wojna

nie pokłonie się purpurze
nie uklęknę przed człowiekiem
kark mój zginać się nie będzie

na tronach posiadali
faryzeusze niewierni
kłamstwem swe usta splamili
pasterze szatana
o Krzyżu zapomnieli

grzechem karmieni
biczem smagają
Twoje ciało skrwawione
cierń za cierniem
gwoźdź za gwoździem

moje oczy ból zasłania
w moim sercu gniew się rodzi

nie pokłonie się purpurze
nie uklęknę przed człowiekiem
kark mój zginać się nie będzie

jedno skinienie Twojej dłoni
i krew spłynie po heretyckiej skroni

Arkadiusz

2 komentarze do “wojna”

  1. Trochę duma przemawia tu chyba;) Chociaż obraz sytuacji boleśnie prawdziwy. Ważne ze nie człowiekowi sie kłaniamy tylko szukamy Boga 🙂

Skomentuj