Tak Tak Nie Nie

Czy ktoś pamięta jeszcze o wąskiej ścieżce prowadzącej do Boga i zbawienia?

 Wydaje mi się ,że wszyscy zapomnieli o tym że tylko nieliczni tam dotrą. W walce ze sobą tłumy z jednej strony , tłumy z drugiej strony twierdzą ,że oni są na dobrej drodze. Wąska ścieżka obojętnie na którą stronę by spojrzeć zamieniła się w autostradę. Wszyscy mają rację , a jak wszyscy mają racje to znaczy ,że nikt jej nie ma.
    Podział , który się wytworzył jest nienaturalny ,nieprawdziwy i zaciemniony.
Tak samo jak w polityce jest na siłę przepychany pogląd
,że Polska dzieli się na PiS i PO czy tam jakąś koalicję. Wymazuje się z umysłów istnienie pozostałej części społeczeństwa i to dużej oscylującej w granicach 50%, która już dawno przestała zwracać uwagę co za …..aktualnie rządzi w Warszawie a ,że nasza stolica to twór całkiem inny niż reszta Polski to nie trudno zauważyć. To tylko taka mała dygresja , która pozwoli nam zrozumieć lepiej sytuację w Kościele Katolickim.
  Patrząc na to z boku , czytając tt czy jakieś inne dyskusje można odnieś wrażenie , że Kościół to moderniści  z jednej strony, a tradycjonaliści z drugiej strony. Pominę tu fakt , że wszyscy którzy nie uznają , podważają chociaż jedną naukę Kościoła Katolickiego są automatycznie po za nim ,to nie podlega żadnej dyskusji. Sytuacja taka dotyczy większości modernistów.


  Oczywiście to jest nie prawda a nawet śmiem twierdzić , że to jest zaplanowana dezinformacja mająca na celu pokazanie Kościoła jako garstki fanatyków kłócących się miedzy sobą . Zapomina się , raczej celowo pomija się istnienie większości normalnych wiernych, którzy słyszeli gdzieś tam o jakiś diabelskich duchach na stadionach i albo pukają się w głowę słysząc takie rewelację, albo wykonują znak krzyża przerażeni. Z drugiej strony wiedzą , a może i nie wiedzą o tradycjonalistach , gdzieś im się obiło o uszy , że jest msza tradycyjna , ale to często u tych schizmatyków . Nie chcę tutaj wchodzić w dyskusję czy Bractwo to schizma czy nie, pokazuje tylko sposób myślenia. Powszechnie uważa się , że największy problem to modernizm , może i to prawda chociaż ja uważam , że największy problem stanowi to , że z nimi tak naprawdę nie ma kto walczyć. Tradycja zamknęła się praktycznie całkowicie w przepisach , a czasami wydaje mi się , że ich głównym celem jest pilnowanie , żeby ich odróżniano od  sedewakantyzmu .

