Kolejne herezje Franciszka o Komunii Św. i co z tego wynika


Na Kongresie Eucharystycznym 25 września 2022 r. w Marecie, Franciszek stwierdził że marzy mu się :

Kościół, który klęka przed Eucharystią i z zachwytem czci Pana obecnego w chlebie; ale który umie także ze współczuciem i czułością pochylić się nad ranami tych, którzy cierpią, podnosząc ubogich, ocierając łzy cierpiących, czyniąc się chlebem nadziei i radości dla wszystkich. (źródło)

Jest to luterańska herezja Konsubstancjacji, według której chleb pozostaje prawdziwym chlebem, a wino prawdziwym winem., choć w jakiś sposób Chrystus staje się w jednym i drugim naprawdę obecny. Jest to zaprzeczenie katolickiego dogmatu Transsubstancjacji. Dogmat ten mówi że podczas konsekracji chleba i wina następuje Przeistoczenie. Oznacza to, że substancja chleba i wina ustaje całkowicie, gdy zostaje przemieniona w Ciało, Krew, Duszę i Boskość Jezusa Chrystusa. Pozostaje tylko postać chleba i wina. Jednym słowem chleb staje się Ciałem Chrystusa, a nie jest Ciałem ukrytym w chlebie.

Kościół już dawno potępił tego typu twierdzenia:

Jeśli ktoś przeczy temu, że w Najśw. Sakramencie Eucharystii zawarte są prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie ciało i krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus, i twierdzi, że tam jest tylko jako w znaku, obrazie lub poprzez swoją moc – niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych.

Jeśli ktoś twierdzi, że w Najświętszym Sakramencie Eucharystii pozostaje substancja chleba i wina razem z ciałem i krwią Pana naszego Jezusa Chrystusa, a [więc] przeczy tej przedziwnej i osobliwej przemianie całej substancji chleba w ciało i całej substancji wina w krew, przy zachowaniu jedynie postaci chleba i wina, którą to przemianę katolicki Kościół najwłaściwiej nazywa przeistoczeniem – niech będzie wyklęty.

(Sobór Trydencki, Sesja 13, Kanony 1, 2 )

Nie jest to pierwszy raz kiedy Franciszek taką herezje wygłosił. Można  ją  było usłyszeć m.in. W Boże Ciało  2019 roku.  W obliczu Eucharystii, Jezusa, który stał się Chlebem, z tego skromnego Chleba, który ogrania cały Kościół, uczymy się błogosławić to, co mamy, chwalić Boga… (źródło)

Tego nas uczy Eucharystia: jest w niej Bóg zawarty w okruszynie chleba. (źródło)

W modernistycznych kościołach słowo „chleb”, „symbol chleba”, „uczta”  itp jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Bo wg. nich msza św. jest ucztą na której żywią się Słowem Bożym, a odprawianą na „pamiątkę” Wieczerzy Pańskiej. A Chrystus jest „chlebem grzeszników” jak stwierdził Franciszek w osławionej adhortacji „Amoris laetitia” która zezwala cudzołożnikom na przyjmowanie „Komunii” – co osobiście potwierdził Franciszek wszystkim którzy jak zwykle tłumaczą tym podobne „nauki” Franciszka jako źle zinterpretowane itd.. 

Faktem jest że większość tego co mówi, nie da się zrozumieć, ale dlatego że nie jest to prosta nauka katolicka, tylko pseudofilozoficzne referaty, nadęte frazesy i pustosłowie czyli masoński, modernistyczny humanizm. Zwykły proboszcz nie potrafi już nic innego powiedzieć, tylko na każdej mszy pogrzebowej, czy na cmentarzu przypomina ze wszyscy trafimy  „do domu Ojca”. No na pewno, tylko niektórzy mają za ojca szatana i się tym nie przejmują. Piekła przecież nie ma…  

W swoim niedawnym liście Desiderio Desideravi Franciszek twierdził, że sama wiara jest wystarczającym przygotowaniem do godnego przyjęcia Komunii Świętej – A nawet dodał: „Zaprawdę, każde przyjęcie komunii Ciała i Krwi Chrystusa było przez niego pożądane już w Ostatniej Wieczerzy” 

Jest to kolejna protestancka herezja, również potępiona przez Sobór Trydencki.:

