Obudź się śpiący!

„Obudź się, który śpisz, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus” (Efez.5:14)

Kolejny rok i kolejne świętowanie Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Kolejny raz powtarzamy sobie nawzajem: Chrystus zmartwychwstał! – Prawdziwie zmartwychwstał! Alleluja!

Tylko czy my w to wierzymy?

Warto teraz zapytać, jak to jest, że badania TNS sprzed kilku lat wykazują że TYLKO 48% Polaków, którzy przecież w 95 % deklarują się katolikami, wierzy w śmierć Pana Jezusa na krzyżu, a 47%  w Jego zmartwychwstanie?

Jak to jest możliwe?

Może wiemy wszystko o naszej wierze, a może tylko nam się wydaje… Może dużo mówimy o Kościele i jego problemach, stawiamy diagnozy i mamy gotowe rozwiązania, ale nie mówimy i nie świadczymy o Chrystusie i o tym że On żyje w nas, że jest obecny w naszym życiu?

Warto się zastanowić na ile rzeczywiście jest w nim obecny. Może w tym cały problem że łatwo nam wyciągnąć różaniec w kościele, ale już nie poza nim?? W autobusie, pociągu, w innym miejscu publicznym, czy stać nas na to? Czy choć jednym zdaniem zwracamy czyjąś uwagę na Boga w naszym życiu?

Rzadko stać nas na to… Sporo z nas chyba myśli że nie jest właściwą osobą do dawania świadectwa. To już ponad nasze możliwości? Bo ktoś na nas krzywo popatrzy? Bo coś złośliwie skomentuje? Bo się ośmieszymy przed „poważnymi” znajomymi?

Nie stać nas na dawanie świadectwa, bo czujemy się słabi i zawodni. Tylko kto jest odpowiedni? Tylko święci? Po zmartwychwstaniu Jezus ukazuje się Marii Magdalenie, nawet wcześniej niż swoim najbliższym uczniom. Tej Marii Magdalenie z której jeszcze niedawno wypędzał złe duchy… Ona ma świadczyć??? Jej mamy wierzyć?  Może coś znów z nią nie tak?…  Ty coś mówisz o Bogu ? Przecież widzimy jak żyjesz!

A może to są najlepsi świadkowie Chrystusa. Ci słabi i zwyczajni, którzy mówią jak Jezus przemienia ich zwyczajne życie pełne upadków i nieświętości… Może oni bardziej przemawiają do błądzących niż poważni święci nauczyciele życia duchowego. Może czytając słowa św. Ojca Pio zdaje się nam, że jest niedoścignionym wzorem, którego duchowości nigdy nie osiągniemy? Może trudniej podjąć budzenie siebie słowami świętych niż prostą wypowiedzią sąsiada który powie: odmów różaniec, mi pomaga…

 

A może i my nie jesteśmy obudzeni? Być może nasza wiara jest słaba i na piasku zbudowana. Czy Chrystus w nas zmartwychwstał jeśli mówimy o tym tylko raz w roku???

OBUDŹ SIĘ, KTÓRY ŚPISZ!

Zanim będzie za późno…

„(…) a kto zaczyna wątpić, niech czym prędzej wiarę swoją modlitwą, czytaniem książek apologetycznych i życiem zbożnym umocni.” – św. bp. Sebastian Pelczar


Agnieszka

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s