Wiersz o. Alfonsa Kolbego, brata o. Maksymiliana.

BŁOGOSŁAWIENI

Błogosławieni, którzy w ofierze
Siebie złożyli Panu nad pany
I Jemu służyć stanowią szczerze
Wśród niepowodzeń, wzgardy, szykany –
Za tchnieniem łaski tak przemienieni:
Błogosławieni!
Błogosławieni, którzy swe siły
I prace swoje, trudy, cierpienia
Tak urządzają, by im służyły
Dla chwały Bożej i dusz zbawienia Zbawiając bliźnich będą zbawieni:
Błogosławieni!

Błogosławieni, co miłość własną
I względy ludzkie zdeptać zdołali,
Bo znajdą wolność i drogę jasną:
Jutrzenka złota zalśni im w dali I pójdą w ową gwiazdę wpatrzeni:
Błogosławieni!
Błogosławieni, których trud znojny,
Najszlachetniejszy – idzie na marne…
A oni przecie nie kończą wojny.
Nie pokonują ich myśli czarne Wciąż poczynają, niezniechęceni:
Błogosławieni!
Błogosławieni, gdy ich zamiary
– Jak kryształ czyste, jak łza szlachetne Są oczerniane zewsząd bez miary
I uważane za podłe, szpetne Jeśli wytrwają tak posądzeni:
Błogosławieni!
Błogosławieni, co wśród posuchy,
Bez rosy pociech – zostają skrzętni:
Z ziemi i nieba brak im otuchy,
A oni na to są obojętni Pracują rączo, nic ich nie zmieni:
Błogosławieni!
Błogosławieni, jeśli ich praca
Nie szuka nawet wiecznych korzyści.
Lecz ku jednemu Bogu się zwraca
O, których żqdze Iłóg tak oczyści.
Będą rozkoszą aż upojeni:
Błogosławieni!

Agnieszka Szaroleta

Zdrowa nauka Kościoła przeciw kłamstwom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

Zostaw komentarz

%d bloggers like this: