KOMUNIA DUCHOWA – Źródło obfitych łask Pana Jezusa

Komunja duchowa

Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój; ale rzeknij tylko słowo, a uzdrowion bedzie sługa mój” (Mt. 8.8)

Znane są nam wszystkim te słowa setnika rzymskiego z Kafarnaum; słowa pełne głębokiej pokory i wiary! Słyszał setnik o cudach Pana Jezusa; więc udaje się Doń z prośbą, by mu uzdrowił sparaliżowanego sługę; , Pan Jezus ofiaruje mu Swą pomoc, mówiąc: „Ja przyjdę i uzdrowię go”, A na to setnik odpowiada: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale rzeknij tylko słowo, a uzdrowion będzie sługa mój„. I w nagrodę za swą pokorę i wiarę, tejże chwili otrzymał to o co prosil; „I uzdromion jest sługa onej godziny„. (Mt, S, 5—13).

I my, drodzy moi, powtarzamy te same słowa setnka: „Panie, nie jestem godzien„, ilekroć razy mamy przyjąć Komunję Św.; a wyznajemy przez nie nie tylko swą niegodność na przyjęcie Pana Jezusa do swego serca, ale nadto okazujemy swą wiarę, że Jezus i bez wstępowania do nas rzeczywistego, w Najśw, Sakramencie, bo samą Boską Swą wolą, może duszę uzdrowić, poświęcić i zbawić; innemi słowy, że możemy stać się uczestnikami bardzo obfitych łask Pana Jezusa, łącząc się Nim nawet duchowo.

I o tem właśnie duchowem łączeniu się z Jezusem, czyli o Komunii duchowej mówić będziemy:

  1.  Jak Ona jest pożyteczną
  2. Jak Ją odprawiać należy

Chociaż nauka ta głównie ma znaczenie dla dusz pobożniejszych, które już szczerze kochają Jezusa i usilnie pracują nad swojem zbawieniem; jednak mam nadzieję, że i dusze zobojętniałe, dla których przystępowanie do Sakramentu św. wydaje się zbyt wielkim ciężarem, że i one skorzystają a nauki i większą się zagrzeją miłością do Przenajświętszego Sakramentu.

I.

W trojaki sposób, drodzy moi, może się chrześcijanin komunikować;

a) jeśli przystępuje do Komunji Św. godnie, w stanie łaski, to komunikuje i sakramentnie t. j. przyjmuje Najśw. Sakrament, i duchowo, t. j. na pożytek duszy swojej;

b) jeśli broń Boże, odważy się przystąpić do Stołu Pańskiego, mając grzech ciężki na duszy, to komunikuje już tylko sakramentalnie, przyjmuje bowiem Najśw. Sakrament, w którym prawdziwie jest obecny p. Jezus, ale przyjmuje Go niegodnie i niepożytecznie!

c) wreszcie, jeśli nie przyjmuje wcale Najśw. Sakramentu, ale pchany uczuciem miłości, ma gorące pragnienie połączeniu się z Jezusem, w tym Sakramencie obecnym, i wyobraża sobie w duchu, jakoby Go rzeczywiście w Komunii przyjmował, wówczas komunikuje tylko duchowo.

Jak dziecko na obczyźnie tęskni za ukochanymi rodzicami, i myślą i sercem do nich się przenosi, jak chory, złożony ciężką niemocą, pożąda z niecierpliwością przybycia lekarza, aby ulżył jego cierpieniom, jak zostający w wielkiej potrzebie pragnie zjawienia się dobroczyńcy, który już nieraz z podobnej biedy wybawiał, podobnież, taką tęsknotą, pragnieniem i pożądaniem jest Komunia duchowa dla duszy, która w Jezusie widzi swego najmilszego Ojca, Brata, Przyjaciela, najlepszego Lekarza, hojnego nad wyraz Dobroczyńcę!

Istotą Komunii duchowej (jak mówi Św. Alfons Lig.) jest akt miłości i pragnienia; miłość to ciągnie i pcha duszę do Jezusa, tak iż ona koniecznie pragnie być z Nim razem!

