Aktualności Opinie

Abp. Polak zaleca „lanie nowego wina”

Z tych "utartych schematów i przyzwyczajeń " już dawno się moderniści wykoleili sami zaczadzeni herezjami, przy tym odurzając tą "nowością" rzesze wiernych, a teraz szukają "nowej ewangelizacji", i "nowego wina" zamiast otrzeźwieć i wrócić do nauki Świętego Kościoła Katolickiego, dzięki której trwał  2 tys lat, zanim Go nie doprowadzili do ruiny.

Abp. Wojciech Polak, przemawiając do rektorów seminariów, wygłosił kolejną modernistyczną „mądrość”, cytując Franciszka:

Niebezpieczne jest nostalgiczne powracanie do tego, co było, bo wciąż nam się zdaje, że stare jest lepsze. Trzeba nam odwagi, aby nowe wino wlewać do nowych bukłaków

Co to tak naprawdę znaczy, na pewno rektorzy zrozumieli jak trzeba.

Niebezpieczne jest powracanie do Tradycji Kościoła, „lepszej”, tzn. prawdziwej nauki KK. Trzeba mieć odwagę wlewać herezje w „nowe bukłaki” czyli w młodych seminarzystów, którzy może jeszcze (co jest niedopuszczalne), jakimś trafem nie są całkiem przesiąknięci modernizmem.

Radość i nowość Ewangelii przemienia serce człowieka. Uczy myślenia i działania, które zdecydowanie odchodzi od kształtowania jedynie tego, co zewnętrzne, sprzyja zaś wewnętrznej przemianie, zdolnej kształtować i dać dojrzałą odpowiedź

„Nowość Ewangelii” która „przemienia serce” i daje „dojrzałą odpowiedź” to pewnie ta sama „nowość”, która tak „przemieniła serca” że wyrzuciła z kościołów już prawie wszędzie na świecie Sakrament Spowiedzi, to tak ukształtowana „dojrzałość”, że nakazuje katolikowi wyciągać łapy, na stojąco po Najświętszy Sakrament, depcząc przy tym Jego upadające na podłogę odkruszone cząstki. To jest ta „dojrzałość”, która ze współczesnego katolika robi największego i najczęstszego profanatora Ciała Chrystusa w historii.

Powołany nie może ograniczać się do ukazywania sobą «zwykłego przybrania się w cnotliwe szaty», czysto zewnętrznego i formalnego posłuszeństwa abstrakcyjnym zasadom, lecz jest wezwany do postępowania z wielką wolnością wewnętrzną.

To dopiero jest abstrakcja.  Po pierwsze już dawno „cnotliwe szaty” (sutanny) nie są mile widziane przez kapłanów. Po drugie jest jawnym szyderstwem mówienie o „wielkiej wolności wewnętrznej”, w czasie gdy zmusza się księży do udzielania Komunii do rąk. I arcybiskup jeszcze śmie tu mówić, że nie wolno się ograniczać do „formalnego posłuszeństwa abstrakcyjnym zasadom”.

Z pewnością też to „lanie nowego wina” nie oznacza przekonywania seminarzystów, chociażby do dobrowolności w sposobie udzielania Komunii św, nie mówiąc już o nakazywaniu prawidłowej postawy jaką Kościół praktykował przez wieki, zanim nie pojawili się moderniści – „odnowiciele”.

Abp,. stwierdza też, że trzeba „otworzyć się na nowość i radość Ewangelii, wychodząc z utartych schematów, starych przyzwyczajeń i kolein życia”.

Z tych „utartych schematów i przyzwyczajeń ” które sprawdzały się przez wieki, już dawno się moderniści wykoleili sami zaczadzeni herezjami, przy tym odurzając tą „nowością” rzesze wiernych, a teraz szukają „nowej ewangelizacji”, i „nowego wina” zamiast otrzeźwieć i wrócić do nauki Świętego Kościoła Katolickiego, dzięki której trwał  2 tys lat, zanim Go nie doprowadzili do ruiny. Lekceważące nazywanie praktyk Kościoła „schematami, przyzwyczajeniami i koleinami”  przez tych, którzy powinni chronić Kościół przed błędem i stać na straży doktryny jest wyrazem pogardy wobec Boga i Jego Kościoła.

Modernistyczna „radość Ewangelii”, a tym bardziej „nowe wino”, „nowa ewangelizacja” czy jakkolwiek nazwie się te fałszywe nauki, jest oszukiwaniem wiernych i  jawną drwiną z Chrystusa.

Ze „ścieku wszystkich herezji”, jak nazwał modernizm w Kościele św. Pius X, można się uratować tylko przez trzeźwe spojrzenie na błędy, powrót do prawd wiary zawartych w Objawieniu i Tradycji, w tym do godnego uczczenia Boga w Mszy Św. w tradycyjnym Rycie Rzymskim, który też katolikom odebrano, wcale nie na ich prośbę.  Z kapłanem zwróconym przodem do Boga i Najśw. Sakramentu w centralnym miejscu kościoła. Wszystko to i tak miliony razy za mało, aby naprawić już wyrządzone przez modernizm zło. 


Żródło: ekai.pl, fot. episkopat.pl

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

1 komentarz dotyczący “Abp. Polak zaleca „lanie nowego wina”

  1. No ale patrząc po nich to mamy do czynienie z Bożole-Nuwo-Teolożi w dość leciwych bukłakach. Młodsze bukłaki poszły szukać starego dobrego wina.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: