płyną łzy bo w życiu liczysz się tylko Ty
płyną dni w których ciężko żyć
wiem że Jesteś tu ze mną każdego dnia
w rynsztoku ludzkich spraw
nie jestem nigdy sam
czasami sił mi brak
czasami nie widzę nic
lecz Ty wciąż łagodnie mówisz :
Wstań
w ciszy podnoszę się
na ziemie pada kolejna łza
krok za krokiem dzień za dniem
powoli pod tą górę wspinam się
dusza walczy dusza trwa
dusza pragnie Twoich ran
gdy jednak padnie bez siły zdruzgotana
a ból zamieni się w bezgłośny płacz
Ona przytuli okryje płaszczem
i szeptem powie:
tam jest mój Syn
idziemy razem nie jesteś sam
Arkadiusz


Skomentuj