Kapłani szatana!

zraniona dusza w ciszy zatopiona

ukryta drży przerażona

widokiem oprawców

widokiem kramarzy

co zdradę rozdają na ludzkim targu

judasz w purpurę ubrany

przekroczył kościoła bramy

gałązkami oliwnymi witany

.

wierni drugiej bestii się kłaniają

a przed pierwszą ranioną

klękają i jej hołd oddają

smok łapy na świat położył

ostatni różaniec w rękach ściskają

.

ty schowany w cieniu snów

myślisz to nie tyczy mnie

uciekasz niczym tchórz

zapomnieć to twój cel

.

kłamstwo spływa z twoich ust

nie chcesz obudzić się

zdradą zalany świat

stoi u twych drzwi

otwierasz żądze palą cię

.

czym jest prawda

która niesie śmierć

kim jest prawda

która wyzwoli mnie

dusza krzyczy nie słyszysz jej

.

ludzie słuchają twoich słów

ty prowadzisz ich na dno

z pustyni słychać śpiew

tych co uciekli stąd

zostawili stada

czyż to nie zdrada

oni zapłacą też

.

prawda jest jak miecz

kłamstwa ucina łeb

;lecz to szlachetna stal

co kłamstwem brzydzi się

nie dla judaszy

nie dla zdrajców

.

każdy krzyk piekielnych mąk

pętle zaciska nie uwolnisz się

szerokim traktem do piekła szli

ci co wsłuchiwali się w twój głos

a drzewa przy trakcie czekają na takich jak ty

 

 


Arkadiusz Niewolski

Wiersze

Skomentuj