Pamięć

oni wciąż szli
patrzyłem z boku
na płonące miasto
oni wciąż szli
w kanałach widziałem
dzieci brodzące w krwi
oni wciąż szli
ulice zasypane
ciałami i gruzem
oni wciąż szli

dla kogo ta ofiara
kto wydał rozkaz
oni wciąż szli
jeden pistolet
drugi butelka
oni wciąż szli
rozbita głowa
urwana ręka
oni wciąż szli
poskręcane ciała
spalone żywcem
oni wciąż szli
za Polskę
za ojczyznę
oni wciąż szli
ty to podpisałeś
 tam w ruinach
 na starej latarni
  obok małego powstańca
 powinno wisieć
  ścierwo twoje
oni wciąż szli
nie czwórkami
jak ci z Westerplatte
oni wciąż szli
setkami z kanałów
tysiącami z barykad
oni wciąż szli
……
     tak bardzo chcieli być w domu
Arkadiusz
Tagi:

2 myśli na “Pamięć”

  1. Tragizm w tym wierszu… Chciałam napisać w pięknym utworze, choć dotyczy czynu desperackiego. Zdrowych, rodzinnych ŚWIĄT WIELKANOCNYCH Ci życzę, Wędrowcze!

Skomentuj