ostatni żywy katolik 

o człowieku niewierny

cóż uczynić masz zamiar

znów ci Bóg przeszkadza

powtórnie chcesz go zabić

kiedyś już to zrobiłeś

i do drzewa Go przytwierdziłeś

teraz biczem grzechów smagany

przez następców ośmieszany

niesie krzyż  wśród tańców

i radosnego wycia odszczepiencow

szatan gwoździe rozdaje

cena jest tylko jedna

płacisz życiem swym wiecznym

trzydzieści srebrników dostajesz

ach dlaczego to czynisz

odwrócony plecami

nie spojrzysz mu w oczy

tylko za kłamstwem schowany

prawisz o miłości

nienawiść masz przed oczami

 

w katakumbach zostanie

ostatni żywy katolik

powiedz że nim będziesz

powiedz że nim jesteś

bo martwi od lat wszystko zmieniają

i do piekła trafiają

Obudź się katoliku!

ohyda spustoszenia trwa

 

 

 

Arkadiusz Niewolski

 

 

2 komentarze do “ostatni żywy katolik ”

Skomentuj