Nauka Katolicka

O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA – Ciało Chrystusowe i Pismo św. są najbardziej potrzebne dla duszy

W więzieniu ciała tego zamknięty, przyznam się, że mi potrzeba tego dwojga: pokarmu i światła. Dałeś mi przeto w słabości mojej Święte Twoje Ciało na pokarm du­szy i ciała, a postawiłeś "pochodnią nogom moim, słowo Twoje"

Ciało Chrystusowe i Pismo św. są wiernym najbardziej potrzebne dla duszy.

1. Głos ucznia: O najsłodszy Panie Jezu! jakaż to słodycz napełnia duszę pobożną kiedy biesiaduje z Tobą na uczcie Twojej, na której nie otrzy­muje innego pokarmu do spożycia, je­dno Ciebie, jedynego swego Umiłowa­nego, za którym tęskni najwyższem pragnieniem swego serca.
O, jakby mi było słodko, wylewać łzy miłości przed obliczonością Twoją i z pobożną Magdaleną skrapiać takiemi łzami nogi Twoje! Lecz gdzież u mnie taka pobożność? Gdzież tak obfite łzy święte?
Zaiste w obliczu Twojem i świę­tych Aniołów Twoich całe serce mo­je powinnoby miłością goreć i płakać z radości. Wszakże w Najświętszym Sakra­mencie posiadam Ciebie, obecnego rzeczywiście, chociaż utajonego pod cudzą postacią.

 

2. Albowiem oglądać Ciebie we wła­ściwej Ci i Boskiej jasności, — nie zniosłyby tego oczy moje, a nawet świat cały nie ostałby się wobec bla­sku chwały Twojego Majestatu. W tem przeto oglądasz się na sła­bość moją, że się ukrywasz pod posta­ciami Sakramentu.
Posiadam prawdziwie i wielbię Te­go, którego adorują Aniołowie w nie­bie, — ale ja narazie widzę Go je­szcze przez wiarę, oni zaś oglądają Go we własnej osobie i bez zasłony. Trzeba mi poprzestać na świetle prawdziwej wiary i postępować według niej, póki nie nadejdzie dzień wiekuistej jasności, a nie przeminą cienie figur (Pieśni 2. 17.) . Ale gdy przyjdzie, co jest doskona­łe (1. Kor. 13. 10), wtedy ustanie używanie Sakramentów, bo błogo sławieni w chwale niebieskiej nie potrzebują sakramentalnego lekarstwa.
Weselą się bowiem bez końca w obecności Boga, oglądając twarzą w twarz (1. Kor. 13. 12). Jego chwałę, i przemienieni z jasności w jasność niezgłębionego Bóstwa, rozkoszują się w Słowie Bożem Wcielonem, jakiem było na po­czątku i jakiem pozostaje nawieki.

 

3. Na wspomnienie tych cudów wszelka nawet pociecha duchowna staje się mnie jałową, bo póki nie oglądam Pana mojego jawnie w chwa­le Jego, za nic poczytuję wszystko, co na ziemi widzę i słyszę.
Tyś mi świadkiem, o Boże! że ża­dna rzecz nie może mię pocieszyć, ani żadne stworzenie uspokoić; — możesz to jedynie Ty, Boże mój, w którym przez wieczność całą pragnę się zata­piać. Ale to niepodobna, póki pozostaję w śmiertelnem tem życiu. Dlatego muszę uzbroić się w wiel­ką cierpliwość i poddać się Tobie we wszelkiem mojem pragnieniu.
Bo i Święci Twoi, Panie, którzy już weselą się w Królestwie niebieskiem, wyglądali za życia swego na ziemi z wiarą i wielką cierpliwością przyj­ścia chwały Twojej.
W co oni wierzyli, li ja w to wie­rzę; czego oni się spodziewali, tego i ja się spodziewam; gdzie oni do­szli, ufam, że li ja tam dojdę za łaską Twoją.

Tymczasem, pokrzepiony przykła­dami Świętych, pójdę naprzód we wierze. Księgi święte będą mi pociechą i zwierciadłem życia, a nade wszystko Przenajświętsze Ciało Twoje będzie mi osobliwem lekarstwem i schronie­niem.

