Przesłanie do młodych amerykańskich katolików
zebranych w Tampie (Floryda) w dniu 17 stycznia 2026 r.
Drodzy Przyjaciele,
z radością zwracam się do Was, którzy zgromadziliście się w Tampie wraz z osobami ze świata tradycyjnego katolicyzmu. Wielu z Was jest doskonale świadomych powagi instytucjonalnego kryzysu, którego doświadczamy zarówno w sferze cywilnej, jak i kościelnej. W istocie atak na obywateli i wiernych pochodzi od najwyższych władz państwa i Kościoła, co stanowi odwrócenie ich pierwotnych celów. Inni z Was przeżywają te chwile z konsternacją i wciąż nie mogą uwierzyć, że ci, którzy sprawują władzę, działają świadomie, aby zniszczyć instytucje, którymi kierują.
Szczególnie wśród tzw. „umiarkowanych” wciąż są tacy, którzy wierzą, że działania polityków i biskupów są wynikiem niedoświadczenia, naiwności lub nieporozumień. Jednak kilka lat po rozpoczęciu tej psychopatologicznej farsy, która wyznaczyła decydującą fazę tego ataku, staje się jasne, że jest to jedno spójne scenariusz pod jedną reżyserią, napisany przez tych, którzy nie kryją swojej woli wyludnienia planety i zniewolenia pozostałej części ludzkości.
Ten scenariusz nie rozróżnia świata świeckiego i kościelnego: dotyczy dwóch sfer życia każdego z nas, które właśnie liberalne i antykatolickie myślenie sztucznie oddzieliło od siebie. W chrześcijańskim porządku społecznym Kościół i Państwo podlegają bowiem najwyższej władzy Boga, Stwórcy natury i łaski, który ustanowił, że Kościół jest odpowiedzialny za uświęcenie swoich członków w perspektywie zbawienia wiecznego, a Państwo zapewnia swoim obywatelom uporządkowane, dostatnie i bezpieczne życie. W istocie to sam Chrystus, poprzez swoich przedstawicieli na ziemi, sprawuje swoje królowanie w społeczeństwie obywatelskim i swoje arcykapłaństwo w społeczeństwie kościelnym.
Rewolucja przewróciła te cele do góry nogami: mamy hierarchię katolicką, która szerzy błędy doktrynalne i moralne, narażając tym samym wieczne życie wiernych; oraz rządzących, którzy niszczą tkankę społeczną narodów i uciskają swoich obywateli, promując imigrację, przestępczość, deprawację obyczajów poprzez homoseksualizm i ideologię LGBTQ+, zubożenie rodzin i przedsiębiorstw oraz kontrolę mas.
Taka zdrada mogła się dokonać tylko z jednego powodu, którego dzisiejsza mentalność niestety nie potrafi zrozumieć, gdyż od stuleci była indoktrynowana antyludzkimi i antychrześcijańskimi ideologiami. Powód jest następujący: odejście od Boga w imię braterstwa, które neguje i odrzuca Jego boskie ojcostwo; odejście od naszego Pana Jezusa Chrystusa, który jest Królem i Papieżem, któremu ziemskie społeczeństwa – Państwo i Kościół – odebrały koronę i berło, w złudzeniu, że możliwy jest pokój, jedność i dobrobyt tam, gdzie panuje Szatan.
Jeśli chcecie działać jako katolicy i jako Amerykanie, którzy zasługują na te imiona, musicie jasno uświadomić sobie odpowiedzialność, jaką macie przed Bogiem: stoczyć codzienną walkę, aby zdobyć niebo. Walkę, w której Pan zapewnia Wam duchowe oręże niezbędne do zwycięstwa: życie w stanie łaski, modlitwę, przyjmowanie sakramentów, świętą Mszę, dobre uczynki.
Niech Chrystus króluje w Waszych sercach. Bądźcie Jego wiernymi wojownikami, gotowymi składać ofiary, aby Mu służyć i z Nim triumfować. Nie pozwólcie, aby Wasz umysł był skażony błędami świata, ani wola kompromisami moralnymi z Złem. Jeśli będziecie należeć całkowicie do Boga, dzięki Wam On zechce odbudować Wasze wspólnoty i Waszą ojczyznę. Viriliter agite („Działaj mężnie”), mówi Psalm: Zachowujcie się jak mężczyźni. Wasza prawość i honor niech czynią Was godnymi świadkami chrztu, który przyjęliście. Błogosławię Was wszystkich: In Nomine Patris et Filii et Spiritus Sancti. Amen.
Carlo Maria Viganò, Arcybiskup
17 stycznia MMXXVI
Św. Antoniego Opata


Skomentuj