Jeśli ktoś mówi, że sama wiara jest wystarczającym przygotowaniem do przyjęcia sakramentu Najświętszej Eucharystii: niech będzie wyklęty.
I aby tak wielkiego Sakramentu nie przyjmować niegodnie – a więc ku śmierci i potępieniu – ten sam święty Sobór postanawia i oświadcza, że ci, którzy świadomi są ciężkiego grzechu, jakkolwiek sądziliby, że za niego żałują, o ile mogą mieć spowiednika, powinni najpierw odbyć sakramentalną spowiedź. Jeśliby zaś ktoś odważył się inaczej uczyć, głosić albo uparcie twierdzić, lub też bronić w publicznej dyskusji, tym samym – niech będzie wyklęty” (Sobór Trydencki, Sesja 13, Kanon 11)

Ostatnio czterech biskupów, kilku księży i katoliccy uczeni podpisali oświadczenie potępiające Franciszka za ten dokument. Sygnatariuszy tego oświadczenia przypominają to, co każdy katolik wiedzieć powinien. – że do godnego przyjęcia Komunii potrzebna jest pokuta i żal za grzechy, a nie „sama wiara”.

Tekst oświadczenia w języku angielskim jest dostępny tutaj.

Tutaj Franciszek też jest świadom że naucza herezji. Robi to nie pierwszy raz, i nie zwraca uwagi na tego typu oświadczenia. Milczy i czeka na efekty.

Tragiczne jest nie tylko to, że  takie nauki przyjmuje się z ochotą już prawie wszędzie na świecie, bo modernistyczny kościół już dawno stał się protestancki, ale i to że garstka które jeszcze jakieś różnice dostrzega naiwnie łudzi się że wszystko to jakieś nieporozumienia i nieumyślne błędy. Polska stała się chyba jednym z ostatnich, krajów gdzie konfesjonały nie są tylko historią i eksponatem muzealnym. Tak się zachowują katolicy którzy wierzą że w Komunii Św. przyjmują Prawdziwego Boga, a nie chleb, symbol, czy cokolwiek innego sobie wyobrażają? Przecież zachowują się dokładnie jak luteranie. Jeszcze wykłócają się, że Komunia do rąk jest bardziej, albo tak samo godna.

 

Na naszej stronie, często przed pisaniem tego typu tekstu jak ten, o kolejnych herezjach czy zmienianiu nauczania, mamy dylemat czy jest sens kolejny raz pokazywać to istne szaleństwo. Z jednego powodu? Nawet ci którzy podzielają te opinie często nie wyciągają żadnych wniosków, ani konsekwencji wobec siebie samych. Łatwo jest pogorszyć się na herezje Franciszka, czy jakiegoś biskupa, ale o tych którzy na to wszystko milczą od lat, też nikt nie zwraca uwagi. To oni, na całym świecie doprowadzili do tego, że grzech już nie jest grzechem, a wiara katolicka upadła. 4 biskupów wytyka Franciszkowi herezje. Diabeł pęka ze śmiechu na te rzesze przejętych swoim powołaniem kapłańskim. Który z księży czy biskupów powiedział ci – nie wierz w to co mówi Franciszek? Który w ogóle sam w to samo nie wierzy, skoro powtarza i robi to samo? W co oni wierzą podając Komunię do rąk, albo zdrowym osobom, na stojąco? Że nastąpiło przeistoczenie?

Kiedyś kiedy jeszcze uczęszczałam na nową mszę, usłyszałam kazanie o klękaniu przed Najświętszym Sakramentem. Było w nim wszystko, nawet piękny przykład jak jeszcze ok 50 lat temu ludzie klękali w błocie, gdziekolwiek,  kiedy ksiądz przyjeżdżał z Komunią do chorego, albo szedł przez wieś. Wszystko i o wszystkim w nim było. O adoracji, modlitwie itd.  Nie było tylko o klękaniu do Komunii. Cały czas czekałam na ten kulminacyjny moment….który nie nastąpił.  Wtedy się zaczęłam zastanawiać czy to są Pasterze Chrystusa, czy najemnicy szatana. Ile w nich prawdy, a ile pozorów i wyuczonej powtarzanej wiedzy. Starszy ksiądz, więc jeszcze wykorzystywał trochę przedsoborowej wiedzy, a też tego co najważniejsze nie powiedział. Nie wierzy w Przeistoczenie, tylko powtarza co wypada powiedzieć? A o Komunii mu nie wolno wspominać??  W takich momentach widać pozory i fikcję jak na dłoni – pozory wiary i pozory miłości do Chrystusa. Jaki sens ma klękanie na adoracji skoro stajesz, albo nawet zuchwale wyciągasz rękę kiedy Bóg przychodzi do ciebie. Jakie inne klękanie ma większy sens jeśli nie to? 

