Nauka Katolicka

I List św. Pawła do Tesaloniczan – Z objaśnieniami. Cz. III i IV

aby umiał każdy z was naczynie swe trzymać w świątobliwości i uczciwości, nie w namiętności żądze jako i Pogani, którzy nie znają Boga, a żeby kto nie podchodził ani oszukiwał w sprawie brata swego: abowiem mścicielem jest Pan wszytkiego tego, jakośmy wam przedtym powiadali i oświadczali. Bo nas Bóg nie wezwał ku nieczystości, ale ku poświęceniu. A przeto który tem gardzi, nie gardzi człowiekiem, ale Bogiem, który też w nas dał Ducha swego świętego.

ROZDZIAŁ 3

O gotowości do znoszenia prześladowań, wzroście miłości, i t.d.

1Przeto, nie mogąc się więcej wstrzymać, upodobało się nam zostać w Ateniech samym, (N ie mogę się więcej w strzym ać. N ie mogąc się więcej oprzeć żądzy poznania tego, co się u was dzieje, i obcowania z wami, posłaliśmy w tym celu Tymoheusza do was.

2a posłaliśmy Tymoteusza, brata naszego i sługę Bożego w Ewanielijej Chrystusowej, aby was potwierdził i napominał z strony wiary waszej

3aby żaden sobą nie trwożył w tych uciskach: abowiem sami wiecie, żeśmy na to postawieni. (W tych uciskach. W prześladowaniach żydów i pogan. — Na to postawieni. Syryjski, na to przeznaczeni jesteśmy, to jest do ponoszenia cierpień i utrapień.)

4Bo i gdyśmy byli u was, opowiadaliśmy wam, żeśmy mieli cierpieć uciśnienie, jako się i zstało, i wiecie. ( I wiecie. Częścią z doświadczenia, częścią z wieści i opowiadania innych.)

5Dlatego i ja, nie mogąc się więcej wstrzymać, posłałem, abym się dowiedział o wierze waszej, by was snadź nie skusił ten, co kusi, a żeby nie stała się daremna praca nasza. (Nie mogąc się więcej wstrzymać. Z żądzą dowie­dzenia się o waszej wierze, i o tem co się z wami dzie­je.— Posłałem. Tymoteusza.— Ten co kusi. Djabeł.— Pra­ca nasza. Którąśmy podjęli w nauczeniu was.)

6Lecz teraz, gdy Tymoteusz od was przyszedł do nas i oznajmił nam wiarę i miłość waszę a iż nas macie w dobrej pamięci zawsze, żądając nas widzieć, jako i my też was. ( Od was przyszedł. Do nas wrócił.— Iz nas macie w dobrej pamięci. Złączonej z miłością.)

7Dlatego, bracia, jesteśmy pocieszeni z was w każdej doległości i utrapieniu naszym przez wiarę waszę: ( Jesteśmy pocieszeni z was. Dziwnieśmy się pocieszyli w naszych utrapieniach, słysząc tak radosne rzeczy o was, a zwłaszcza o waszej stałości w wierze.)

8boć teraz żywiemy, jeśli wy stoicie w Panu. (Boć teraz żywiemy, jeśli wy stoicie w Panu. Cho­ciaż aż na śmierć jesteśmy utrapieni, jednak gdyśmy usłyszeli o waszej stałości i wierze, którą macie w Panu, jakbyśmy odżyli, i ze śmierci powstali.)

9Abowiem którąż dziękę możemy oddać Bogu za was z wszelkiego wesela, którym się weselimy dla was przed Bogiem naszym, ( Albowiem którąż dziękę. Jakby rzekł: Nie możemy dość godnie dziękować Bogu za tak wielkie dobrodziejstwo. — Za was. Którzyście wytrwali w wierze. — Z wszelkiego wesela. Za tę szczególnie radość, którą zostaliśmy przeniknieni, gdyśmy usłyszeli o tych rzeczach o któreśmy bezustannie Boga prosili.)

10w nocy i we dnie barziej prosząc, abyśmy oglądali twarz waszę i dopełnili tego, czego nie dostaje wierze waszej. (Bardziej. Nad wszelki wyraz. — I dopełnili tego czego niedostaje wierze waszej. To jest, żeby was do­kładniej nauczyć wiary.)

11A sam Bóg i Ociec nasz, i Pan nasz Jezus Chrystus niech prostuje drogę naszę do was. ( Bóg i Ojciec nasz. Bóg który jest Ojcem naszym. — Niech prostuje drogę naszą do was. Niechaj nam to da, żebyśmy szczęśliwie do was przybyć mogli.)

12A was Pan niechaj rozmnoży i niech uczyni, aby obfitowała miłość wasza jednego ku drugiemu i ku wszytkim, jako i my przeciwko wam: (Niechaj rozmnoży. Powiększając liczbę wiernych.— Jako i my przeciwko wam. Jako i ja obfituję w miłość  względem was wszystkich, tak iż jestem gotów umrzeć dla waszego zbawienia.)

