„Tedy was wydadzą na udrękę, i zabijać was będą, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów dla imienia mego.”
Ewangelia według św. Mateusza 24,
Ataki na chrześcijan w 2026 roku według światowych mediów:
- Nigeria, Mozambik, Mali: Islamistyczne ugrupowania (np. Boko Haram, ISIS-Mozambique, al-Shabab) zamordowały tysiące chrześcijan, w tym 3 490 tylko w Nigerii. Ataki obejmują morderstwa, gwałty, podpalenia kościołów oraz wymuszanie konwersji na islam.
- Indie: Hinduistyczne ugrupowania nacjonalistyczne (RSS, BJP) atakują chrześcijan, niszcząc kościoły, bijąc wiernych i wymuszając powrót do hinduizmu. W latach 2025–2026 liczba ataków wzrosła czterokrotnie, a liderzy BJP publicznie nawołują do nienawiści wobec chrześcijan i muzułmanów.
- Europa (Niemcy, Francja): Odnotowuje się ataki radykalnych islamistów oraz laicystycznych/lewicowych bojówek, które dążą do usunięcia symboli chrześcijańskich z przestrzeni publicznej.
- Syria, Liban: Islamistyczne milicje i Państwo Islamskie atakują chrześcijan, wymuszając konwersję lub opuszczenie regionu. W Syrii w 2026 roku zamordowano co najmniej 27 chrześcijan, a kościoły są regularnie niszczone.
Buddyści – wbrew propagandowemu wizerunkowi pokojowo nastawionych mnichów – również atakują chrześcijan:
- Myanmar (Birma): Buddyjski nacjonalizm i wojskowe ugrupowania atakują chrześcijańskie wsie, kościoły i pastorów, często z użyciem broni. Celem jest wyeliminowanie chrześcijaństwa z regionów zamieszkanych przez mniejszości etniczne, takie jak Czini. Ataki są systematyczne i mają charakter etniczno-religijny.
- Sri Lanka: Buddyjscy ekstremiści (np. Bodu Bala Sena) atakują kościoły, niszczą Biblię, dewastują budynki modlitewne i zastraszają chrześcijan. Powodem są oskarżenia obawa przed „zagrożeniem dla buddyjskiej hegemonii”.
- Indie i Bangladesz: W niektórych regionach buddyjscy radykałowie atakują chrześcijańskie społeczności, zwłaszcza w stanach granicznych (np. Tripura), gdzie dochodzi do podpaleń kościołów i przymusowych konwersji na buddyzm. W Bangladeszu buddyści współdziałają z islamistami w atakach na mniejszości religijne.
Buddyści w Azji (Myanmar, Sri Lanka, Indie, Bangladesz) stosują przemoc wobec chrześcijan, motywowani nacjonalizmem religijnym i dążeniem do „oczyszczenia” społeczeństwa z „obcych” wiar. Ataki obejmują zabójstwa, niszczenie kościołów i przymusowe konwersje.
Żydowscy osadnicy i ekstremiści w Izraelu i na Zachodnim Brzegu atakują chrześcijan:
- Osadnicy żydowscy regularnie atakują chrześcijańskie wsie (np. Taybeh, Kafr Malik), podpalają domy, kościoły i pojazdy. W czerwcu 2025 roku w wyniku takiego ataku zginęły 3 osoby, a wiele domów spłonęło.
- Ultraortodoksyjni Żydzi i nacjonaliści religijni w Jerozolimie atakują duchownych (plują, biją, niszczą groby, malują antychrześcijańskie hasła na kościołach). W latach 2024–2025 odnotowano znaczący wzrost takich incydentów, zwłaszcza w Starym Mieście. Grupy jak Lehava są uznane za ekstremistyczne.
- Ataki nasiliły się po eskalacji konfliktu izraelsko-palestyńskiego (od października 2023). Władze Izraela często ignorują te przestępstwa, co zachęca sprawców do dalszych działań.
Media międzynarodowe rzadko nagłaśniają te przypadki. Ataki Żydów na chrześcijan są systematyczne, choć mniej śmiertelne niż w krajach islamskich. Władzę reagują nie zbyt aktywnie i skutecznie, ale śmieszne zarzucanie jest Izraelowi brak działań przez tych którzy nie zwracają uwagi na brak żadnej reakcji, a nawet wsparcie dla takich zbrodni, w krajach islamskich.
Chrześcijanie są najbardziej prześladowaną religią. To zapowiedział nasz Pan Jezus Chrystus, więc nie powinno nas dziwić, że nas nienawidzą. Świat nienawidzi prawdy, a więc logiczną rzeczą jest, że atakuje chrześcijan.
