Upadek wiary – Zrozumieć świat poprzez nasze czyny


Wszystko co dzieje się w Twoim życiu ma jakieś znaczenie czasami ukryte, a czasami dobrze widoczne.

Jest nawet takie powiedzenie że, nic nie dzieje się bez przyczyny, czy bez celu.

To jest prawda, o której powinniśmy zawsze pamiętać, jeśli wierzymy w opatrzność Bożą.

Ten niezaprzeczalny fakt powinien nas skłonić do głębszej, zwłaszcza duchowej analizy wszystkiego co wydarzyło się w naszym życiu. Ma to bardzo duże znaczenie i powinno być jednym z wyznaczników naszego postepowania.

Nie chodzi tutaj o rozpamiętywanie przeszłości, która minęła i nie zmienimy jej, czy też o zastanawianie się, co przyniesie nam przyszłość.

Obserwujemy teraz wzrost zainteresowania Apokalipsą i różnymi proroctwami, w znakomitej większości nie mającymi nic wspólnego z prawdą.

Tutaj właśnie widać chyba największy problem w sposobie myślenia i postępowania ludzi.

Matka Boska w Fatimie nas ostrzegała, mówiła żeby ludzie przestali obrażać Boga. Zapowiedziała kary jeśli się nie zmienią, takie jak wojna światowa,  która wkrótce nadeszła.  Komunizm rozlał się na cały świat itd.

To są po prostu fakty, które spychane są gdzieś na granice świadomości, ale z drugiej strony wszystkie wiadomości o jakichś nadchodzących karach, kataklizmach, dniach ciemności,  są przyjmowane z wielkim zainteresowaniem –  co oczywiście przysparza coraz więcej fałszywych proroków.

Zawsze jednak pomijana jest jedna fundamentalna prawda. Przyczyną wszystkiego co nas spotyka jest grzech. Grzech jest początkiem zła, które nas otacza i to właśnie walka z nim powinna nas najbardziej interesować. Jednak ludzi to najmniej obchodzi.

Nadchodzi Apokalipsa – krzyczą – opowiadają różne, czasem dość szczegółowe scenariusze wydarzeń, ale o tym, że przyczyną jest postępowanie ludzi nie chcą pamiętać.

Winny jest Franciszek?

Tak, teraz tak, ale ktoś mu przygotował drogę. Byli jego poprzednicy i konsekwencje ich myślenia i wyborów. To też prawda, ale największymi winowajcami są ludzie, którzy bez sprzeciwu przyjmowali i przyjmują wszelkie odstępstwa od Ewangelii, a więc od Prawdy.

Dlaczego tak postępują?  Ponieważ wszystkie zmiany są dla nich pociągające,  prowadzą do jednego – usprawiedliwienia grzechów.

 

Wracamy więc do głównej przyczyny naszego ludzkiego upadku. Jest ona zawsze taka sama, niezmienna od początku świata. Grzech, który niszczy nasze życie doczesne, ale przede wszystkim nasze dusze.

To, że teraz jest bardzo mało miejsc, gdzie składana jest Bogu Prawdziwa Ofiara, a nie jest On obrażany, jak w protestancko masońskiej uczcie Novus Ordo, nie jest przyczyną – jest skutkiem naszego życia w kłamstwie.

Kiedy Matka Boża ponad sto lat temu mówiła o obrażaniu Boga. Wtedy Ofiara była składane w każdym najmniejszym kościele, ale już brakowało prawdziwych intencji, panowało powszechne przyzwolenie na zmiany, które wkrótce nastąpiły.

Trzeba sobie uświadomić jedną ważną rzecz. Podstawowym obowiązkiem jest składanie Bogu ofiary w naszych duszach. Bez tego, wszystko co robimy jest pustym gestem i obraża Boga.

Dlatego tak ważne jest krótkie, ale dogłębne spojrzenie w przeszłość.  Bez cenzury i spychania niewygodnych spraw w jak najgłębsze miejsca naszej świadomości. Takie postępowanie wcale nie wymazuje grzechów, ale doprowadza do jeszcze głębszego pogrążania się w kłamstwie. Trzeba też pamiętać, że jest to często przyczyna depresji. Ludzie chodzą do psychologów i psychiatrów tracąc czas i pieniądze, zamiast przeprowadzić prawdziwy rachunek sumienia.

Posiadamy przecież wiedzę co zrobiliśmy źle,  a co dobrze, i jakie były skutki naszych działań. Potrzebne jest tylko zanurzenie się we własnej duszy i odkrycie tego co sami zakryliśmy. To pozwala nam na realne spojrzenie na siebie. Wiedząc co musimy zmienić,  z czym najwięcej walczyć – wiemy jak postępować tu i teraz, aby zbudować sobie przyszłość, w której zasłużymy na zbawienie.

