Judasze dalej przelewają niewinną krew!


Prawda nas wyzwoli. To powiedzenie jest rozwiązaniem wszystkich węzłów, w których jesteśmy uwięzieni. Piłat zadał pytanie Chrystusowi:

Gdzie jest prawda?

Miał ją przed sobą, widział, czuł i nawet wiedział, że jest niewinny, a jednak wydał wyrok skazujący.

Czy my tak dzisiaj nie postępujemy?

Czy nie udajemy, że nie widzimy i nie słyszymy? W imię czego?

Życia w kłamstwie, które jest wygodniejsze dla nas?

Zamiast mówić: moja wina, moja wina,

powtarzamy: to nie moja wina, to nie moja wina.

Wszystko jest winą innych. Zawsze mamy wytłumaczenie swoich działań i, patrząc na to z boku, można stwierdzić, że im głupsze, tym lepsze dla nas.

Kim się staliśmy?

Czyż nie bezmyślnym tłumem, który krzyczy: ukrzyżuj?

Kogo reprezentuje system wraz ze swoją całą zakłamaną propagandą?

Czyż nie zdradzieckich arcykapłanów?

Oni opłacali Judasza i wichrzycieli, tak jak teraz robi to system.

Wiecie przecież, że niektórzy dziennikarze lub znani ludzie nie wahali się używać swoich matek do namawiania ludzi do szczepionek. Tak jak Judasz brali za to pieniądze, ale to tylko jeden przykład, chociaż dobitny, ponieważ skazywali niektórych na śmierć.

Tylko że są oni teraz przykładem ewolucji zła, ponieważ Judasz się powiesił, a oni dalej kłamią i to z uśmiechem na twarzach. Wyrzuty sumienia występują u osób, które mają sumienie.

Dlaczego wszystko jest podobne?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta, ponieważ ludzie się nie zmienili ani o jeden procent, są dalej obłudni i tak jak tysiące lat temu w jeden dzień witają gałązkami oliwnymi, a w drugi krzyczą: ukrzyżuj.

Fałsz, zakłamanie i ludzkie pożądania to, jak zawsze, kieruje ludźmi. Zmieniają się tylko twarze władców tego świata, ale cel jest zawsze ten sam: zniszczyć wszystko, co jest związane z imieniem Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Praktycznie od rewolucji francuskiej trwa systematyczne ludobójstwo przeciwników tej komunistycznej ideologii. Rewolucja francuska była okresem systematycznej przemocy państwowej (Terror), wojen domowych (Wandea, Lyon, Tuluza) oraz masakr na tle politycznym i religijnym (Wrzesień 1792, Saint-Domingue). Przemoc dotknęła wszystkie warstwy społeczne – od arystokracji, przez duchowieństwo, po chłopów i mieszczan. Metody obejmowały gilotynę, masowe rozstrzeliwania, topienie, palenie żywcem, a nawet egzekucje działami artyleryjskimi (jak w Lyonie). Bolszewicy w Rosji i naziści z Niemiec mieli szeroki wybór metod mordowania ludzi sprawdzonych właśnie podczas rewolucji francuskiej. Potomkowie wywodzący się w prostej linii od rewolucjonistów metody mordowania doprowadzili do perfekcji. Rocznie zabijają 73 mln nienarodzonych dzieci, co przynosi im największą satysfakcję, ponieważ przypomina lub można powiedzieć, powiela to nawet zbrodnię Judasza – przelanie niewinnej krwi. Około 200 tys. rocznie ludzi ginących w konfliktach zbrojnych to już tylko dodatek. Nie można zapominać też o eutanazji. Nad tymi wszystkimi metodami, jak złowieszczy cień, sprawuje władzę mamona – jest to miliardowy dochód z pobierania organów. Podczas wojen ranni żołnierze są dawcami, których następnie trzeba uśmiercić, giną w dziwnych okolicznościach dzieci i młodzi ludzie. Ludziom podsuwa się temat chorób dzieci w łonach matek, co ma być główną przyczyną aborcji, eutanazja to w odbiorze odłączanie biednych, schorowanych i cierpiących ludzi od aparatów podtrzymujących życie. Kłamstwa dla naiwnych. Organy to jest główny cel – to są miliardy zysków.

Taka wiadomość dla naiwnych.

Jeśli ciało jest całkowicie martwe, narządy ulegają nieodwracalnemu uszkodzeniu i nie nadają się do przeszczepu.

Więc zgadzasz się na pobranie organów po śmierci?

Znowu kłamstwo dla głupców.

System to doskonała maszyna do zabijania ludzi i nie ma on nic wspólnego z ratowaniem życia.

37 lat po ukrzyżowaniu Chrystusa została zniszczona Świątynia, ale Żydzi, ówczesny naród wybrany, ostatecznie zostali rozpędzeni i wymordowani przez Rzymian po 66 latach od zniszczenia Świątyni.

Przyjmując, że Sobór Watykański II to akt podpisania paktu z diabłem, a więc w okresie do 66 lat po nim naród wybrany, czyli chrześcijanie, przestaną istnieć. Już teraz są systematycznie zabijani po kilka tysięcy rocznie i tempo prześladowań ciągle wzrasta. Jeżeli chciałbym być prorokiem, to do 2031 roku prawdziwi chrześcijanie pozostaną tylko w katakumbach. Myślę, że już są tylko w duszach, bo w żadnej instytucji nie ma Prawdy. Pojedynczy pasterze tylko jeszcze mówią prawdę, ale czy którykolwiek z nich całą prawdę – to już całkiem inna sprawa.

Musimy mozolnie nieść swoje krzyże i budować świątynie w duszach na skale naszej wiary.

To jest jedyna droga, która pozwoli nam przetrwać czas ohydy spustoszenia.

Wesprzyj nas

Arkadiusz Niewolski


ZASADY PUBLIKOWANIA KOMENTARZY
Prosimy o merytoryczne komentarze. Naszym celem jest obnażanie kłamstwa, a nie przyczynianie się do potęgowania zamętu. Dlatego bezpodstawne opinie zaprzeczające obiektywnej prawdzie publikujemy wyłącznie, gdy zachodzi potrzeba reakcji na fałszywe informacje.

Skomentuj