Hieronim i Leo ś. Patrz Mat. 4, 2. 

10. Albowiem napisano. Gdyż i sam szatan przywodzi pismo przeciw Chrystusowi: a cóż za dziw ze je takież przywodzą ministrowie jego przeciw Kościołowi?

IB. Aż do czasu. Nie dziw iż szatan i często i mocno kusi Chrześcijany, gdyż oto będąc od lan a Chry­stusa zwyciężony i na głowę porażony, jednak o nim do końca nie zwątpił, ale go tylko do czasu opuścił. Toż też czyni zdrajca z Chrześcijany: że ich w poście do czasu opuszcza, aby ich zasię po wielkiejnocy znowu opanował….

23. Uczyń i tu. Nie wszędy Pan Bóg cuda czyni, ale obiera na to pewne miejsca i persony, na których i przez które cuda czyni, i ludziom dobrodziejstwa daje, aczby mógł kędyżkolwiek czynić, gdyby się tak po­dobało wolej i mądrości jego. August, epist. 137. .

38. Świekra Symonowa. Piotr miał pierwej żonę, ale ją opuścił po swem powołaniu. Jako i sam wyznawa, i Hieronim ś. i z nim inni doktorowie świadczą. Mat. 19, 27.

 

BIBLIA Jakuba Wujka

 

1A Jezus, pełen Ducha świętego, wrócił się od Jordanu i zaprowadzon jest od Ducha na puszczą, 2i był przez czterdzieści dni, kuszon od diabła. A nie jadł nic w one dni, a gdy się one kończyły, łaknął. 3I rzekł mu diabeł: Jeśliś jest syn Boży, rzecz kamieniowi temu, aby się zstał chlebem. 4I odpowiedział mu Jezus: Napisano jest: Iż nie samym chlebem żywie człowiek, ale wszelkim słowem Bożym. 5I wwiódł go diabeł na górę wysoką, i ukazał mu wszytkie królestwa wszego świata w ocemgnieniu. 6I rzekł mu: Tobie dam władzą tę wszytkę i chwałę ich, bo mnie podane są, a komu chcę, dawam je. 7Ty tedy, jeśli się pokłonisz przede mną, będą twoje wszytkie. 8A odpowiadając Jezus, rzekł mu: Napisano jest, Panu Bogu twemu będziesz się kłaniał i jemu samemu służył. 9I wiódł go do Jeruzalem, a postawił go na ganku kościelnym i rzekł mu: Jeśliś jest syn Boży, zrzuć się stąd na dół. 10Abowiem napisano jest, że Anjołom swym rozkazał o tobie, aby cię strzegli. 11a iż cię na ręku nosić będą, byś snadź nie obraził o kamień nogi twojej. 12A odpowiedając Jezus, rzekł mu: Nie będziesz kusił Pana Boga twego. 13A skończywszy wszytko kuszenie, diabeł odszedł od niego aż do czasu. 14A Jezus wrócił się w mocy Ducha do Galilejej, a wyszła o nim sława po wszytkiej krainie. 15A on nauczał w bóżnicach ich i był wielce ważony u wszytkich. 16I przyszedł do Nazaret, gdzie był wychowan, i wszedł według zwyczaju swego w dzień sobotni do bóżnice i wstał czytać. 17I podano mu księgi Izajasza proroka. A otworzywszy księgi, nalazł miejsce, gdzie było napisano: 18Duch Pański nade mną: dlatego mię pomazał, abym opowiedał Ewanielią ubogim; posłał mię, abych uzdrowił skruszone na sercu, 19abych opowiedał więźniom wypuszczenie i ślepym przejźrzenie, żebym wypuścił na wolność znędzone i opowiedał rok Pański przyjemny i dzień odpłaty. 20A zamknąwszy księgi, oddał słudze i siadł. A oczy wszytkich w bóżnicy były weń wlepione. 21I począł do nich mówić: Iż się dziś spełniło to pismo w uszach waszych. 22A wszyscy dawali mu świadectwo i dziwowali się wdzięcznym słowom, które pochodziły z ust jego, i mówili: Izaż ten nie jest syn Jozefów? 23I rzekł im: Pewnie mi rzeczecie tę przypowieść: Lekarzu, ulecz samego siebie. Jako wiele rzeczy słyszeliśmy uczynionych w Kafarnaum, uczyń i tu, w ojczyźnie twojej. 24I rzekł: Zaprawdę wam powiadam, iż żaden prorok nie jest przyjemny w ojczyźnie swojej. 25W prawdzie mówię wam, było wiele wdów za dni Eliaszowych w Izraelu, gdy było zamknione niebo do trzech lat i sześci miesięcy, gdy był wielki głód po wszytkiej ziemi, 26a do żadnej z nich nie był posłan Eliasz, jedno do Sarepty Sydońskiej, do niewiasty wdowy. 27I wiele trędowatych było w Izraelu za Elizeusza proroka, a żaden z nich nie był oczyścion, jedno Naaman Syrianin. 28I napełnieni są wszyscy gniewu w bóżnicy, słysząc to. 29I wstali, i wyrzucili go z miasta, i wywiedli go aż na wierzch góry, na której miasto ich zbudowane było, aby go zrzucili. 30A on, przeszedszy przez pośrzodek ich, uszedł. 31I zstąpił do Kafarnaum, miasta Galilejskiego, i tam ich nauczał w szabbaty. 32I zdumiewali się nad nauką jego, bo była z władzą mowa jego. 33A w bóżnicy był człowiek mający czarta nieczystego i zawołał wielkim głosem, 34mówiąc: Niechaj! Co nam i tobie, Jezusie Nazareński? Przyszedłeś zatracić nas? Znam cię, ktoś jest, Święty Boży! 35I sfukał go Jezus, mówiąc: Zamilkni a wynidź z niego! A czart porzuciwszy go w pośrzodek, wyszedł od niego i nic mu nie zaszkodził. 36I padł strach na wszytki, i rozmawiali jeden do drugiego, mówiąc: Cóż to za słowo, iż z władzą i mocą rozkazuje duchom nieczystym, a wychodzą? 37I rozchodziła się sława o nim na wszelkie miejsce krainy. 38A powstawszy Jezus z bóżnice, wszedł do domu Szymonowego. A świekra Szymonowa zjęta była gorączką wielką. I prosili go za nią. 39I stojąc nad nią rozkazał gorączce, i opuściła ją. A natychmiast wstawszy, służyła im. 40A gdy zaszło słońce, wszyscy, którzy mieli chorujące rozlicznemi niemocami, przywodzili je do niego. A on na kożdego kładąc ręce, uzdrawiał je. 41A wychodzili czarci z wielu ich, wołając i mówiąc: Iżeś ty jest syn Boży! A łając nie dopuszczał im mówić, że wiedzieli, iż on jest Chrystusem. 42A gdy był dzień, wyszedszy, szedł na puste miejsce, a rzesze go szukały. I przyszły aż do niego, i zatrzymawały go, aby nie odchodził od nich. 43Którym on rzekł: Żbom dlatego posłan. 44I kazał w bóżnicach Galilejskich.


BIBLIA ŁACIŃSKO -POLSKA CZYLI PISMO ŚWIĘTE STAREGO I NOWEGO TESTAMENTU PODŁUG TEKSTU ŁACIŃSKIEGO WULGATY I PRZEKŁADU POLSKIEGO X. JAKÓBA WUJKA T. J. Z KOMENTARZEM MENOCHIUSZA T. J. Tom IV, Wilno. 1907r.

Skomentuj