Tomasza a Kempis ĆWICZENIA DUCHOWE. O prawdziwej skrusze serca (1)

ĆWICZENIA DUCHOWNE
O PRAWDZIWEJ SKRUSZE SERCA

ROZDZIAŁ I.

O gorącym do cnót zachęceniu.

1. „ A odnówcie się duchem umysłu waszego” (do Efesów r. 4), mówi błogosławiony Apostoł Paweł. Prawdziwie pobożni miewają codziennie ćwiczenia duchowe , które im ułatwiają postęp ducha i w zamiłowaniu cnoty ich utwierdzają. Ci szukają skrytości i przed wrzawą mnóstwa uciekają, życie swe roztrząsają w samotności, i jeśli plamę jaką na duszy ponieśli, godną skruchą starają się ją natychmiast oczyścić. Czuwają około myśli swoich i uważają, jakimi namiętnościami dają się poruszać; częstą modlitwą, świętym czytaniem i rozmyślaniem strzegą się od pobłądzeń serca i mówią: „Drogę nieprawości oddal ode mnie: a w zakonie Twoim zmiłuj się nade mną * (Ps. 1 18).  Albowiem serce, które nie oddane jest wewnętrznymi pobożnym ćwiczeniom, błądzi po niebezpiecznych drogach i prędko kazi się grzechami.

 

2. Pierwszym warunkiem wszystkich ćwiczeń, a do oczyszczenia myśli koniecznym, jest poznać źródło błędów, a potem z żalem i ze łzami prosić Boga o sposób wygładzenia ich. Ubodzy bowiem, chorzy i ranni żałosnymi prośbami  żebrzą o pomoc i ratunek przechodzących.
Miłosierny zaś i łaskawy Pan nie gardzi prośbą skruszonego ducha, ani żalem grzesznika o wieczne zbawienie proszącego. Miej więc ćwiczenia godne z obcowaniem twoim, które by cię oświecały, odnowiły i zapaliły! Prywatne atoli nie powinny wyłączać wspólnych, lecz czynić cię powinny do nich mężniejszym, byś żadnej nie poniósł straty wewnętrznego pokoju. Gdy zaś w przedsięwzięciach swoich jakiejś doznasz przeszkody lub zwłoki, staraj się to czym prędzej naprawić.

 

 

3. Często także czytaj w księdze sumienia by ci jaśniej okazały się postępy i uchybienia twoje w cnocie. Według łaski ci danej urządź sposób ćwiczenia swego. Nikt lepiej w cnocie się nie ćwiczy, jak gdy Duch św. wewnątrz dzieła, którego namaszczenie łagodne i pokorne serce łatwo osiągnąć może. Mądrością jest urządzić swe życie i dobry sprawom wszystkim nadać kierunek. Godzi się także zgodnie i siłom swym odpowiednie wyszukać ścieżki, po których do głównego dojść można celu. Więcej przyda się jeden roztropny czyn mądrego, aniżeli wielka praca głupiego. Kto nie w swoim czasie działa i z nierozwagą postępuje, łatwo potknie się, i obrażony narzekać będzie. Kto zaś zdrowego trzyma się rozsądku, zawsze z dobrego końca będzie się radował. Pamiętaj zaś o własnej ułomności, chociaż dobrze ci się dziać będzie, i nie chciej wysoko myśleć o sobie. Jest, który wyniosłych upokarza, Bóg gromiciel pysznych.

 

 

ROZDZIAŁ II.

O mocnym przedsięwzięciu. Ze dzień cały w nim wytrwać należy.

I. Każdy powinien się rano zastanowić, jakby dzień obecny najużyteczniej spędził. Przeciw błędom, które mocniej cię niepokoją, ostrzejszej używaj broni. Codzienne ćwiczenie pomnaża łaskę, a wytrwałość w dobrym na szczyt cnoty wiedzie. Może ostatni już dzień, ostatnia może godzina, jutro światła może nie ujrzysz. Strzeż postanowienia swego, nie zaniedbuj czasu, bo miniona godzina nie wraca. Walcz dobrą walką. Proś o łaskę, a zwycięstwo święte dane ci będzie z Niebios. Staraj się mniejsze zwyciężać, byś w mocniejsze nie wpadł pokusy, gdy lenistwo cię opanuje. Zawsze niech będzie w sercu twoim prawo Boże, a działanie łaski i głos chwały niechaj w ustach twoich nie gaśnie. 

 

2. Każdej chwili nie spędzonej z Bogiem żałuj jako straconej. Strzeż się w leniwe wdawać się rozmowy i nieużytecznego chodzenia pośród domu unikaj. Niech na wstępie do celi twojej krótki stoi napis, który cię wychodzącego będzie przestrzegał, a karcił późno wracającego. Pośród wielu ludzi niebezpiecznie tobie. Gdy dzień nadejdzie, błogosław Stwórcy nieba i ziemi, który ci żywe ku doskonaleniu i rozmaitemu pożytkowi twemu przedłużył i dozwolił słońcu zejść nad głową twoją. Chrystus niech będzie życiem twoim, i wszystkie dzieła twoje niech do chwały Jego zmierzają. On wszystka nadzieja twoja i nagroda wieczna, której oczekujesz; łaski zaś ludzkiej nie szukaj ani jej pragnij.

 

3. Jeśli oszukanym być nie chcesz, nie ciesz się z głupich pochwał. Zna Bóg serce twoje i wie, jak nieczyste jest i próżne. Nie wierz pochlebiającemu, lecz słuchaj raczej ganiącego cię ; bo o twoim dobru radzi, kto poprawia błędy twoje. Miej zawsze modlitwę, jakoby miecz przy boku i jakoby tarcz niezłomną przeciwko wszystkim przeciwnościom.

 

 


Tomasza a Kempis. PISMA RÓŻNE, POZNAŃ. NAKŁADEM I CZCIONKAMI N. KAMIEŃSKIEGO I SPÓŁKI. 1856

 

Skomentuj