I patrzmy, jakie zbawienne pożytki sprowadza taka Komunja na duszę.

1). Oto najpierw Komunia duchowa jest najlepszem przygotowaniem do Komnnji prawdziwej.

Jak w Życiu codziennem, z tem większym apetytem zabieramy się do jedzenia, im bardziej czujemy się głodni, — podobnież i w Życiu duchowem: z tem wiekszem przejęciem i gorącością przyjmować będziemy Jezusa; w Najśw. Sakramencie utajonego, im bardziej pragnąć będziemy; a to pragnienie właśnie ma miejsce w Komunii duchowej, przez częstą taką Komunję najwięcej się ono podnieca.

A oprócz pragnienia, przy Komunii duchowej; wzbudzamy i inne akty, podobne do tych, jakie są konieczne przy Komunii Sakramentalej. Tak samo więc jak żołnierz przez ćwiczenie się wielkiej nabiera wprawy w robieniu bronią, tak i my przez ciągłe Komunje duchowe, coraz większej będziemy nabierali biegłości w wzbudzaniu owych uczuć i aktów, a tak i nasze sakramentalne Komunje będą się stawały coraz godniejszemi, i będą sprowadzały coraz większe na nas łaski.

Dlatego leż pisarze duchowni, bardzo polecają Komunję duchową, przed przyjęciem prawdziwej Komunji Św. Błogosławiony Piotr Faber zwykł był mawiać, że kto pragnie z prawdziwą miłością przyjąć Pana Jezusa w Najśw. Sakramencie,  powinien przynajmniej raz na dzień komunikować duchowo.

2). Powtóre, Komunia duchowa najlepszem jest dziękczynieniem po Sakramentalnej Komunii, i najpewniejszem środkiem do zachowania łask w Niej otrzymanych. Jak bowiem, gdy się zapomni zamknąć piec, lub się otworzy drzwi i okna, ciepło wnet ucieknie, tak się też zwykle dzieje i z owem ciepłem, z owymi błogimi skutkami, jakie rodzi dobra Komunja, jeśli się o Niej mało pamięta; tylko częsta pamięć o przyjętej Komunji Św. zamyka szczelnie serce przed zimnem, jakie w świecie panuje, i nie pozwala, aby wiatry rostargnień i ponęt światowych doń dotarły i z niego ono dobroczynne ciepło miłości Bożej wyrugowały.

 A pamięć ta najskuteczniej się utrzymuje właśnie przez Komunję duchową: przez nią ten ogień miłości Bożej, który się w Komunji Sakramentalnej zapala, nowo rozżarza, i utrzymuje; przez Nią utwierdzamy się w naszych dobrych postanowieniach, przez nią ponownie przywołujemy Pana Jezusa do swego serca, i tak niejako przynaglamy Go, by już zawsze z nami pozostawał.

3). Lecz i tu nie koniec pożytkom, jakie z Komunji duchowej wynikają. Jak Sam Jezus zapewnił w Objawieniu św. Joannie od krzyża, przy Komunii duchowej można otrzymać podobne łaski,  jak przez Komunję Sakramentalną. Więc: słabnąć będą namiętności i sklonności zdrożne; dusza coraz większą odczuwać będzie odrazę przed grzechem, a natomiast będzie nabierała większej ochoty i siły do dobrego; i tak niestrudzenie będzie zdążała do niebieskiej ojczyzny, stając się coraz piękniejszą oczach Bożych!

Z tego jednak co powiedziałem, nie wolno wnosić, że Komunia duchowa, będąc tak skuteczną, może już zwolnić od Sakramentalnej. Rozkaz bowiem Pana Jezusa zawsze zostaje ten sam: „Kto pożywa Ciała mego...we mnie mieszka, a Ja w nim… Jeślibyście nie jedli Ciała Syna Człowieczego… nie będziecie mieć żywota w sobie„. (Jan 6, 54. 57).  Nie do tego więc ma służyć Komunja duchowa, abyśmy zobojętnieli, zleniwieli do Komunii Sakramentalnej, lecz, owszem, abyśmy tem godniej i skuteczniej Ją przyjmowali.