13na utwierdzenie serc waszych bez skargi w świątobliwości przed Bogiem i Ojcem naszym, na przyszcie Pana naszego Jezusa Chrystusa ze wszytkimi świętymi jego. Amen. (Na utwierdzenie serc waszych. Niechaj Bóg da obfitą wam miłość na to, żeby utwierdzić serca wasze. — Bez skargi w świątobliwości. Aby tak były utwierdzonemi w świętości, żeby wam nic nie można było zarzu­cić, ani się na co uskarżać.— Przed Bogiem i Ojcem naszym . I żebyście w rzeczy sam ej byli takimi przed obliczem Boga, przed którym się nic ukryć nie może.— Na przyjście  ana naszego. Przez cały czas dopóki oczekujemy przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ze wszystkimi świętymi jego. Która świętość niech nie trwa do czasu tylko, ale aż do ostatniego tchu życia.— Amen. Niech się tak stanie.)

 

ROZDZIAŁ 4

O unikaniu grzechu nieczystości, o miłości wzajemnej, o miarkowaniu smutku po umarłych, i t.d

1Na ostatek tedy, bracia, żądamy was i prosimy w Panu Jezusie, aby jakoście wzięli od nas, jako się macie sprawować i Bogu się podobać, tak żebyście się i sprawowali, żebyście więcej obfitowali. (W Panu Jezusie. Przez P ana Jezusa. — Aby jakoście. Abyście zachowali przepisany od nas sposób wierzenia i postępowania, żebyście się mogli podobać Bogu .— Żebyście więcej obfitowali. Abyście w tem com powiedział coraz bardziej postępowali.

2Bo wiecie, które rozkazania dałem wam przez Pana Jezusa. (Przez Pana Jezusa. Powagą, Pana naszego Jezusa Chrystusa.)

3Abowiem ta jest wola Boża poświęcenie wasze, żebyście się powściągali od porubstwa, (Poświęcenie wasze. Abyście się stali świętymi.)

4aby umiał każdy z was naczynie swe trzymać w świątobliwości i uczciwości, (Naczynie swe. Ciało swoje. — Trzymać. Zachować, strzedz.— W świątobliwości. W czystości. — I uczciwo­ści. Abyście go nie zhańbili rozpustą.)

5nie w namiętności żądze jako i Pogani, którzy nie znają Boga, (Nie w namiętności żądze. Nie w żądzy rozpusty cielesnej.)

6a żeby kto nie podchodził ani oszukiwał w sprawie brata swego: abowiem mścicielem jest Pan wszytkiego tego, jakośmy wam przedtym powiadali i oświadczali. (A żeby kto nie podchodził. Nie mówi Apostoł o łakomstwie, niesprawiedliwości, kupczeniu i kontraktach; ale o cudzołóstwie, które nazywa podchodzeniem , to jest, wykroczeniem, gdy kto wkradając się do łoża bli­źniego swego, czyni mu krzywdę.— W sprawie. O której tylko co powiedział, to jest, żeby nie uwodził cudzej żo­ny. Oświadczali. Patrz, co się rzekło wyż. 2, 2.)

7Bo nas Bóg nie wezwał ku nieczystości, ale ku poświęceniu. ( Ale ku poświęceniu. Żebyśmy byli czystymi i świę­tymi.)

8A przeto który tem gardzi, nie gardzi człowiekiem, ale Bogiem, który też w nas dał Ducha swego świętego. ( Ale Bogiem. Patrz Wujka. — Który też w nas dał Ducha swego Świętego. Który przez Ducha Ś. którego nam udzielił, uczynił nas sługami słowa swojego, i dał władzę, żebyśmy te rzeczy rozkazywali.)

9A o miłości braterstwa nie potrzeba nam do was pisać, abowiem wy sami od Boga jesteście nauczeni, abyście jedni drugie miłowali. ( A o miłości braterstwa. O miłości braterskiej. — Od Boga jesteście nauczeni. Z Bożego natchnienia, i przez prawo Ewangeliczne.)

10Abowiem to czynicie przeciw wszytkiej braciej we wszytkiej Macedonijej. A prosimy was, bracia, iżbyście więcej obfitowali ( Albowiem to. To jest miłować, i okazywać znaki miłości braterskiej.—Przeciw wszystkiej. Względem wszy­stkich.— Iżbyście więcej obfitowali. Abyście się w tej mi­łości braterskiej postępować usiłowali.)

11i starali się, abyście spokojnymi byli a żebyście sprawy wasze sprawowali i rękami swemi robili, jakośmy wam rozkazali, ( Sprawy wasze sprawowali. Aby się każdy zaprzą­tał swojem własnem powołaniem i obowiązkiem, nie mie­szając się w sprawy cudze, i nikomu przykrości nie czy­niąc. Iżbyście uczciwie się obchodzili z tymi, którzy są obcy. Abyście się tak uczciwie i roztropnie sprawowali, żeby się poganie z waszych obyczajów nie gorszyli, i nie zrażali się do przyjmowania religii chrześciańskiej, wi­dząc iż jesteście ludźmi bezczynnymi, leniwymi, niedba­łymi o swoję własność, a chciwymi własności cudzej. — A niczyjego nic nie żądali. Żebyście z powodu niedo­statku, który zwykle towarzyszy lenistwu, nie byli zmu­szonymi pożądać albo przywłaszczać rzeczy cudzych.)