„Kościół, który klęka przed Eucharystią” ponoć marzy się Franciszkowi, jak powiedział. Kolejny frazes dla naiwnych. Media tzw. konserwatywnych katolików niejeden raz znacząco pochrząkiwały, czy dawały do zrozumienia że, znowu nie klęka przed Monstrancją. Tak jak w Boże Ciało w 2013 roku , czy innych sytuacjach kiedy powinien. Nie widać też, żeby nawoływał do tego tak, jak i nie robili tego poprzednicy. Zamiast tego padali na kolana przed ludźmi – dosłownie tak jak Franciszek (akurat wtedy zdrowie mu się poprawiało) , czy symbolicznie w swoim humanizmie i stawianiu wymysłów człowieka w centrum.

Szokujące zachowanie okupanta Tronu Piotrowego. Franciszek całował po ...

W sieci, w mediach społ.  są dostępne zdjęcia na których wszyscy trzej posoborowi papieże udzielają Komunii na stojąco i do rąk. Taki „dobry przykład” dla ich biskupów i wiernych.

A ludzie jak bydło robią to, co stado. Tak było w moim kościele i tak było w wielu innych. W tej pobożnej katolickiej Polsce – Jak ktoś obok klęknął, to jeszcze komuś przyszło do głowy zrobić to samo, jeśli nie, to jak przy rozdawaniu cukierków.  Z czasem zaczęłam sobie zdawać sprawę że oni nie wierzą, nawet nie myślą tylko wykonują to co inni, albo co wypada – rutynowo jak mama nauczyła albo babcia – trzeba na mszę, więc i do Komunii by się przydało, ale jak pominąłeś jedną niedzielę i Komunię, to już nawet na mszę się nie opłaca. Jedni i drudzy żyją w świecie pozorów i kłamstw bo tak im wygodnie. Nikt za wiele nie wymaga. Przemilczane grzechy, świętokradcze komunie. Może wcale nie wierzą, że Go przyjmują więc wszystko jedno. Ksiądz nie wierzy,  więc tym bardziej wszystko jedno. 

To jest Kościół Chrystusa w którym katolik, ksiądz czy świecki, wierzy że staje przed żywym Chrystusem? Nie, to jest protestancki zbór – heretycka posoborowa sekta, w której każdy wierzy jak chce, zwłaszcza w to, co mu wygodnie a nad resztą nawet nie myśli, bo po co. Jeszcze wyjdzie że mu wcale to przeistoczenie niepotrzebne. – Zbytek łaski. I zapominają tylko, że Chrystus nie rzuca pereł przed wieprze.

 

Te kilka osobistych refleksji z początków mojego powrotu do prawdziwej wiary katolickiej są w tym tekście w jednym celu – żeby czytelnik przemyślał w co sam wierzy i czy to rzeczywiście znajduje odzwierciedlenie w tym co robi. Czy nie stał się tym baranem, który pędzi tam gdzie większość i nie zastanawia się gdzie. Nie pochlebiaj sobie że jesteś wielkim katolikiem bo zaglądasz częściej niż dwa razy do roku, d kościoła.  Bo katolik to nie baran – cała nauka Chrystusa zmusza nas do myślenia; do przemiany i do kontaktu ze swoją duszą w celu poznania Chrystusa i rozwijania miłości do Niego – nawet nie do nauki formułek i chodzenia do kościoła. Jeśli nie znasz Boga tylko Jego wypaczony  obraz, to nic ci nie pomoże nawet pierwsza ławka w tym kościele. To jest nauka katolicka której nie chcesz znać. W dobie Internetu, kiedy wszystko jest w zasięgu ręki,  uparte zaprzeczanie, zamiast szukania prawdy i wiedzy jest wystarczającym dowodem ignorancji Chrystusa, a często wręcz złej woli. I dotyczy to zarówno kapłanów jak i świeckich.

Dlatego, kto raz przez odrzucenie, chociażby jednej jedynej prawdy, powagę tę znieważa i po niej depce, ten nie może więcej, na jej podstawie, wierzyć w inne prawdy Objawienia. A, jeżeli w nie wierzy, to wierzy z pobudki niesłusznej, która wiary jego ponad czysto ludzkie rzeczy nie wznosi, a stąd daremnie sobie pochlebia, iż ma chrześcijańską wiarę.(więcej tutaj)

https://www.niewolnikmaryi.com/2022/06/01/do-profanacji-najswietszego-sakramentu-jest-potrzebna-konsekracja/


Agnieszka Szaroleta


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: