Wiersze

ktoś

patrzyłem na drzwi
drewniane  solidne
pięknie stare wrota

kiedy tak stałem
Ty byłeś ze mną
wierni przechodzili
wchodzili nie widzieli

skuliłem się w sobie
chciałem uciec
bezimienny ktoś
trędowaty ktoś

tylko się uśmiechałeś
wracam do domu
zaraz tu jest mój dom

poczekam
możesz iść
Tam jesteś potrzebny

przecież wiesz
oni mają Kościół
a ja kościół

usiądźmy razem
o tutaj z boku
nikt nie zauważy
nikt nie potrąci

dziękuje że Jesteś
nie to nie łzy
przecież wiesz
oni mają siebie
a ja Ciebie

mam być silny

jestem tylko teraz
często pada deszcz
i czasem mała kropla
zawieruszona
przeleci przez powieki

nie nie płaczę
Ty jesteś
ktoś dla Ciebie
to ja
ktoś dla nich
to…


Arkadiusz Niewolski

Kategorie: Wiersze, Wszystkie

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s