  Stali się oni takimi faryzeuszami , uczonymi w piśmie podważającymi wszystko co nie jest w przepisach , nastąpiło całkowite zamknięcie w odpowiedzi na całkowite otwarcie modernistów . Tych ostatnich to lepiej dzisiaj pomińmy milczeniem , modląc się za stado które pędzi prosto w przepaść. Nie można inaczej określić ludzi którzy z jednej strony twierdzą , że nawet w kościele nie można być pewnym kto przemawia do ciebie Bóg czy szatan a z drugiej strony, że w tych salach i stadionach z pseudo charyzmatykami to tylko Bóg . W sumie dla niektórych szatan to też bóg itd , itd można by godzinami o tym pisać i mówić, ponieważ głupota ludzka nie zna granic. 
  Wracamy więc do tej zdrowszej części wiernych , ale chyba też zarażonej jakaś infekcją. Ostatnio znajomy młody kapłan zwrócił mi uwagę na jedną rzecz , która w sumie mi też gdzieś umknęła : 
   Tradycja  powinna się zastanowić dlaczego wierni tak mało protestowali przeciwko tym zmianom posoborowym? 
Patrząc na dzisiejszych jej co niektórych przedstawicieli to chyba nie ma co się dziwić. 
   Św. Teresa od Jezusa twierdziła, że zbytnia gorliwość w przestrzeganiu przepisów jest bardzo zła, a jak coś jest złe to na pewno nie pochodzi od dobrego. Najlepiej nic nie odczuwać tylko być posłusznym przepisom. 
 Mistycyzm to na pewno szatański wymysł ? 
Chyba , że przed soborowy to do zaakceptowania ,ale tylko u świętych i to uznanych przez odpowiednich papieży. Tutaj dochodzimy do najważniejszej rzeczy do tego do czego zmierzałem od początku . W tym miejscu zaczyna się szpagat tradycjonalistów.
 Dlaczego? 
Z jednej strony nie mogą uznać , że papież to heretyk i tron jest pusty bo zostaliby sedewakantystami  a z drugiej jak bronic kogoś kto głosi te herezje.
 Przypominam wiara katolicka jest prosta TAK TAK NIE NIE wystarczy to zastosować.
 Nie lawirować i kombinować zakręcać się z wyjaśnieniami czegoś co nie da się wyjaśnić. Wykłady poruszające pół Biblii powodują tylko jeszcze większy zamęt i niepokój a to wiadomo czyje są atrybuty. Bardzo dobry przykład tego ich szpagatu, rozdarcia widać na przykładzie Św. Faustyny odrzucona przez papieży przedsoborowych ale  zatwierdzona przez Jana Pawła II. Teologowie dostrzegają w niektórych miejscach u niej zwyczajne herezje , dlatego zresztą została wcześniej odrzucona. Przyznając rację przeciwnikom tej świętej  stanęliby po jednej stronie  z tymi co uważają, że  tron jest pusty a z drugiej strony trudno bronić im czegoś co przed soborem było nieakceptowane. Dochodzi w tym przypadku czasami do jakieś parodii w której słyszałem takie twierdzenia że wystarczy zmienić to co napisała , drobną poprawkę wprowadzić i będzie wszystko zgodne z naukami. Ciekawa teza . Bóg jest dobry, szatan jest zły wprowadzamy małą poprawkę i …szkoda słów.
Tych przykładów można podawać wiele. Ogólnie wydaje mi się śmieszne jest to ,że zwolennicy Bractwa które samo balansuje na granicy schizmy tak zaciekle tropią sedewakantystów.
  Po pierwsze nigdy nie powinni oni opuszczać szeregów Kościoła Katolickiego wyciągając poza Jego bramy najlepszych synów, przeciwników modernistów. Zamiast się unosić wielkimi ideami ,a raczej wielkim własnym ja trzeba było pokornie zejść z teologicznych wyżyn do ludu i się ukorzyć , za błędy w postępowaniu przed soborem i pokornie nauczać od podstaw prawdziwej wiary a nie przepisów.
  Po drugie i najważniejsze to Tak Tak Nie Nie , a więc mówimy zawsze prawdę chociaż nawet byłaby najgorsza. Jeżeli np. któryś z papieży postąpił  źle  to po prostu to mówimy podając z drugiej strony dobre rzeczy których dokonał , jeżeli są takie. 
  Prawda jest naszym wybawieniem i tylko ona się liczy i tylko ona dokona tego , że ta większość normalnych wiernych podaży za  nami, podaży za Jedyną Prawdziwą Wiarą jaka jest obecna tylko i wyłącznie w Świętym Kościele Katolickim

  Na koniec taka rada dla wielkich myślicieli i dyskutantów zamknijcie Biblię  odstawcie ją na półkę w widocznym miejscu , a może już dawno ją odstawiliście i nawet nie wiecie gdzie ona jest i przestudiujcie dokładnie katechizm, już naprawdę obojętne w jakim kolorze ( niebieski , Katechizm Wileńsko-Warszawski z 1817 r.) tam znajdziecie większość odpowiedzi a jak to już zrobicie to dopiero zacznijcie od nowa waszą przygodę z Pismem Św.


Arkadiusz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s