Hinduska ekoaktywistka porównuje encyklikę Franciszka do „świętych” tekstów wedyjskich

!9 października hinduska proaborcyjna ekoaktywistka Vandana Shiva- jeden z głównych mówców (oprócz np. globalisty Jeffreya Sachsa) na sympozjum „Ekonomia Francesco” odbywającym się w Asyżu, wypowiedziała się na łamach watykańskiej gazety L’Osservatore Romano. Indyjski fizyk, ekoaktywistka i feministka, krytykowana przez czołowych naukowców za jej „antynaukowe i nieetyczne” poglądy została uznana za autorytet ponadreligijny na konferencji. W wywiadzie powiedziała:

Nie tylko przeczytałem encyklikę Papieża Franciszka „Laudato si”, ale uczestniczyłem w dialogu w Watykanie o tym, jak na nowo zdefiniować ekonomię i wyjść poza ekonomię obojętności. Kiedy czytałem Laudato si, czułem się, jakbym czytała nasze starożytne teksty wedyjskie, zwłaszcza Atharvaveda, o naszym obowiązku szacunku dla Ziemi i wszystkich jej stworzeń.”

Dzieląc się własnymi poglądami, jak się okazuje bardzo zbieżnymi z przedstawionymi w encyklice, na łamach gazety zacytowała też mantrę Isavasya Upanishad – jeden z głównych tekstów kanonu hinduskiego który zaczyna się od fundamentalnej hinduskiej doktryny o istnieniu Boga w nas – stworzenie jest iluzją ( mayą ), a ludzie osiągają zbawieniemoksza ) poprzez samorealizację, że jesteśmy bogami.

Oficjalny cel konferencji to jak reklamowano: zapoczątkowanie „procesu globalnych zmian, tak aby gospodarka dzisiejsza i jutra była bardziej sprawiedliwa, braterska i zrównoważona, nie pozostawiając nikogo w tyle”. Katoliccy komentatorzy określili trzydniowe wydarzenie jako propagandowe, antychrześcijańskie i głoszące globalistyczne utopijne treści. Jak przystało na ekumeniczno – globalistyczne spotkanie nie padło w nim ani jedno słowo o nawróceniu, ani o Jezusie Chrystusie. Watykan zrównując kolejny raz wszystkie religie uznał że doprowadzi nas wszystkich do szczęścia ponad naszym Zbawicielem Jezusem Chrystusem który mówi wprost: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.” (Mk 16, 16)

Skupiając się tylko na hinduizmie warto przypomnieć zeszłoroczny list modernistów z Watykanu:

„Drodzy Przyjaciele Hindusi,

Papieska Rada ds. Dialogu Międzyreligijnego przesyła wam serdeczne pozdrowienia i najszczersze życzenia, gdy będziecie obchodzić Deepavali 27 października tego roku. Niech ten festiwal świateł oświeci wasze serca i domy i przyniesie waszym rodzinom i wspólnotom radość i szczęście, pokój i pomyślność. Jednocześnie niech wzmacnia waszego ducha braterstwa (…)”

Jest to nic innego jak akceptacja bałwochwalstwa które wg Papieskiej Rady ma  „oświecić serca i przynieść radość i szczęście, pokój i dobrobyt ”oraz „wzmacniać  ducha braterstwa między sobą ”. 

Jeśli ktoś nadal nie rozumie czym jest ekumenizm niech to jeszcze raz przeczyta i odpowie czy w myśl słów Pana Jezusa zacytowanych wyżej, jest to wyraz miłości bliźniego o którym tak wiele mówią moderniści, w tym Franciszek, czy skazywanie bliźniego na wieczne potępienie. 

A co najgorsze, głosząc i każąc wierzyć w takie treści, które jak wskazują hindusi czy przedstawiciele innych religii (oraz masoniFratelli Tutti) są zgodne z ich wiarą i poglądami, modernistyczny kościół prowadzi nie do zbawienia, ale do potępienia. Wszyscy którzy uwierzyli fałszywym pasterzom powinni zacząć myśleć, bo też są winni zaniechania. Ewangelia jest  niezmienna:

‚Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami.”( Mat. 23: 13,15)

Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą otrzymaliście –niech będzie przeklęty! (Ga. 6,3-5.)

Moderniści od lat wmawiają że wszyscy wierzymy w jednego, tego samego Boga. Wierzysz hinduskim Wedom, czy Ewangelii? 

 


Agnieszka Szaroleta

Skomentuj