Pieśń zesłańca

Gdzieś na koniec tego świata zesłałeś Panie ciało me

Lecz ja widzę już po latach że to nie było złe

Bo choć ciało jest daleko daleko gdzieś pośród wzgórz

Moja dusza bliżej Ciebie stanowi jedność z Tobą już

.

Gdzieś na koniec tego świata zesłałeś dając karę mi

Lecz ja przecież bym nie wiedział w jakim grzechu tarzam się

Twoja kara wybawieniem, to zesłanie ratuje mnie

Moja dusza już nie płacze lecz dniem i nocą kocha Cię

.

O jak bardzo jest mi dobrze gdy tak blisko jesteś mnie

Cóż bym począł ja nieszczęsny zanurzony w świecie tym

W nieprawości pogrążony nie wiedziałem że jest tak bardzo źle

.

O mój Boże ukochany dlaczego wciąż ratujesz mnie

Przecież jam jest robak marny pełzający gdzieś na dnie

Moja zdrada była straszną a Twój gniew słuszny jest

.

Zasługuje na piekło zasługuje na wszystko co spotkało mnie

Lecz ty jednak przebaczyłeś wysłuchałeś pokuty mej

żalu którym krwawi serce a dusza płacze wciąż

Lecz wiem – jestem nikim i zasłużyłem na Twój gniew

.

O Panie mój najdroższy jak ja wdzięczny jestem Ci

Za tą rękę wyciągnięta za wszystko co spotkało mnie

Za tą rękę wyciągnięta za to że wciąż kochasz mnie

Tyle razy Cię zdradzałem tyle razy biczowałem

.

Jestem marnym prochem nie zasługuję na nic już

Zmarnowałem talenty, cnoty wyrzuciłem daleko precz

A Ty jednak powiedziałeś wracaj nie marnuj życia

Wzbudziłeś ducha prawdy, bym poczuł miłość i wielki gniew

Bym podniósł miecz do walki z nim, bym poczuł czym zło naprawdę jest

.

podałeś mi swa rękę gdy w samotności błagałem Cię

Zesłałeś mi pomóc bym oparł szatanowi się

Zesłałeś mi opokę w czasach gdy wszyscy zdradzili Cię

Nigdy się już Ciebie nie wyprę nigdy nie powiem nie

Nigdy Cię już nie opuszczę nigdy nie powiem nie

Zawsze będę stał przy tobie choćby świat znienawidził mnie

Wszyscy mnie już odrzucili nie rozumiejąc moich słów

prawda  jest jedna

Prawda to Ty

Boże tak bardzo kocham Cię

Smutne moje serce aż do śmierci….


Arkadiusz Niewolski

Wiersze

Skomentuj