Zło zwycięża dzięki ludziom, którzy je wspierają!


Bóg pokazuje nam, czym naprawdę jest miłość, czym jest życie w prawdzie. To, że ktoś odrzuca istnienie Boga, nie powinno zmieniać naszego postępowania.

Dlaczego?

Ponieważ prawda jest jedna, jest niezmienna i nie ma żadnego zabarwienia emocjonalnego.

Prawda jest po prostu prawdą.

Jeżeli ktoś odrzuca Boga, a następnie zabije kogoś, łamiąc przykazanie Boże, np. własne nienarodzone dziecko, to i tak zostaje mordercą.

Czy osoba niewierząca, ale zabierająca czyjąś własność, nie jest złodziejem?

Czy osoba mówiąca fałszywe świadectwo nie jest kłamcą?

Można by tak dalej rozważać, ale to nic nie zmieni. Człowiek chcący zachować elementarne podstawy człowieczeństwa musi postępować zgodnie z przykazaniami Bożymi.

Całkowita apostazja polega właśnie na odrzuceniu wszystkiego, co pochodzi od Boga. Najpierw pokazuje się zło w dobrym świetle, budując pozytywną narrację wokół czegoś, co jest szkaradne, jak postępowanie Judasza, a następnie następuje wskazanie na usprawiedliwienie, które nastąpi bez żadnych działań.

Dlaczego to się udaje, chociaż oparte jest na ewidentnych kłamstwach?

Ludzie kochają zło i grzech, a kłamstwa w szczególności o samych sobie. Na początku wzdrygają się na samą myśl o takich rzeczach, ale później zadziwiająco łatwo stają się fanatykami zła.

Żadna dyktatura ani tyrania nie utrzymałaby się bez wsparcia ludzi. Tak było, jest i będzie zawsze.

Przykład najbardziej wymowny to żołnierze wyklęci, zacięcie ścigani przez komunistów. Wyłapani i w większości zamordowani tylko i wyłącznie dlatego, że otaczała ich bardzo duża liczba agentów bezpieki, a więc judaszy. Wydawali ich swoi — to oni są sprawcami śmierci ostatnich rycerzy Rzeczypospolitej. My nie chcemy dostrzec tego, że episkopat z Wyszyńskim na czele nazwał ich bandytami.

1950 – pakt z diabłem

Dało to zdrajcom moralne prawo donosić. Nikogo nie obchodziło, że żaden ludzki edykt nie usprawiedliwi takiego postępowania, bo nie może.

Pokazuje się teraz wykonawców, końcowych oprawców, dlatego że to jest wygodne, a wymazuje się pamięć o zdrajcach i judaszach.

Piłat wydał wyrok — to jest fakt, ale że uczynił to pod wpływem kłamców i judaszy krzyczących: „Ukrzyżuj!”, to nie jest już tak eksponowane, a przecież bardzo ważne.

O politykach mówi się, że są źli, zrobili to czy tamto plugastwo. Niestety, to jest prawda, ale przecież ktoś ich wybrał, ktoś na nich głosował. Oczywiście można mówić o sfałszowanych wyborach, ale sami przecież zdajemy sobie sprawę z tego, że w dzisiejszych czasach nie trzeba fałszować wyborów, żeby wygrać. Ludzie zapatrzeni w swoje „prawdy” kierują się nie rozumem, tylko fanatyzmem, który jest czystą nienawiścią do wszystkich, którzy myślą inaczej. Sądy wydają wyroki, które nic nie mają wspólnego ze sprawiedliwością.

Dlaczego?

Istnieje przyzwolenie zawistnych ludzi, którzy cieszą się z czyjegoś nieszczęścia.

Żydzi odrzucili Syna Bożego i zobaczcie, do czego się doprowadzili. Oczywiście wielu powie, że dzisiejsi Żydzi nie mają nic wspólnego z tymi, którzy ukrzyżowali Mesjasza. Naprawdę?

Spójrzcie na czyny jednych i drugich.

Tak zwani dzisiejsi katolicy, czyli moderniści, czyż nie postępują tak samo? Odrzucają Prawdę i popadają w ruinę moralną.

Nie, to nie politycy i Żydzi są sprawcami zła, które nas otacza, tylko ludzie, którzy ich wspierają, a więc jakieś 90% społeczeństwa.

Ludzie odrzucają istnienie Boga i mają takie prawo, lecz nie mają prawa odrzucać praw Bożych, które są uniwersalne, i bez nich jesteśmy gorsi od zwierząt, które np. nie zabijają własnych dzieci, obojętnie czy nienarodzonych, czy narodzonych.

Pan nasz, Jezus Chrystus, pokazuje nam, jak kochać Prawdę i odrzucać kłamstwo. To jest prawdziwa miłość, którą powinniśmy naśladować, poddając się całkowicie woli Bożej.

Pamiętajmy o jednej, być może w dzisiejszych czasach najważniejszej sprawie:

Zło zawsze będzie złem, obojętnie czy wierzymy w Boga, czy nie, a dobro zawsze będzie dobrem. Tylko jest jeden zasadniczy problem: dla wierzących Bóg jest drogowskazem wskazującym, gdzie jest prawda, a niewierzący są jak łódź bez sternika, która w końcu musi się rozbić.

Arkadiusz Niewolski


ZASADY PUBLIKOWANIA KOMENTARZY
Prosimy o merytoryczne komentarze. Naszym celem jest obnażanie kłamstwa, a nie przyczynianie się do potęgowania zamętu. Dlatego bezpodstawne opinie zaprzeczające obiektywnej prawdzie publikujemy wyłącznie, gdy zachodzi potrzeba reakcji na fałszywe informacje.

Dodaj komentarz