 

4. Albowiem jak najżywiej odczu­wam potrzebę dwóch rzeczy w tem życiu, bez których to nędzne życie byłoby dla mnie wprost nie do znie­sienia.
W więzieniu ciała tego zamknięty, przyznam się, że mi potrzeba tego dwojga: pokarmu i światła.
Dałeś mi przeto w słabości mojej Święte Twoje Ciało na pokarm du­szy i ciała, a postawiłeś pochodnią nogom moim, słowo Twoje (Ps. 118. 103).
Bez tego dwojga nie mógłbym żyć dobrze; albowiem słowo Boże jest światłością duszy mojej, a Najśw. Sa­krament Twój chlebem żywota.

Możnaby powiedzieć, że są to dwa stoły, postawione z jednej i z drugiej strony w skarbnicy Kościoła św. Jeden — to św. stół ołtarzowy, na którym spoczywa chleb święty, czyli drogocenne Ciało Chrystusowe.
Drugi stół — to prawo Boże, które zawiera naukę świętą, uczy prawdzi­wej wiary i prowadzi pewno aż za zasłonę, gdzie się znajduje Święte Świętych.
Dzięki Tobie, Panie Jezu. światło światłości wiekuistej, za ten stół świę­tej umiejętności, który nam zastawiłeś przez sług Twoich, Proroków, Apostołów i innych Mistrzów ducho­wnych.

 

5. Dzięki Ci, Stwórco i Odkupicie­lu rodu ludzkiego, że dla okazania całemu światu miłości Twojej, zgoto­wałeś wielką wieczerzę, na której już nie Symbolicznego baranka, ale Twoje Najświętsze Ciało i Krew Twoją Przenajśw. podałeś do pożywania, uweselając wszystkich wiernych ucztą świę­tą i upajając ich kielichem zbawienia, w którym wszystkie zawierają się roz­kosze rajskie i w którym uczestniczą święci aniołowie doznając jednak większej od nas szczęśliwości i słody­czy.

6. O jak wielkiem i zaszczytnem jest zadanie kapłanów, którym dano jest Pana zastępów słowami świętemi sprowadzić na ołtarz, błogosławić war­gami, piastować na rękach, przyjmo­wać własnemi usty i podawać dru­gim.
O jak czyste powinny być te ręce; jak nieskalane mają być usta, jak niezmazane serce kapłana, skoro tylekroć wchodzi doń dawca czystości ! Z ust kapłana tylko święte, godne i pożyteczne słowa wychodzić po­winny; gdyż tak często przyjmuje Sakrament Chrystusowy.

 

7. Oczy jego, które w Ciało Chry­stusa Pana wpatrywać się zwykły, powinne być szczere i wstydliwe. Ręce muszą być czyste i ku niebu wzniesione, gdyż zwykły piastować -Stworzyciela nieba i ziemi.
Do kapłanów to szczególnie powie­dziano w Prawie: Świętymi bądźcie, bom ja Święty jest, Pan Bóg wasz (Lewit. 19. 2).

 

8. Niechże nas wesprze, Wszech­mogący Boże, łaska Twoja, abyśmy, przyjąwszy powinności kapłańskie, mogli godnie i nabożnie Ci służyć we wszelkiej czystości i prawości su­mienia.
A jeśli nie zdołamy zachować się w takiej niewinności życia, jak po­winniśmy, daj nam choć godnie opłakiwać złości, któreśmy popełnili, i ‚Spraw, abyśmy na przyszłość służyli Ci gorliwiej w duchu pokory i z po­stanowieniem, płynącem z dobrej woli.

 


Tomasz a Kempis – O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA. KSIĄG CZTERY. Kraków 1922 r. Wydawnictwo Księży Jezuitów.


Codziennie wieczorem wspieramy osoby wyrażające swoje poddanie się woli Boga naszą modlitwą:

Niech się stanie wola Twoja! (Módlmy się)

„Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Jednak nie Moja wola, lecz Twoja niech się stanie.”

Wskazane jest też dodać za Matką Boga: „Oto Ja służebnica(sługa) Pańska(i), niech Mi się stanie według Twego słowa!”

Codziennie wieczorem wspieramy osoby tak wyrażające swoje poddanie się woli Boga modlitwą :

CZYTAJ CAŁOŚĆ

Zdrowa nauka Kościoła przeciw kłamstwom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA – Ciało Chrystusowe i Pismo św. są najbardziej potrzebne dla duszy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: