Patrząc od strony czysto ludzkiej, zakładając, że ludzie posługują się rozumem, a więc logiką. Takie założenie jest górnolotne, co prawda, ponieważ człowiek prędzej posłucha ulotnych uczuć niż rozumu i logiki, ale to tylko teoretyczne rozważania.

Kim jest Jezus Chrystus? Nauczycielem, genialnym psychologiem w każdej dziedzinie dotyczącej naszego wnętrza, a więc duszy. To jest fakt, a nie jakieś teologiczne rozważania. Minęło 2000 lat i dalej nauka bada i próbuje wyjaśnić to, co On już dawno nam przekazał i wyjaśnił.

Dlaczego to tak długo trwa, przecież Jezus mówił prosto, wyjaśniał wszystko w przypowieściach dla zwykłych ludzi?

Po pierwsze, ludzie nie lubią prostoty. Wydaje im się, że im bardziej coś jest skomplikowane, tym bardziej godne uwagi. To oczywiście jest kłamstwo i zwodzenie szatana.

Jest jedna zasada, której warto się trzymać. Język prosty i zrozumiały dla wszystkich pochodzi od Boga. Pamiętajmy o wężu. Dwoistość języka, czy też niejednoznaczne wypowiedzi, są zwodzeniem i nie mają nic wspólnego z Bogiem.

Teraz nie piętnuje się zła, tylko to, co system nazywa złem. To jednak bardzo często jest po prostu kłamstwem. Zamiast bezpośrednio wezwać do obrony prześladowanych chrześcijan na całym świecie przez islam, ale też hinduizm i buddyzm, mówi się o niewystarczających działaniach ONZ, nie wspominając nawet, czego one dotyczą. Każdy może to odebrać na swoją korzyść: Hamas, że to dotyczy agresji Izraela, chrześcijanie, że to ich. Wilk syty i owca cała? Nie — zwykłe kłamstwo.

Zasada jest prosta: jeżeli nie mówisz otwarcie, to kłamiesz.

Po drugie, samo założenie, że Jezus Chrystus był, jest i będzie genialnym psychologiem, a więc naukowcem, dla systemu jest nie do przyjęcia. Oznaczałoby to przecież, że chrześcijaństwo to nie zabobony ciemnych mas ludzkich. Ale też druga strona tego nie akceptuje. Dlaczego? Ponieważ dla nich oznaczałoby to jakąś skazę na boskości Pana naszego Jezusa Chrystusa.



Błąd w tym rozumowaniu polega na tym, że przecież Bóg jest doskonałym psychologiem i naukowcem. Prawa Boskie idealnie odzwierciedlają wszystkie prawa rządzące tym światem, oprócz tych stworzonych przez ludzi.



Podam przykład na głupotę dzisiejszego świata, a tym samym ludzi. Post jest obecny i zalecany w chrześcijaństwie od tysięcy lat, ale mało kto zdaje sobie sprawę, że dla dzisiejszych ludzi, nawet chrześcijan, istnieje w świadomości jako coś nowoczesnego, najwyżej związanego z wierzeniami jakichś sekt wschodnich.

Świat nie chce ludzi zdrowych psychicznie, odróżniających dobro od zła, a więc działających według zasady: tak — tak, nie — nie. System hoduje takich, którzy reagują na to, co jest pomiędzy. Proste zasady przekazywane nam przez Jezusa Chrystusa są nie do przyjęcia i najgorsze jest w tym to, że nawet przez ludzi nazywających się chrześcijanami.

Brak równowagi duchowej nie wyleczy żaden lekarz i żadne tabletki. Człowiek staje się tylko wiecznym pacjentem służby zdrowia, co jest dobre dla systemu, ale tragiczne w skutkach dla człowieka.

Mamy dzisiaj miliony chrześcijan, którzy przyjęli wiarę tylko uczuciami, które są ulotne i podatne na wpływy zła. Rozum, uśpiony w ludziach przez medialne zakłamanie i wszechobecną propagandę, przestał mieć znaczenie. Myślenie boli tak wielu, że późniejsze zderzenie z prawdą często kończy się depresją i samobójstwem.



Prawda jest bardzo często zaciemniana. System, np. AI, nie zaprzecza bezpośrednio, ale pokazuje w sposób przewrotny, skłaniający do stwierdzenia, że to kłamstwo. Dlatego tylko oderwanie się od mediów pozwala na rzeczywistą ocenę wszystkich aspektów naszego życia.

Jeżeli dane zdarzenie nie jest zgodne z oficjalną narracją, najczęściej się je pomija milczeniem. Ale gdy trzeba odpowiedzieć konkretnie na zadane pytanie, w pierwszej kolejności podaje się opis danego zdarzenia zgodny z tym, co system chce nam przekazać, następnie oficjalne stanowisko władz, które temu zaprzecza, i np. stanowisko policji na końcu, które stwierdza, że żadna ze stron nie wniosła oskarżenia.

