Tomasza a Kempis ĆWICZENIA DUCHOWE. O prawdziwej skrusze serca (3)

 ROZDZIAŁ V.
O godzinie powstania i obowiązku Pańskim.

1. Gdy jesteś pobożnym, obowiązany jesteś tem samem do wznioślejszych ćwi­czeń świętych. Niech tedy zajdzie ospa­łość z tych oczu, ociężałość i miękość ciała niechaj ustanie. W mężnego się oblec ducha, do Bożego dzieła spiesz wcześnie. Bądź przygotowany na wszy­stko, co czynić ci trzeba, bo wielka bę­dzie nagroda za dzieło twoje i chwała nieskończona. A gdy nadejdzie godzina powstania, nie ociągaj się na łożu, lecz przyzwyczajaj się do prędkiego wstawania i trzykroć znakiem krzyża przeżegnaj się.
Pamiętaj na słowo Pana Jezusa zachęca­jącego uczni do trzeźwości: „Czemu śpi­cie? mówi, módlcie się byście nie wesz­li w pokuszenie*’ (Łuk. 22). Czytaj i sło­wa Pawła św.: „Jest godzina, abyśmy już ze snu powstali” (do Rzymian roz.13),i otworzone są oczy nasze ku powstaniu do Chrystusa.

 

2. Gdy usłyszysz głos wzywający do chóru , biegnij rychło z pierwszymi i mów z królami świętymi: to znakiem króla wielkiego jest. Idźmy i szukajmy Go. Stój w chórze z bojaźnią i uszanowaniem i imieniu Pana nabożnie zaśpiewaj. Bądź cały w sobie skupiony i Bogiem nader zajęty. Słuchaj pilnie słów Pana, które tamże czytają i śpiewają. Tęsknocie nie daj się zwyciężyć, lecz zmuś ciało do po­słuszeństwa duchowi. Bo często dawaną bywa łaska pobożnie śpiewającemu, Jeśli za pierwszym głosem ust twoich w czytaniu lub śpiewani u nie smakujesz, oczekuj łaski Pana i wytrwaj aż do końca. Przyjdzie Pan niezwłocznie i nawiedzi z pragnieniem do siebie wołającego. Tedy serce twoje dziwić się będzie i unosić się będzie nad wszystkim , co słyszeć i co czytać będziesz. I będziesz wiedział, jak rozliczne jest prawo Jego i jak szczęśliwym ten, którego sam nauczył, jak w każdym czasie z pilnością wypełniać ma prawa Jego.

 

3. Wszelkiego rodzaju pokłony i in­ne dobre obrządki z całą pokorą prze­strzegaj , bo przez nie ospałe serca budzą się, by nie zasnęły z niechęci, gdy ciało znurzone. I wszystko to, jeśli się czyni z godnością, za nie małą będzie poczyta­ne zasługą. Sam Pan nasz Jezus Chry­stus, gdy godzina cierpień się zbliżała, na kolana upadłszy, ze schyloną twarzą mo­dlił się do Ojca (Łuk. 22). Także św. Szcze­pan, pierwszy męczennik, ukląkłszy, za kamienujących go modlił się (Dzieje Apost. 7). Święty Piotr Apostoł zgiąwszy kolana modlił się i umarłą wdowę z mar­twych wskrzesił. (Dzieje Apost. 9). Marya Magdalena klęcząc i spoglądając na grób ujrzała Aniołów świętych. Stój więc ze czcią jak na sługę Chrystusa przy­stoi, albo padnij z pokorą na kolana, jak potrzeba, niczego nie pomijając, co swięte obrządki nakazują. Leniwości w sie­dzeniu, płochości w poruszeniu lub w sta­niu wszędzie unikaj.

 

4. W obyczajach okazuj skromność z pobożną wesołością, jako pobożnemu przystoi. Przytomni niechaj nie roztargną umysłu twego, ani mieszaj, gdy coś nieporządnego sprawować będą. Patrz tylko na siebie i w boskich tajemnicach z tak mocną uwagą zagłębiaj się byś pod­szeptom szatańskim nie uległ: bo z jego to chytrości dzieje się roztargnienie i śmiech. Mały jest często powód do nie­go nieznaczny, a jakże łatwo uwikłać dajemy się! Mocno nad tem ubolewać trzeba i złemu wcześnie zapobiegać. Nie uchodzi bezkarnie, czynić coś nierozważnie na miejscu świętem. W obecności Boga i Aniołów nic prócz niego pomyśleć nie wolno, ani ziemskiemi zajmować się myślami nie godzi się: zwłaszcza w czasie chórów i Mszy świętej, które to do pobożnego śpiewania i gorących modlitw są przeznaczone.

Przechodząc przez kościół lub cmentarz rozważaj o nie­wiadomym ci dniu śmierci twojej. Przy­glądaj się także grobom umarłych , za którymi pójdziesz wkrótce, by być po­krytym podobną ziemią i jako zmarły niepamięci serc być oddalonym. Jesteś prochem i w proch się obrócisz, by wkrótce podeptanym być nogami ludzi i zwierząt. Pamiętaj o ostatecznym końcu: otóż wszystko jakoby cień przemija i idzie na zgubienie.

 


Tomasza a Kempis. PISMA RÓŻNE, POZNAŃ. NAKŁADEM I CZCIONKAMI N. KAMIEŃSKIEGO I SPÓŁKI. 1856

Skomentuj