Tak naprawdę tylko tego od nas Bóg wymaga. Skutkiem takiego postępowania będzie to, że ofiary składane Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi będą prawdziwe, nie zabarwione kłamstwem.

Niech każdy sobie sam odpowie na pytanie: Gdzie tu widać miejsce na jakieś proroctwa?

Nie widać,  ponieważ jedyną rzeczą która powinna nas interesować jest walka z własnymi grzechami, czyli oczyszczanie duszy ze śmieci tego świata.

Nie można pominąć w tych rozważaniach ludzi nazywających się niewierzącymi. Przybywa ich coraz więcej.  Bardzo często podają oni jako argument postępowanie dzisiejszego duchowieństwa. Pomijając fakt, że to wskazuje na ich całkowitą nieznajomości wiary Chrystusowej, trzeba zwrócić uwagę na to, że przyłączają się przecież właśnie do tych,  którzy chwalą zmiany i odstępstwa. Stwierdzają że odeszli, ponieważ nie znajdują Boga w dzisiejszym modernistycznym kościele, co oczywiście jest prawdą, ale krytykują to razem z tymi, którzy w dużej mierze do takiej sytuacji doprowadzili.

Jeżeli odrzucają Boga i twierdzą że są ateistami dlaczego kłaniają się światu, czyli szatanowi?

Wiemy przecież, że to taka globalistyczna przewrotność, czyli mówiąc prosto – kłamstwo.

Z jednej strony oburzają się aferami i nadużyciami seksualnymi w kościele, a z drugiej strony chwalą i napędzają zmiany, które do tego doprowadziły.

Dzisiejszy świat, jak szatan,  na różne sposoby kusi swoich popleczników.  lecz trzeba zauważyć – i to powinno się mówić – że na coraz głupsze sposoby. I tylko obserwowany od połowy lat 70-tych systematyczny spadek inteligencji człowieka może tłumaczyć, że ktoś kłamstwo przyjmuje jako prawdę.

„Walka z pedofilią” poprzez ustawowe obniżanie wieku dzieci, od którego można bezkarnie je wykorzystywać, jest tylko jednym z takich przykładów, choć chyba jednym z najbardziej absurdalnych i przerażających!

Świat przedstawia Boga w jak najgorszym świetle, ale wszelkie fałszywe religie polecą, jako te bardziej nowoczesne, niekonserwatywne i „uduchowione”. Zwłaszcza religie Wschodu z ich medytacjami. Sami „katolicy” zresztą bez najmniejszego zażenowania uprawiają jogę. A przecież hinduizm, czy Islam to religie tak „tolerancyjne”,  że za większość rzeczy które proponuje zdeprawowana zachodnia cywilizacja zostałbyś surowo ukarany, a nawet zabity.

Pamiętacie to, co zostało nam przekazane? – Nie będą słyszeć ani widzieć.

To się spełnia na naszych oczach i to jest skutkiem naszych grzechów i powszechnego odstępstwa.  Stajemy się planetą małp potrafiących tylko naśladować – ale niestety nie Pana naszego Jezusa Chrystusa,  tylko jakieś żałosne,  bezsensowne i szkodliwe rzeczy które proponują nam media.

Ktoś kiedyś powiedział, że degradacja ludzkich umysłów następuje tak szybko, że nikt, być może, nie zdąży odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak się dzieje.

Jednak katolicy powinni znać przyczynę i sposoby walki. Tylko że duchowych katolików już prawie nie ma, a inni z tym szyldem tkwią w jeszcze gorszych ciemnościach niż reszta ludzi.

Mamy przykazania Boże i Ewangelię i tego się trzymajmy.

To nasze drogowskazy, a mając je zawsze w naszych duszach,  nie tylko zwalczymy skutki grzechu, ale też jego przyczyny.

 


Arkadiusz Niewolski


ZASADY PUBLIKOWANIA KOMENTARZY
Prosimy o merytoryczne komentarze. Naszym celem jest obnażanie kłamstwa, a nie przyczynianie się do potęgowania zamętu. Dlatego bezpodstawne opinie zaprzeczające obiektywnej prawdzie publikujemy wyłącznie, gdy zachodzi potrzeba reakcji na fałszywe informacje.

Jedna odpowiedź na “Upadek wiary – Zrozumieć świat poprzez nasze czyny”

  1. Awatar Zbyszek
    Zbyszek

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Zbyszek Anuluj pisanie odpowiedzi