Budzisz się rano i myślisz:
Dziś jest dzień porodu twojego dziecka lub dzień aborcji, czyli morderstwa tego dziecka!
Czyż można być aż tak głupim, żeby wierzyć, że jak zdecydujesz się na poród, to nosisz w sobie życie, a jak na aborcję, to nosisz w sobie zlepek komórek?
Okazuje się, że można. Anglia i Walia zrobiły kolejny krok w kierunku zalegalizowania takiego sposobu myślenia.
Kim są ludzie, którzy akceptują takie rzeczy?
Oni sami o sobie twierdzą, że pochodzą od małp. Wiadomo, że samemu nie można świadczyć o sobie, a więc ewidentnie kłamią, ponieważ małpy dbają o swoje potomstwo i tym samym nie przyznają się do takich zwyrodniałych ludzi, którzy zabijają własne dzieci. Jednym słowem, nie raz to już mówiłem: ludzie, którzy twierdzą, że pochodzą od małpy, obrażają te zwierzęta, nawet z samego tego, że z dobrego drzewa nie urośnie tak zgniły owoc.
Więc kto jest ich ojcem?
Sami zaprzeczają, że Bóg — i tu się nie mylą, i potwierdza to ich prawdziwy ojciec, szatan, którego dzieła czynią.
Czy powinniśmy z nimi dyskutować?
Zdecydowanie nie!
Zniżanie się do poziomu inteligencji niższej niż zwierząt — jak wynika z powyższych wniosków — nie ma zdecydowanie sensu.
Zadajmy sobie jedno pytanie: jeżeli matka ma prawo zabić swoje dziecko do ostatniego dnia ciąży, jaka będzie różnica, jeżeli zabije je w dniu urodzin, ale po urodzeniu czy przed? To przecież ostatni dzień ciąży!
Same takie rozważania są tak odrażające, że nie można ich prowadzić, ale trzeba — w imię właśnie sposobu myślenia ludzi nazywających się racjonalistami, a postępujących strasznie nieracjonalnie.
Mówią, że są obrońcami wolności kobiet!
Czy wolność to prawo zabijania?
Mówią, że kiedyś kobiety były zniewolone przez mężczyzn, a przecież potrafiły rządzić nimi. Teraz, kiedy feministki ogłaszają narodzenie wolności kobiet, są tylko przedmiotem pożądania i następnie porzucenia, stają się przedmiotami w świecie, w którym nie ma żadnych zasad.
Ale są wolne — mają prawo mordować własne dzieci i to bezkarnie?
Może jednak są bezbronnymi i wykorzystywanymi do celów propagandowych istotami.
Raczej na pewno, ale nigdy się do tego nie przyznają, ponieważ w gruncie rzeczy podświadomie wiedzą, że zrobiono z nich narzędzia w planie depopulacji i do tego bezużyteczne, które się wyrzuca, jak spełnią swoją rolę: klaunów promujących seks i aborcję oraz śmiejących się z cnoty i rodziny.
Zamiast walczyć z pedofilią czy pornografią, walczą o prawo do zabijania i legalizacji prostytucji, czyli niewolnictwa kobiet — i to wszystko w imię wolności!
Doprawdy, trzeba być tępym, prawicowym, konserwatywnym idiotą, żeby nie zauważyć tego widocznego awansu: z pięknej szyi kierującej głową mężczyzny do pięknej, dmuchanej lalki do wyrzucenia po wszystkim.
Czy moje słowa to sarkazm, czy realistyczne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość?
Sposób myślenia lewaków jest zawsze tak samo głupi i przewrotny. Prosty przykład: wojna na Ukrainie. Bezgraniczna i bezrefleksyjna pomoc dla Ukraińców jest nazywana atakiem na Putina, a każdy sprzeciw jest traktowany jako wspomaganie Rosji. Jednak prawda jest taka, że pomoc nie powinna osłabiać państw wspomagających, ponieważ to właśnie jest działanie na rzecz Rosji. Przecież wszyscy, którzy twierdzą, że należy wspierać Ukrainę, mówią, że Putin zaatakuje Europę. To przecież wiadomo, że osłabienie Europy, w tym Polski, która zadłuża się i osłabia swoją armię, jest na rękę Putinowi.
Więc jaki jest efekt?
Ukraińscy oligarchowie się bogacą, rozkradając pomoc. Europa się rozbraja i staje się bezbronna, a Rosja rośnie w siłę, rozwijając swoje zdolności zbrojeniowe.
Co to ma wspólnego z aborcją?
Pokazuje, jak jesteś oklamywany, jak propaganda robi z prawdy kłamstwa.
Wszystko, co jest przekazywane, ma swój cel — przeważnie, jak to u ludzi, chodzi o pieniądze i władzę.
Nie jest jednak za bardzo ukryte, ponieważ ludzie są już tak ogłupieni, że nie potrafią myśleć, a więc system się nie musi wysilać.
Aborcja to miliardowy biznes, i do tego dochodzą organy — tak, bądźmy szczerzy.
Po co zabijać w pełni ukształtowane dzieci?
Można powiedzieć: ponieważ prawda nie umiera — ją się zabija. I to jest największa zbrodnia naszych czasów. Ale prawdziwe powody są zawsze bardziej przyziemne. Pieniądze. Biznes aborcyjny, organy, polityczna gra o władzę — wszystko to ukryte za hasłami „wolności” i „praw kobiet”. Ludzie stali się towarem, a życie — przedmiotem transakcji.
I w tym świecie, który nazywa zło dobrem, a morderstwo „prawem wyboru”, milczenie jest współudziałem.
Tylko , że to wszystko nie narzuca wyboru nikomu tylko pozwala na zbrodnie. Każdy z nas decyduje sam co zrobić.
Obojętnie jak straszne jest to do czego nakłania nas system to my odpowiadamy za swoje czyny.
Więc co wybierzesz: milczenie, które jest współudziałem, czy głos, który może uratować życie?
Wesprzyj nas
Arkadiusz Niewolski


Skomentuj