Ludzie z automatu odrzucają wyjaśnienia oficjalne i przyjmują kłamstwo, które przeczytali jako pierwsze, jako prawdę.

W sytuacji, gdy oficjalny przekaz władz i policji jest zgodny z tym, co chce przekazać system, podaje się tylko jego, a resztę pokazuje jako teorie spiskowe.

W takim systemie nie ma miejsca na prawdę czy kłamstwo — jest zawsze coś pomiędzy.

Wystarczy zastosować prostą zasadę przekazaną nam przez Jezusa Chrystusa: „Tak — tak, nie — nie”.

Problem polega na tym, że część ją odrzuci ze względu na sam fakt, że ma coś wspólnego z chrześcijaństwem, a ci, którym to nie przeszkadza, w większości mówią „tak” dla zwodzeń modernistycznych i fałszywych objawień w stylu Medjugorje, a „nie” dla prawdziwej nauki przekazanej nam przez Chrystusa.

System nigdy nie zaakceptuje Chrystusa jako doskonałego naukowca, ponieważ rozpadłby się bardzo szybko. Wszystkie strony wykorzystują tylko wyrwane z całości fragmenty, a nawet tylko krótkie zdania potrzebne do swojej aktualnej ideologii, a że nie ma to przeważnie nic wspólnego z faktami i prawdą, nikogo to nie obchodzi.

Wszyscy chcą tylko jednego — kontroli nad naszymi duszami. Dlatego system z całą bezwzględnością zwalcza prawdziwą naukę chrześcijańską, która pokazuje, jak dusza kieruje naszym życiem i jak możemy być wolni.

Ludzie stworzyli cywilizację śmierci. Rocznie zabijają miliony nienarodzonych dzieci, miliony są zabijane w inny sposób poprzez szczepionki, złe sposoby leczenia, pozwalanie na bezkarne mordowanie chrześcijan, depresję i samobójstwa, w tym eutanazję, która coraz częściej jest wymuszana.

Ci, którym uda się to wszystko przeżyć, żyją w nieustającym stresie pogoni za pieniądzem, aby przeżyć. Muszą patrzeć, jak deprawowane są dzieci, a pedofilia jest tak „zwalczana”, że staje się normą.

W świecie, w którym kłamstwo stało się normą, a prawda powoduje prześladowania, urodzenie się białym Europejczykiem oznacza bycie obywatelem drugiej, a może nawet trzeciej czy czwartej kategorii we własnym kraju, gdzie każdy przybłęda może go zabić, pobić czy też zgwałcić bezkarnie.

Rewolucja seksualna wraz z Soborem Watykańskim II, czyli podpisaniem paktu z diabłem, wprowadziła świat zachodni na drogę komunizmu, a zburzenie muru berlińskiego nie oznaczało odzyskania wolności dla nikogo. Było połączeniem starego komunizmu, opartego na terrorze i milionach zamordowanych ludzi, z nowym, który wprowadził terror z ludzką twarzą, czyli zakryty przez propagandę medialną. Bolszewickich komisarzy ludowych zastąpili komisarze brukselscy.

Na gruzach muru berlińskiego i trzeciej świątyni zbudowano nowe imperium zła, a łącznikiem między starym i nowym jest nienawiść do chrześcijaństwa.

Każda rewolucja buduje nową dyktaturę — tego uczy nas historia.

Władza duszy nad materią jest faktem, o którym niedługo będę pisał. Jednak świat duchowy istnieje i on jest wyznacznikiem miejsca, w którym aktualnie się znajdujemy. Dusza potrzebuje tylko prawdy, żeby zwyciężać, a nie jakichś czakr i tym podobnych wymysłów ludzkich.

Różne grupy społeczne co jakiś czas się buntują, ale to nic nie da. Zniszczone zostały podstawowe więzi międzyludzkie i trudno odnaleźć wspólny front.

Dusza, która odnalazła prawdę, powinna wysyłać sygnał bez słów: kłamiesz.

Mury w końcu skruszeją, kajdany opadną.

Arkadiusz Niewolski


ZASADY PUBLIKOWANIA KOMENTARZY
Prosimy o merytoryczne komentarze. Naszym celem jest obnażanie kłamstwa, a nie przyczynianie się do potęgowania zamętu. Dlatego bezpodstawne opinie zaprzeczające obiektywnej prawdzie publikujemy wyłącznie, gdy zachodzi potrzeba reakcji na fałszywe informacje.

Skomentuj