Franciszek zachęca światowych przywódców do realizacji celów proaborcyjnego paktu na rzecz zmian klimatycznych

W przemówieniu napisanym na konferencję „zmiany klimatu”  COP26, która  obecnie odbywa się w Glasgow, Franciszek wezwał uczestników konferencji do realizacji „ambitnych celów” nakreślonych w porozumieniu paryskim w sprawie zmian klimatycznych, mówiąc, że „nie można ich już odkładać”. 

Czego nie można odkładać?

Porozumienie paryskie jest  proaborcyjne  i łączy się z wyznaczonym przez ONZ celem stworzenia powszechnego prawa do aborcji zgodnie z celem nr 5.6 Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ. Cel ten brzmi: Zapewnić powszechny dostęp do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz praw reprodukcyjnych, co jest powszechnie używaną nowomową w odniesieniu do aborcji i antykoncepcji.  

Przesłanie przekazane przez watykańskiego sekretarza stanu kardynała Pietro Parolina do świata polityki i biznesu wzywało do „większych zasobów ludzkich, finansowych i technologicznych”, aby zająć się „negatywnymi skutkami zmian klimatycznych i pomóc biedniejszym i bardziej wrażliwym narodom najbardziej przez nie dotkniętym”

W tekście czytamy :

COP26 może i musi wnieść skuteczny wkład w świadome budowanie przyszłości, w której codzienne działania oraz inwestycje gospodarcze i finansowe mogą rzeczywiście chronić warunki zapewniające godne i humanitarne życie dzisiejszym i przyszłym mężczyznom i kobietom, na „zdrowej ” Planecie.

Franciszek zauważa „rany zadane naszej ludzkiej rodzinie przez pandemię i zjawisko zmiany klimatu” ale mordercze rany zadane przez aborcje woli pominąć, bo „nie ma alternatywy: wszyscy musimy odegrać rolę w odpowiedzi na to wyzwanie” , które” wymaga głębokiej solidarności i braterskiej współpracy między narodami świata.”, ale tym wyzwaniem nie jest masowe ludobójstwo nienarodzonych za które powinien gromić to „zacne towarzystwo”, tylko wyimaginowane przez światową finansjerę problemy skłaniające do tzw. „wielkiego resetu” czyli doprowadzenia społeczeństw do ruiny.

W przesłaniu Franciszka na konferencji COP26 nie ma też żadnego odniesienia do Boga i wiary. Zero najmniejszych uwag czy zastrzeżeń na temat proaborcyjnych celów ONZ. Za to jest odniesienie do masońsko komunistycznego „Fratelli tutti” i sporo o „długu ekologicznym” .

Bóg został przez Franciszka już dawno zastąpiony masońskimi hasłami o wolności równości i braterstwie. Pierwszym przykazaniem jest tolerancja dla wszelkiej podłości czy zboczeń. W tej fałszywej utopijnej rzeczywistości życie nienarodzonych kończy się  tak jak i hasło francuskiej rewolucji: Wolności równość i braterstwo.…albo śmierć!

Wystąpienie to doskonały przykład dwulicowości i przewrotności Franciszka. Udawać że się myśli jedno (sprzeciwia aborcji), a robić drugie.

 


Agnieszka Szaroleta

 

Skomentuj