Po Summorum Pontificum nowym celem jest interkomunia…

napisał Marco Tosatti na swoim blogu marcotosatti.com 4 sierpnia. Ujawnił że z Watykanu docierają informacje o „tajnych” pracach nad Komunią dla niekatolików:

„Drodzy przyjaciele i wrogowie Stilum Curiae, przyjaciel zza murów mówi nam – i oczywiście wszystkie wiadomości muszą zostać zweryfikowane, ale wydaje się słuszne i interesujące, aby je i tak przedstawić – że panujący Papież chce wrócić do zajmowania się Interkomunia, czyli możliwość udziału w Eucharystii wiernych wyznań chrześcijańskich innych niż katolickie.

W tej intencji powierzył nowemu sekretarzowi ds. Kultu Bożego, franciszkańskiemu arcybiskupowi Vittorio Francesco Viola , byłemu prałatowi w Tortonie i profesorowi Instytutu Liturgicznego św. przekazywania wyników pracy bezpośrednio Papieżowi.” 

 

Tossatti stwierdza również że przyczyną dziwnych działań z pominięciem kongregacji i rad powołanych do zajmowania się takimi sprawami „może być synod niemiecki, na którym poruszono temat interkomunii z protestantami. 

 

Znamienne jest, jeśli informacje się potwierdzą, że dzieje się to zaraz po wysiłkach Franciszka w zwalczaniu Mszy św. w tradycyjnym rycie rzymskim. Kolejny krok do wyzbycia się szybko szczątków wiary katolickiej z modernistycznego kościoła.

Po informacjach jakie podał Niemiecki Episkopat że w roku 2020 221 000 katolików oficjalnie opuściło Kościół w Niemczech w ruch wprawia się działania prawdopodobnie mające na celu wzmocnić „drogą synodalną” i biskupów niemieckich  dla których ci, którzy opuścili Kościół, „wysłali sygnał” o „władzy i dzieleniu się władzą w Kościele”. 

Zapewne ci którzy „wypisali się” z katolicyzmu (nie tylko w Niemczech) przede wszystkim za sprawą herezji  modernistycznego (nie katolickiego) kościoła która osłabiła ich wiarę i doprowadza do apostazji, o ile nie wyrzekli się Boga całkowicie i znajdują sobie miejsce w jakimś odłamie protestantyzmu, czy innego „chrześcijaństwa biblijnego”, wkrótce mogą bez słowa sprzeciwu stanąć ramię w ramię wyciągając rękę po Komunię z tymi którzy uważają się za katolików. Niektórzy „postępowcy” już to praktykują i nikt ich nie suspenduje, nie ekskomunikuje, ani nawet nie grzmi że dzielą, czy są „poza Kościołem”. W przeciwieństwie do tych którzy pragną uczestnictwa w Mszy św. Wszechczasów.  Nie ma się czemu dziwić, tylko dostrzec że Kościół jest tam gdzie prawdziwa wiara; gdzie są wierni Chrystusowi i odwiecznej, niezmiennej nauce katolickiej.

„Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

 

Na ohydę spustoszenia – św. Paweł Apostoł i jego listy z komentarzami


 

 

Skomentuj