Jednak nie to jest najgorsze. Jest coś bardziej przerażającego: chrześcijanie zostali bez obrońcy. Kościół katolicki, który zawsze stał na straży i interweniował, teraz milczy. Tylko czasami ktoś coś delikatnie powie, tak aby nie urazić morderców, i do tego każe się z nimi bratać w imię fałszywie pojętego miłosierdzia.
Nikt – powtarzam: nikt – kto nie staje w obronie chrześcijan, nie ma prawa w żadnej sprawie powoływać się na Boga ani używać krzyża jako symbolu swojej wiary, ponieważ jego ojcem jest szatan.
Chociażby się wydawał oddanym wiernym, nim nie jest!
Chociażby powtarzał dziesięć razy dziennie „Szczęść Boże” czy inne chrześcijańskie pozdrowienia, jego dusza jest zakłamana i niegodna imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa!
Szatan jest nie tylko ojcem kłamstwa, ale także hipokryzji. Sprzymierzanie się z wrogami Boga w obronie wiernych religii, której wyznawcy systematycznie mordują i prześladują chrześcijan, jest szczytem hipokryzji.
Lewica, a zwłaszcza ta radykalna, jest zaciętym wrogiem samego imienia Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Nie ma żadnego usprawiedliwienia na łączenie się z nią w celu ratowania odwiecznego wroga, jakim są wyznawcy islamu. Nie można takich ludzi – jak mówi św. Jan – nawet pozdrawiać.
Kto jest od Boga, prostymi ścieżkami chodzi w blasku dnia, a jego umysł rozświetla światło mądrości Bożej. Zło czai się w zawiłych drogach, przepełnionych mrokiem, a czasami tylko niewidocznym cieniem, aby zwodzić maluczkich. Wszystko jest proste, i jeśli ktoś chodzi krętymi ścieżkami, nie pochodzi od Boga.
Spiralę przemocy napędza milczenie o niej i bezkarność sprawców. Właśnie milczenie pokazuje nam wilki w owczej skórze. Prawda zawsze wyzwala z okowów kłamstwa i wskazuje, kto jest kim.
Mówią, że nienawiść zaślepia – tylko ciekawe, dlaczego tylko w jednej sprawie: prześladowaniu chrześcijan. Odrzucona prawda zawsze znajdzie sposób, aby ujrzeć światło dzienne. Obrońcy Izraela odpierają ataki na swoje postępowanie, pokazując, co robią muzułmanie chrześcijanom. Jest to jedyna dobra rzecz z tego konfliktu: świat zwraca uwagę na straszny los milionów chrześcijan. Może nie świat, który też nas nienawidzi, ale niektórzy ludzie powinni się obudzić i spojrzeć prawdzie w oczy. Wszystko, co się dzieje wokół, to gra – i to na pokaz dla naiwnych. Jedyną prawdziwą wojną, która toczy się od dziesiątek lat, jest wojna o wymazanie nawet imienia Pana Naszego Jezusa Chrystusa.
Watykan zamiast bronić, wspiera prześladowców, ale to nie powinno dziwić – od dawna stał się synagogą szatana. Tylko nie nazywajcie antychrystem tego pionka na tronie, który oddaje hołd jakiejś Pachamamie. To są tylko bezrozumne manekiny, kukiełki wykonujące polecenia. Psy łańcuchowe, które potrafią tylko szczekać, a czasami ugryźć, jeśli ktoś się do nich za bardzo zbliży. Doświadczają tego wszyscy, którzy idą z nimi na jakieś – nawet najmniejsze – ustępstwa. Od razu pojawia się zło, np. afery pedofilskie.
Módlmy się nie za popleczników szatana – zbyt wielu owieczek zabili duchowo czy też fizycznie, dla nich nie ma ratunku – ale za wszystkich chrześcijan prześladowanych na świecie. Imion zabitych dzieci nikt nie wyczyta, bo to dzieci chrześcijan, a wiec swiat ich nienawidzi. Modląc się, szczególną uwagę zwracajmy właśnie na dzieci – narodzone i nienarodzone.
Tysiące imion, których nikt nie odczyta
Milczenie jest zbrodnią współdziału. W oczach Boga ,widzącego nasze dusze ,może być tym samy co prześladowanie.
Niektórym się wydaje ,że ich to nie dotyczy ,ponieważ stali się ateistami uważając, błędnie zresztą, że Bóg jest niepotrzebny, żeby być dobrym człowiekiem.
Świat nienawidzi Prawdy ale dobra też a wiec na nich też przyjdzie czas.
Arkadiusz Niewolski


Skomentuj