Dla tych tylko Komunia duchowa może zastąpić prawdziwą Komunję Św., którzy szczerze pragną często przystępować do Stołu Pańskiego, a nie mają do tego sposobności bo albo mieszkają zbyt daleko od kościoła, albo są w takiakiej służbie, która bardzo rzadko pozwala być kościele, albo będąc chorzy i starzy, nie mogą domu opuścić, ani też kapłana często do siebie prosić.  I jeżeli takie dusze z gorącą miłością Komunię odprawiają, więcej nawet mogą łask otrzymać. niż ci co z oziębłością i niedbalstwem do Stołu Pańskiego się zbliżają.

II.

Ale, żeby to duchowe komunikowanie było prawdziwie skutecznemu, trzeba się starać odprawić je jak najlepiej. Dlatego podam kilka tym względzie wskazówek.

1) Najsamprzód winniśmy zbadać wnętrze swoje, czy jesteśmy w słanie łaski. Musimy ją koniecznie posiadać, jeśli chcemy podobać się Jezusowi, i żądać od Niego, aby w naszem sercu zagościł.

Gdybyśmy więc poczuwali się do grzechu śmiertelnego, musielibyśmy wpierw wzbudzić w sobie akt żalu doskonałego, i mieć mocną wolę spowiadać się jak najrychlej, aby tym sposobem oczyścić się z ciężkich grzechów. Co zaś do mniejszych uchybień, to wypada je wówczas również odżałować serdecznie; Żal więc ma być niejako duchową spowiedzią przed przyjęciem Komunji duchowej.

2) Następnie wzbudzajmy w sercu mniej więcej te same uczucia, jakie zwykliśmy wzbudzać gdy naprawdę do Stołu Pańskiego się zbliżamy.

Więc wpatrując się oczyma duszy w Najśw. Sakrament przejmijmy się żywą wiarą że w Nim Jezus – Zbawiciel, pod postacią chleba prawdziwie jest obecny; oddajmy zatem Mu cześć największą, a czując swoją niegodność upokórzmy się przed Jego Boskim Majestatem, ufając zarazem w nieprzebrane Jego miłosierdzie.

A potem oświadczamy Jezusowi że Go kochamy nade wszystko i pragniemy Go mieć w sercu swojem i prosimy Go serdecznie aby choć w duchowy sposób raczył do nas wstapić….i zamknąwszy oczy wyobrażamy sobie jak gdybyśmy się rzeczywiście komunikowali… A Jezus który wszystko widzi słyszy i wie co się w sercu naszym dzieje (choćbyśmy słowa ustami nie wymówili)  mile przyjmie to nasze zaproszenie , przyjdzie i zamieszka w sercu naszym.

A tak złączywszy się duchowo z Jezusem, jeszcze chwilkę poświęćmy aby Mu podziękować za Jego miłosierne nawiedzenie i prośby Mu swoje i potrzeby przełożyć.

I w końcu ofiarujmy Jezusowi swe serce, ale całkowicie i zupełnie, bo o to On nas prosi: „Synu daj mi serce swoje„; ofiarujmy Mu więc każdą chwilę życia swego, każdą pracę którą podejmujemy, każde cierpienie które poniesiemy, nawet boleści konania . Słowem w życiu, cierpieniach  i śmierci pragnijmy należeć zawsze do Jezusa!

I nie myślmy że na to trzeba dużo czasu; jeśli się go nie ma to te akty mogą być jak najkrótsze. Św. Alfons Liguori taką między innymi  poleca modlitwę ku odprawieniu komunji duchowej:

O Jezu wierzę żeś jest obecny w Najśw. Sakramencie! Miłuję Cię i pragnę Ciebie! Przyjdź do mojej duszy! Z Tobą się jednoczę i proszę: Nie opuszczaj mnie nigdy!

