ZDAJ SIĘ NA WOLĘ BOŻĄ! (11) – Bóg staje się przewodnikiem dusz, całkowicie mu oddanych


O pieczy ojcowskiej, jaką Bóg otacza dusze,  zdające się w zupełności na Niego.

 

I.
Bóg staje się przewodnikiem dusz, całkowicie mu oddanych.

Sacrificate saceificiutn justitiae et speeate in Domino. » Ofiarujcie ofiarę sprawiedliwości, a ufajcie w Panu«, mówi prorok, to znaczy, że prawdziwą i najsilniejszą podstawą życia du­chowego jest oddanie się Bogu i Jego upodo­baniu we wszystkim, tak w rzeczach zewnę­trznych jak i wewnętrznych; jest to także zupełne wyzucie się ze swego ja, które pozbywa się wszelkiego prawa do samego siebie, a to do tego stopnia, że rozkaz Boży staje się jedynym prawem, całą radością, a chwała, szczęście i istota Boga jedynym dobrem naszym.

 

Z tej zasady wychodząc, dusza tym się ra­duje przez całe życie, że Bóg jest Bogiem, a swój własny stan zostawia Woli Bożej tak dalece, że czy to, czy owo się stanie, ona wszystko radośnie z ręki Bożej przyjmuje, bez żadnych uwag osobistych nad zamiarami tej Woli.

A zatem po wypełnieniu wiernym obowiąz­ków swego stanu jeden pozostaje wielki obo­wiązek, a jest nim oddanie się zupełne Woli Bożej. Im doskonalej obowiązek ten spełnimy, tym większa miara świętości nas czeka.

Dusza święta jest to po prostu dusza do­skonale oddana Woli Bożej przy pomocy łaski; wszystko, co się w niej dzieje, jest pracą nie ludzką ale Bożą, i przyjęte być winno z pod­daniem ślepym i świętą obojętnością na wszystko. Bóg nic więcej nie żąda, prócz tego usposo­bienia, resztę obiera i przeznacza wedle zamia­rów swoich, jak budowniczy, dobierający materiału do gmachu, który ma budować.

 

We wszystkiem więc kochajmy Boga i roz­kaz Jego; kochajmy Go takim, jak się przed­stawia, nic więcej nie pragnąc; co On nam zsyła , to jego sprawa, nie nasza i to z pewnością dla duszy najlepsze .

Ta zasada zdania się na Wolę Bożą jest wielkiem uproszczeniem życia duchowego, gdyż sprowadza ciągłe zapomnienie siebie, a bezustanne zajęcie się miłością i chwałą Bożą , bez tych zwrotów, niepokojów, rozwa­żań nad swojem udoskonaleniem.

Kiedy więc Bóg sam postanawia zająć się sprawą naszą, oddajmy ją nieskończonej mądrości Jego, a sami pilnujmy gorliwie świętej Jego sprawy.

A więc naprzód, duszo moja, mniejsza o to, co się na zewnątrz i wewnątrz nas dzieje, ciesz­my się Bożym rozkazem, cieszmy się wszystkiem, co w nas i z nami robi. Nie błąkajmy się po tych zdradliwych ścieżkach próżnych dociekań, jest to pokusa daremnych wycieczek; nie wikłajmy się w te pajęcze sieci, nie mające nic rzeczywistego.

 

Idźmy na przebój przez słabości i oschłości, przez zniechęcenia i zwątpienia, przez zasadzki szatana i ludzkie przeszkody, przez uprzedzenia, zazdrości i złe przeczucia. Wyżsi nad to, kąpmy się w promieniach Bożego słońca, czujmy ciepło jego wśród ziemskiego chłodu, pamiętając jed­nak, że życie nasze nie ma być uczuciem tylko.
Owszem, żyjmy w tej sferze podniosłej, gdzie Bóg i Jego wola tworzą wieczność niezmien­ną, zawsze jednaką, niewzruszoną, w tym miesz­kaniu duchownym, gdzie rzeczy niestworzone, niewysłowione, trzymają duszę z daleka od py­łów i ciemności ziemskich w spokoju niewzru­szonym, niedostępnym burzom zmysłowym.  Wtedy wyzwoleni będziemy od niepokojów wszelkich, zmysły pokonane mogą się jeszcze szamotać i ubiegać — krępować nas nie mogą, podobne niepogodzie i niestałemu powietrzu.

Bóg i Jego wola — oto przedmiot wiecznego uwielbienia naszego, tak tutaj w stanie wiary jak i w stanie chwały i szczęśliwości wiekuistej, a ten stan uwielbiony duszy naszej wpływać powinien na stronę naszą materialną i rozpra­szać zalegające ją mgły i cienie.

Działanie Boże nawet przez te znikome pierwiastki przeprowadzić jest zdolne duszę do jasności słonecznej, bo władze duszy czującej i ciała upadłego zmieszać się muszą i wyrobić, a dostąpią formy najczystszej dopiero po przej­ściu wielu prób, po wielu wyniszczeniach i utra­tach, gdy jęcząc pod ręką Bożą, iść muszą ku swemu udoskonaleniu.

Dusza wierząca posiada tajemnicę Bożą i to ją utrzymuje w spokoju; wszystko, co się w niej odbywa, pomnaża ten spokoj zamiast go zamącać; przeświadczona najmocniej, ze Bóg ją prowadzi, bierze wszystko za łaskę i żyje w zapomnieniu przedmiotu, na którym się praca Boża odbywa, a myśli tylko o tym, aby tę pracę wspierać.

Miłość pobudza ją ciągle do wiernego spełniania zobowiązań, działanie łaski jest w mej bezustanne, a małe przekroczenia obracają się na dobre. 

Z wszystkiego, co się dzieje w duszy, najwyraźniejszymi są wrażenia bolesne czy pocieszające, pochodzące z okoliczności, w ja­kich Wola Boża stawia duszę dla jej dobra; otóż, pod tymi pozorami odnaleźć Boga, jest zadaniem wiary, a wszystkiego użyć na zjednoczenie się z Bogiem, — stanowi jej praktykę.

 

 

ZDAJ SIĘ NA WOLĘ BOŻĄ!  – Pozostałe części 


W. O. J. P. CAUSSADE, T. J. – ZDAJ SIĘ NA WOLĘ BOŻĄ! Przekład z szóstego wydania oryginału francuskiego, przejrzanego i skróconego przez W. O. H. RAMIERE T. J. KRAKÓW 1935. NAKŁAD I WŁASNOŚĆ KSIĘGARNI KATOLICKIEJ

 

Codziennie wieczorem wspieramy osoby wyrażające swoje poddanie się woli Boga naszą modlitwą:


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: