Autor: Agnieszka

  • Nabożeństwo Majowe (8) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Nabożeństwo Majowe (8) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Tego się bój, abyś ty nie straciła Jezusa, jeźli ty go nie stracisz, nie straci Go i dziecko twoje; a wtenczas i ty nie stracisz dziecka twego. W miarę jak ty się ociągać będziesz, i ono się ociągać będzie; w miarę jak ty się przybliżysz, i ono się przybliży! Staraj się o własną doskonałość, ale… więcej

  • Nabożeństwo Majowe (7) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Nabożeństwo Majowe (7) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    pokąd kochamy się w ciemności, nie zawita światło w noc duszy naszej. Pokąd grzech nie ustąpi z serca, potąd Jezus do niego nie wejdzie! Jezus pokorny nie zagości w sercu, gdzie mieszka pycha i duma; Jezus na krzyżu rozpięty wzgardzi sercem, które rozkoszą ciała żyje więcej

  • Nabożeństwo Majowe (6) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Nabożeństwo Majowe (6) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Życie stało się dla nas igraszką; dusza nasza jak zgniły owoc, o który nikt nie dba. Bóg jako idea próżna, świat jest dla nas niebem, Bogiem, wiecznością, wszystkiem, a ten świat jednak od Boga przeklęty, a z światem ci wszyscy, którzy go kochają. więcej

  • Nabożeństwo Majowe (5) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Nabożeństwo Majowe (5) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Wszystko co dla świata uczynimy, ze światem zaginie, a dla nas świat z życiem się kończy. Wszystko co dla Boga uczynimy, wiecznie trwać będzie, bo Bóg jest wiecznością. więcej

  • Nabożeństwo Majowe (4) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Nabożeństwo Majowe (4) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    w upokorzeniu i w poznaniu winy mojej klęczę przed Tobą, klęczy dziecko przed Matką. Odpuść i przebacz i pozwól, abym na nowo mógł Cię Matką nazywać. Uproś mi, aby się skończyło wygnanie moje, ale nie to wygnanie życia, więcej

  • Nabożeństwo Majowe (3) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Nabożeństwo Majowe (3) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Chrystus kochał i cierpienia  nasze przyjął na siebie, my nie kochamy i dlatego cierpień Chrystusa nie chcemy przenieść na siebie; a sądząc że kochać i cierpieć doskonale umiemy, sami siebie tylko łudzimy, kochamy i cierpiemy tak, jak się nam cierpieć i kochać podoba, a nie tak jak nas Bóg nauczył więcej

  • Nabożeństwo Majowe (2) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Nabożeństwo Majowe (2) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Boże coś mi dał matkę, a ona Ciebie mi dała; — Tyś mnie nauczył, jak ją kochać i szanować, ona mnie nauczyła jak Ciebie wielbić i błogosławić! — Jakże Tobie, jakże jej wywdzięczyć się wydołam? więcej

  • Prawda o siostrze Łucji – Najnowszy (odontologiczny) raport Sister Lucy Truth

    Prawda o siostrze Łucji – Najnowszy (odontologiczny) raport Sister Lucy Truth

    Nie ma wątpliwości, że są to dwie osoby.Opierając się na mojej analizie jako specjalisty w dziedzinie badań i produkcji protez dentystycznych, doszedłem do wniosku, że tych zmian u osoby po 1967 roku nie można wytłumaczyć stosowaniem protez.. Anatomia twarzy obu osób jest ze sobą sprzeczna. Wypukła budowa twarzy (II klasa zębów) jest bardziej widoczna u… więcej

  • Nabożeństwo Majowe (1) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Nabożeństwo Majowe (1) – Z rękopisów O. Karola Antoniewicza

    Wierzymy nie to, co Bóg chce abyśmy wierzyli, ale to, co my sami chcemy; wierzymy nie wtedy, kiedy Bóg chce, ale wtedy, kiedy sami chcemy — nie tak jak Bóg chce, ale tak jak my chcemy! Nie chcemy przyjmować wiary z rąk Boskich, ale sami ją sobie dajemy i tworzymy; wiarę Boską zmieniliśmy na wiarę… więcej

  • O miłości do Boga w praktyce Cz.2 – O zasadach w miłości czynnej

    O miłości do Boga w praktyce Cz.2 – O zasadach w miłości czynnej

    Pierwszą za­sadą jest, aby nigdy nie sądzić Boskiego względem nas postępowania. Oddawszy się raz Bogu, przyjęliśmy zarazem na siebie ten obowiązek, wobec nieskoń­czonego Majestatu Boskiego, aby nie badać Jego zamiarów, nie zastanawiać się i nie zgłębiać przyczyn i powodów , dlaczego w ten a nie w inny sposób, Bóg te zamiary Swoje względem nas przeprowadza. więcej

  • O miłości do Boga w praktyce Cz.1

    O miłości do Boga w praktyce Cz.1

    Wielu bowiem chrześcijan, w gruncie pobożnych, nie ma jednak prawdziwej, skutecznej i gruntownej podstawy do otrzymania tej łaski. Pragną oni w prawdzie oddać się Bogu, lecz jednocześnie, bezwiednie niemal zatrzymują pewne wy­jątki i zastrzeżenia dla siebie; chcą nale­żeć do Boga i do siebie zarazem ; iść za natchnieniem łaski i w pewnej mierze podlegać naturze.… więcej

  • Jak kochać Jezusa (8) – Pragnąć tylko woli Pana (Św. A.M. Liguori)

    Jak kochać Jezusa (8) – Pragnąć tylko woli Pana (Św. A.M. Liguori)

    Zamierzamy sobie szczerze służyć Bogu, lecz chcielibyśmy to spełniać w obowiązku, w miej­scu, obok osób i wśród okoliczności, jakie so­bie sami obierzemy, a więc miłych nam i od­powiadających naszemu upodobaniu; w przeciwnym rązie albo odstępujemy od przedsięwziętego dzieła, albo je niedbale i ze wstrętem spełnia­my. Tym sposobem nie nabędziemy świętej swo­body ducha, bo się nie… więcej

  • Herezje próbą wierności Bogu

    Herezje próbą wierności Bogu

    Herezja jest rzecz niebezpieczna, ale bardzo użyteczna. Niebezpieczna, bo wielu zwodzi i o zgubę przyprawia; użyteczna, bo doświadcza wiernych i od niewiernych oddziela. Kto by szemrał na niebezpieczeństwo próby, musiałby szemrać i na nagrodę za szczęśliwe wyjście z próby. Spoczynku nie ma, jeśli trud nie poprzedzi; podobnie i w rzeczach duchownych: jeślibyśmy nie byli doświadczeni,… więcej

  • „Nie mam litości nad duszą moją” – O ohydnej złości grzechu

    „Nie mam litości nad duszą moją” – O ohydnej złości grzechu

    Jam od stóp do głów okryty śmiertelnymi ranami; rozum mój, pamięć i serce przez grzech ciężko zranione zostały. Gdybym widział, że ktoś zranił ulubione przeze mnie zwierzę, ulitowałbym się nad nim, a nie mam litości nad duszą moją. więcej

  • Sentymantalizm – zagrożenie dla wiary

    Sentymantalizm – zagrożenie dla wiary

    hoduje się ten nastrój biernego sentymentalizmu, tak fatalnie odbijający się następnie na całym naszym życiu społecznym. Cóż dziwnego, że następnie najważniejsze zjawiska życia duchowego sprowadzane bywają do funkcji uczuciowych! nawet i wierzący, i praktykujący katolicy są przekonani, iż najważniejszą rzeczą w praktykach religijnych jest wzbudzenie w sobie uczuć więcej