Przy dobrej woli nie trudno podobną modlitewkę sobie ułożyć! Dla duszy szczerze miłującej Pana Jezusa, każda nawet myśl o Nim i pragnienie, by z Nim razem być już będzie Komunją duchową.

3) I zauważmy jeszcze że taką Komunję duchową odprawić możemy gdzie chcemy i kiedy chcemy; czy w domu, czy na polu, czy wśród pracy czy odpoczynku, czy we dnie, czy w nocy. Słowem każdego czasu i na każdym miejscu.

Jednak dwie są osobliwe chwile w których nie powinniśmy Komunji duchowej zaniedbywać: Nawiedzając Najśw. Sakrament i słuchając Mszy Św. Gdy więc kto jest w kościele, choćby mimochodem, wówczas ma Jezusa tak bliziutko przy sobie; i zaprawdę chyba trzeba nie mieć serca żeby nie pragnąć aby ten Jezus, przynajmniej duchowym sposobem do serca przyszedł i ubogacił je łaską Swoją!

A co do Mszy Św. to winniśmy wiedzieć że życzeniem Katol. Kościoła jest aby (jak to za  pierwszych czasów chrześcijaństwa bywało) wszyscy wierni podczas niej komunikowali. Jeżeli bowiem razem z kapłanem Mszę Św. ofiarują , razem z nim też Ciało Jezusowe pożywać powinni. Ponieważ zaś nie wszyscy to czynić mogą, niechże wszyscy komunikują przynajmniej duchowo.

«« »»

Świętobliwej zakonnicy, Paulinie Marasca która często prawdziwie się komunikowała, ale częściej jeszcze duchowym sposobem, pokazał pewnego razu Pan Jezus dwa naczynia, jedno złote a drugie srebrne i powiedział że w złotym przechowują się Komunje Sakramentalne, a w srebrnem duchowe. Czy przez to nie dał poznać że Komunje duchowe są Mu miłe, jak wielka mają dla nieba wartość?

Co więcej nieraz w cudowny sposób wynagradzał Zbawiciel święte dusze które gorąco pragnęły przyjąć Najśw. Sakrament, a nie miały do tego możności, jak to było ze św. Katarzyną Sen. ś. Juljaną Falconieri, ś. Ludwiką, ś. Bernardem, ś. Stanisławem Kostką, ś. Krescencją i wieloma innymi. Komunje ich duchowe cudownie przemieniały się w prawdziwe. Najśw. Sakrament cudownie do ich serc się przedostawał.

Nie lekceważmy przeto bracia drodzy Komunji duchowej, kiedy Ona tak miłą jest Bogu, tak dla nas pożyteczną a przy tem tak łatwą i dostępną. Wszak łask i dobrodziejstw Bożych nigdy za dużo!

Kto Komunję duchową sobie lekceważy (powiada św. Teresa) ten sam pokazuje że mu brak żywej wiary, że nie posiada głębokiej miłości do Pana Jezusa” 

Ćwiczmy się raczej w takiej Komunji i praktykujmy Ją wg danych dziś wskazówek, a na pewno odnajdziemy Jezusa tam gdzie już ustanie wszelkie pragnienie, gdzie już Jezus odda nam się cały i odpłacać nam będzie za nasza miłość Swoją Boską miłością po wszystkie wieki. Amen.

 


Ks. Kazimierz Naskręcki –  Życie Nadprzyrodzone. Krótkie nauki o Sakramentach świętych i modlitwie.Warszawa 1936 r. str 138- 144.

Codziennie wieczorem wspieramy osoby wyrażające swoje poddanie się woli Boga naszą modlitwą:

Niech się stanie wola Twoja! (Módlmy się)

„Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Jednak nie Moja wola, lecz Twoja niech się stanie.”

Wskazane jest też dodać za Matką Boga: „Oto Ja służebnica(sługa) Pańska(i), niech Mi się stanie według Twego słowa!”

Codziennie wieczorem wspieramy osoby tak wyrażające swoje poddanie się woli Boga modlitwą :

CZYTAJ CAŁOŚĆ