12a iżbyście uczciwie się obchodzili z tymi, którzy są obcy, a niczyjego nic nie pożądali. 

13A nie chcemy, bracia, abyście wiedzieć nie mieli o tych, którzy zasnęli, iżbyście się nie smucili jako i drudzy, którzy nadzieje nie mają.Którzy zasnęli. O umarłych. Tak się nazywają umarli dla nadziei zmartwychwstania, w którem rychło będą wzbudzeni, i z grobów jakby z łoża powstaną. — Drudzy. Poganie. — Którzy nadzieje nie mają. Zmartwychwstania. Patrz Wujka.)

14Abowiem jeśli wierzymy, iż Jezus umarł i zmartwychwstał, tak i Bóg te, którzy zasnęli przez Jezusa, przyprowadzi z nim. ( Tak i Bóg. Tak wierzyć nam należy, iż Bóg  wskrzesi z umarłych. — Którzy zasnęli przez Jezusa. W wierze i miłości Jezusowej. — Przyprowadzi z nim. Tych Bóg wywoławszy z grobów, przyprowadzi do życia  nowego i chwalebnego, w którem będą królowali z Chry­stusem.)

15Abowiem to wam powiadamy w słowie Pańskim, iż my, którzy żyjemy, którzyśmy pozostali na przyszcie Pańskie, nie uprzedzimy tych, którzy zasnęli. (W słowie Pańskiem. Przez słowo, ze strony Pana, albo imieniem Pana.— My którzy żyjemy. Każdy z nas albo potomków naszych, kto będzie żył naówczas.—Któ­rzyśmy pozostali. Którzy, gdy przyjdzie Pan na sąd, bę­dziemy jeszcze w życiu. — Nie uprzedzimy tych, którzy  zasnęli. Ale jedni i drudzy zmartwychwstaną, tak świe­żo umarli jak i dawniejsi.)

16Abowiem sam Pan, z rozkazaniem i z głosem Archanielskim, i z trąbą Bożą, zstąpi z nieba, a pomarli, którzy są w Chrystusie, powstaną pierwszy. ( Sam Pan. Sędzia Chrystus. — Z rozkazaniem. Z władzą.—Z głosem Archanielskim. Z głośnem woła­niem Archanioła, które właśnie będzie trąbą Bożą. — Którzy są w Chrystusie. Którzy umarli w wierze i łasce Chrystusowej.—Powstaną pierwszy. Naprzód, to jest, nim zostaną porwani w powietrze na spotkanie Chrystusa.)

17Potym my, którzy żyjemy, którzy pozostajemy, pospołu pochwyceni będziemy z nimi w obłokach przeciw Chrystusowi na powietrze, a tak zawsze z Panem będziemy. ( Pospołu pochwyceni będziemy. Pochwyceni będzie­my w powietrze bądź przez aniołów, bądź mocą Chry­stusową, aby tam w obłokach jakby na tronie zasiadłszy,  towarzyszyć sędziemu Chrystusowi.—A tak zawsze. Tak na sądzie jak w niebie, do którego zaraz wstąpimy.)

18Przeto cieszcie się społem temi słowy. ( Cieszcie się społem temi słowy. To jest, przez ich wspólne przypominanie, rozbudzając wiarę i nadzieję waszę.)

 

Wykład X . J. Wujka

8. Nie gardzi człowiekiem ale Bogiem. Kto gardzi Kościołem i porządnymi pasterzami jego, i nauką ich albo przykazaniem; ten nie mniej grzeszy, jako gdyby samego Boga przykazania wzgardził. Bo są od Ducha Ś. a nie zgoła ludzkie przykazania. Przetoż tak Bóg do Samuela mówił: Nie ciebieć wzgardzili, ale mnie, abych nie królował nad nimi. (I Król. 8, 7).

12. O tych którzy zasnęli. Niektórzy heretycy niebacznie twierdzili z tego miejsca, żeby dusze ludzkie spały aż do dnia sądnego. Gdyż się to zaśniecie o samych tylko ciałach, a nie o duszach rozumie.

 


BIBLIA ŁACIŃSKO -POLSKA CZYLI PISMO ŚWIĘTE STAREGO I NOWEGO TESTAMENTU PODŁUG TEKSTU ŁACIŃSKIEGO WULGATY I PRZEKŁADU POLSKIEGO X. JAKÓBA WUJKA T. J. Z KOMENTARZEM MENOCHIUSZA T. J. Tom IV, Wilno. 1907r.

O autorze A. Szaroleta

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “I List św. Pawła do Tesaloniczan – Z objaśnieniami. Cz. III i IV

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: